Na kamieniu – 16

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o tym, jak bardzo chciałaby spróbować pizzy. Tak, dobrze słyszeliście – pizzy! Marina, bo tak miała na imię nasza syrena, słyszała od mew, że na lądzie ludzie jedzą coś, co nazywa się pizzą, i że jest to przepyszne.

Pewnego dnia, gdy tak marzyła o pizzy, zauważyła na plaży grupę turystów z wielkimi pudełkami. „To musi być pizza!” pomyślała i postanowiła działać. Wyskoczyła z wody i zaczęła machać do turystów. Ci, zaskoczeni widokiem syreny, podeszli bliżej.

– Przepraszam, czy mogłabym spróbować kawałka tej pizzy? – zapytała Marina, starając się wyglądać jak najbardziej przyjaźnie.

Turyści, choć zszokowani, postanowili spełnić jej prośbę. Jeden z nich podał jej kawałek pizzy z serem. Marina wzięła kęs i… jej oczy rozbłysły z zachwytu.

– To jest niesamowite! – wykrzyknęła. – Dlaczego nikt mi wcześniej nie powiedział, że pizza jest taka pyszna?

Od tego dnia Marina regularnie odwiedzała plażę, zaprzyjaźniając się z turystami i zawsze prosząc o kawałek pizzy. Stała się lokalną atrakcją, a ludzie zaczęli przyjeżdżać z daleka, aby zobaczyć syrenę, która uwielbia pizzę.

I tak, na kamieniu wystającym z morza, narodziła się legenda o syrenie Marinie, która marzyła o pizzy i znalazła sposób, by spełnić swoje kulinarne pragnienia. A turyści? Zawsze mieli przy sobie dodatkowe pudełko pizzy, na wypadek, gdyby Marina znów się pojawiła.

tekst wygenerowany przez AI na polecenie Ewy Damentki

Wielki diament – 36

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu przechodził tamtędy człowiek, co w sercu miał marzenia, Zatrzymał się, spojrzał, wziął diament w swoje ramiona.

„To nie jest zwykły kamień”, pomyślał z zachwytem,

„To skarb ukryty w pyle, czekający na odkrycie.”

Diament błyszczał w słońcu, choć pył go pokrywał,

W sercu człowieka nadzieję na nowo rozniecał.

„Może to znak”, myślał, „że los się do mnie uśmiecha,

Że w codziennym zgiełku, coś pięknego mnie czeka.”

I tak diament, choć cichy, zmienił życie człowieka,

Przypomniał mu, że warto marzyć, choć droga daleka.

Bo czasem w szarym pyle, wśród codziennych trosk,

Kryje się skarb prawdziwy, co daje życia blask.

tekst wygenerowany przez AI na polecenie Ewy Damentki

Góra lodowa – 60

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw, w nowej sytuacji, trzeba było sprawdzić, jak nowy twór radzi sobie na wodzie. Sam twór prawdopodobnie będzie się zmieniał podczas podróży, a i otoczenie będzie zmienne.

Autor: Adam

Na kamieniu – 15

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o tym, jak wygląda życie w chmurach, które widziała bardzo wysoko w oddali. Zastanawiała się jak tam dotrzeć, ale jej rozmyślania przerwało wołanie siostry.

Autor: Sokolik

Młody mężczyzna przystanął – 49

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo niedawno śniło mu się, że czytał właśnie taką książkę. Kiedy się obudził, próbował ją odszukać w internecie, ale nie pamiętał ani tytułu, ani autora. A teraz leży na wystawie… Zaintrygowany wszedł do środka, kupił książkę i wyszedł szybko z księgarni. Szedł szybkim krokiem i wkrótce dotarł do domu. Tam otworzył książkę i zaczął przeglądać znajome strony. Była to ta sama pozycje, którą czytał kilka nocy z rzędu. Teraz spokojnie oddał się jej lekturze i wreszcie poznał jej zakończenie. Z ulgą odłożył książkę na półkę i wiedział, że jeszcze często będzie do niej wracał.

Autor: Ewa Damentka

Na kamieniu – 14

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o swoim życiu pod wodą, a jej długie, złociste włosy lśniły w blasku słońca. Marina często przychodziła na ten kamień, aby odpocząć i marzyć o świecie poza oceanem.

Pewnego dnia, podczas jednej z takich chwil, zauważyła na horyzoncie statek. Był to piękny żaglowiec, który płynął powoli w jej stronę. Poczuła dziwne uczucie w sercu, jakby coś ważnego miało się wydarzyć. Gdy statek zbliżył się do brzegu, zobaczyła na pokładzie młodego mężczyznę. Był to Aleksander, kapitan statku, który również zauważył ją – syrenę siedzącą na kamieniu.

Był zafascynowany jej pięknem i postanowił podpłynąć bliżej. Gdy statek zatrzymał się przy kamieniu, Marina i Aleksander spojrzeli sobie w oczy. W tej chwili oboje poczuli, że ich losy są ze sobą związane. Marina opowiedziała Aleksandrowi o swoim życiu pod wodą, a on z kolei opowiedział jej o swoich podróżach po świecie.

Spędzili razem wiele godzin, rozmawiając i śmiejąc się. Syrena wiedziała, że nie może opuścić swojego podwodnego królestwa, ale czuła, że znalazła w Aleksandrze prawdziwego przyjaciela. Obiecali sobie, że będą się spotykać przy tym kamieniu, ilekroć Aleksander będzie w pobliżu.

I tak, każdego razu, gdy statek Aleksandra zbliżał się do brzegu, Marina czekała na niego na swoim kamieniu. Ich przyjaźń rosła, a oboje czerpali radość z tych chwil spędzonych razem. Marina nauczyła się, że nawet będąc syreną, można znaleźć przyjaźń i miłość poza oceanem.

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Wielki diament – 35

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu szła ścieżką para małżeńska. Ścieżką życia daleką od ideału. Ujrzeli oni połyskujący delikatnym światłem diament. Zobaczyli w nim siebie. Oni, dwa diamenty, mogą nawzajem szlifować swoje osobowości, by swe życie oczyścić z szarego miałkiego pyłu problemów i swój związek umocnić pięknem, mocą i energią diamentu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżyc wyszedł zza chmur – 84

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Konserwator zabytków robił wtedy prace remontowe i budowlane w całym zamku. W nocy miał do tego jak najlepsze warunki.

Autor: Sokolik

Na kamieniu – 13

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o bratniej duszy. Zaczęła śpiewać. Jej piękny głos rozchodził się hen, hen, daleko.

Usłyszał go rybak z pobliskiej wioski. Zakochał się w syrenim śpiewie i słuchałby go dniem i nocą, ale śpiew ucichł. Rybak nie mógł usnąć i wciąż rozmyślał o syrenie.

Autor: Danuta Majorkiewicz