Wielki diament – 38

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu Bolek i Lolek spacerowali dróżką i przechodzili obok kamienia. Kiedy zorientowali się, co to tak naprawdę jest, szybko znaleźli dużą taczkę, władowali na nią znalezisko i czym prędzej popędzili ofiarować je swojej przyjaciółce Toli.

Autor: Gwiazdeczka

Na kamieniu – 19

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o czymś tak długo i intensywnie, aż w końcu zapomniała, o czym tak rozmyśla. Pragnęła uchodzić za bardzo mądrą syrenę i uważała, że jak będzie zamyślona, to tak właśnie będzie wyglądać. Okazało się to jednak trudniejsze, niż przypuszczała. Po pierwsze, było niezwykle nudne. Poza tym, gdyby ktoś zapytał, o czym właściwie myśli, wyszłaby pewnie na niespełna rozumu. Wskoczyła więc do wody i odpłynęła.

Autor: Gwiazdeczka

W dolinie – 89

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, włączone było radio. Leciała z niego muzyka. Kobieta szybko i mocno zasnęła.

Gdy obudziła się kilka godzin później, wyłączyła radio i przekręciła się na drugi bok.

Autor: Sokolik

Na kamieniu – 18

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o swoim ukochanym. Był młodym rybakiem. Wiele razy widywała go, gdy na pełnym morzu łowił ryby. Ukrywała się przed jego wzrokiem, bo nie wiedziała, jak zareaguje na jej widok. To jednak nie przeszkadzało jej w snuciu marzeń o szczęśliwym wspólnym życiu.

Autor: Ewa Damentka

Wielki diament – 37

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu przyśnił się pewnej kobiecie. Próbowała go odszukać, zjeździła pół świata, żeby go odnaleźć. Gdy zrezygnowana wróciła do domu, przyturlał się wprost pod jej nogi, jakby chciał powiedzieć: „Zobacz jestem, zawsze tu byłem”. Kobieta popatrzyła na niego zdziwiona i rozpłakała się. To, czego szukała poza domem, zawsze miała na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło wyjść na drogę dojazdową do jej własnego domu. Wzięła kamień do ręki przyjrzała mu się i pomyślała, że nie wie, czy chce go sprzedać. W czasie wędrówki zmieniły się jej priorytety. Musiała jeszcze wiele przemyśleć. Schowała kamień do szuflady w szafce nocnej, bo chciała móc go dotknąć. jak się obudzi. Poszła spać. A zadowolony kamień czekał na dalszy rozwój sytuacji.

Autor: Ewa Damentka

Księżyc wyszedł zza chmur – 85

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Każdemu objawiała się inaczej. Dla niektórych była kobietą, dla innych rycerzem lub pomieszaniem człowieka ze zwierzęciem. Ta postać mogła być czymkolwiek, czym tylko zechciała być.

Autor: Sokolik

Młody mężczyzna przystanął – 50

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo książka była jego autorstwa, nie wierzył, że w końcu tak to się stało, tak po prostu…, długo wyczekiwany moment zaskoczył go tym bardziej, że nasz Autor zwykle wszystko miał zaplanowane.

dla Pawła napisał Patisonek