Koperta z ważnymi dokumentami – 31

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył światełko unoszące się w powietrzu. Kiedy mu się przyjrzał, zobaczył malutką świetlistą postać ze skrzydełkami, która na jego widok pisnęła ze strachu i schowała się w szparze nad listwą. Widocznie chciała się ukryć, ale zdradzała ją świetlista poświata. Mężczyzna nie chciał peszyć tajemniczego gościa, więc szybko podniósł kopertę, a potem przesunął komodę z powrotem na stare miejsce. Zastanawiał się, kto to może być. Ta myśl powracała do niego dość często. Nigdy nie dowiedział się, co to za postać, ale jakoś grzała go myśl, że wspólnie z nią dzieli lub dzielił mieszkanie.

Autor: Ewa Damentka

Młody mężczyzna przystanął – 65

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo rysunek był fantastyczny. Przypominał mu jego dzieciństwo. Mężczyzna dalej przyglądał się książce i miał wrażenie, że cofnął się wiele lat w swoim życiu. Okładka sprawiła, że od nowa przeżył szczęśliwe chwile dzieciństwa.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciche jezioro – 5

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby popatrzeć na plażowiczów opalających się nad jego brzegiem. Było słychać radosne opluskiwanie się dzieci i wesołe rozmowy dorosłych odpoczywających od zgiełku miasta w spokojnym, cichym lesie.

Autor: Małgorzata

Na kamieniu – 44

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o spotkaniu z innymi syrenami. Te jednak przebywały w innym morzu. Przygotowała się do drogi i wyruszyła. Dopłynęła na jedną z tropikalnych wysp, pokrytych gęstą roślinnością. Tam zobaczyła, jak syreny odpoczywają pod palmą kokosową. Z chęcią do nich dołączyła.

Autor: Sokolik

Ciche jezioro – 4

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby usłyszeć szept wiatru, który przynosił historie z dalekich krain. Jezioro, choć pozornie nieruchome, miało swoje tajemnice – w jego głębinach odbijały się nie tylko gwiazdy, ale i wspomnienia dawno minionych dni.

Pewnej nocy, gdy księżyc wspiął się wysoko nad konary drzew, jezioro obudziło się inaczej niż zwykle. Nie słyszało zwykłego szmeru lasu, ani kroków saren przemykających przez polany. Tym razem do jego brzegów zbliżył się ktoś… człowiek, w płaszczu nasiąkniętym wilgocią i liśćmi. Jego oczy błyszczały tajemnicą, a dłonie zdawały się nieść coś, co jezioro znało z odległej przeszłości.

Woda zaszemrała cicho, jakby rozpoznając wędrowca. Człowiek uklęknął, zanurzył palce w jeziorze i wyszeptał słowa, które brzmiały jak echo dawno zapomnianej legendy. I wtedy… coś się zmieniło. Powierzchnia jeziora zadrżała, a w głębinach rozjarzyło się światło, jakby budziła się istota, która spała tam przez wieki.

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Koperta z ważnymi dokumentami – 30

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył trochę kurzu, ale też sfatygowaną szablę. Była bardzo stara i pordzewiała. Po rozmowie ze starszą rodziną okazało się, że szabla w mieszkaniu jest bardzo długo i była niegdyś symbolem wielkiego bohaterstwa z dawnych czasów.

Autor: Adam

Wielki diament – 57

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu poczuł, że podniosły go chłopięce dłonie. Został schowany do plecaka i niesiony przez chwilę.

Przez pewien czas mieszkał w szufladzie w biurku. Któregoś wieczora chłopiec wyjął go z szuflady i znów schował do plecaka. Wyszedł z domu, żeby spotkać się z kolegami. Razem zakradli się do ogródka nielubianego sąsiada i zaczęli rzucać kamieniami w jego okna.

Chłopczyk rzucił diamentem. Kamień przeleciał przez otwarty lufcik i wylądował w miękkim fotelu. Ponieważ chłopcy zbili kilka szyb, zdenerwowany starszy pan wyszedł do ogródka i zaczął głośno krzyczeć. Zbiegli się sąsiedzi, w tym rodzice chłopców. Obiecali, że naprawią wybite szyby, a swoje złośliwe pociechy zabrali do domów.

Starszy pan był nadal zdenerwowany. Jednak zdziwił się i rozchmurzył, gdy zobaczył kamień na swoim fotelu. Był jubilerem. Rozpoznał diament i go docenił. Położył go na półce, na honorowym miejscu, często go oglądał i dotykał. Kamień był w siódmym niebie. Miał to, o czym marzył. Przytulne bezpieczne miejsce i człowieka, który go kochał.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Ciche jezioro – 3

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby znowu się budzić i wsłuchiwać. Miało swój rytm czuwania i budzenia się. Było to dla niego naturalne i oczywiste. Zwierzęta chyba o tym wiedziały, bo gdy jezioro drzemało, były bardzo cichutkie. Głośno dokazywały dopiero wtedy, gdy jezioro budziło się. Zupełnie jakby wiedziały, że teraz nie będą mu przeszkadzać i nie zakłócą jego odpoczynku.

Autor: Ewa Damentka

Na kamieniu – 43

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała O pięknym szumie morskich fal i o wzburzonym oceanie, który istniał nieprzerwanie. Zastanawiała się, jak wyglądałaby rzeczywistość bez szumu fal. Uznała, że szum fal dodaje życiu uroku. Że dobrze, że słyszy szum fal morskich, a nie telewizyjnych lub radiowych. Czuła że pewnie nie żyłoby się jej dobrze na małym kuterku, gdzie przestrzeń jest ograniczone. Całe szczęście nie musiała się przekonywać, jakby to było. Otworzyła oczy i spojrzała na piękną plażę i na nostalgiczny horyzont, gdzie nie widać było żadnego brzegu. Jej twarz emanowała radością, gdy pomyślał o swoim szczęściu, bycia morską syreną.

Autor: AMK

Ciche jezioro – 2

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało się w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby otworzyć dzień. Poranny połów ryb, słyszalna na łodziach gospodarka leśna, hałas wyrębu lasu i dźwięk pociągu przejeżdżającego gdzieś w lesie, tuż obok jeziora.

Pewne rzeczy są na swój sposób sytuowane. Są obszary, gdzie wszystko do siebie pasuje. Czasami zdarza się, że gospodarka człowieka uzupełnia przyrodę i scala się z nią w całość.

dla Magdy napisał Adam