Wielki diament – 47

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu odkrył go przechodzień. Włożył go do kieszeni, a później umył. Znalazca potrzebował zasilenia i je otrzymał.

dla Janusza napisał Adam

Młody mężczyzna przystanął – 59

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo rysunek na okładce wydawał mu się dziwnie znajomy. Wszedł do księgarni, by przyjrzeć się książce dokładnie. Gdy wziął ją do ręki, poczuł bliski kontakt z nią. Przewrócił kilka kartek. Przyjrzał się rysunkom w środku i już wiedział, kto jest ich twórcą.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Koperta z ważnymi dokumentami – 9

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył małego białego zajączka w zielonym fartuszku, który wyraźnie się do niego uśmiechał. Odruchowo zapytał: „Gdzie koperta?”. Na co zajączek podskoczył wysoko i usiadł na komodzie. Z fartuszka wyjął kopertę i podał ją. Zbaraniały mężczyzna wyjął z łapek zwierzątka kopertę i grzecznie podziękował.

Autor: Gwiazdeczka

Na kamieniu – 32

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o swoim życiu. Była wesoła i beztrosko bawiła się ze swoimi siostrami i z delfinami. Rzadko dopadała ją melancholia. Teraz, przypominając sobie, jak dotąd przebiegało jej życie, poczuła ogromną wdzięczność. Wdzięczność, która przepełniała jej serce i którą dzieliła się z kamieniem, morzem i powietrzem. Posiedziała jeszcze chwilkę i kiedy zobaczyła krąg tańczących syren, zgrabnie zsunęła się z kamienia i dołączyła do swoich sióstr.

Autor: Ewa Damentka

Koperta z ważnymi dokumentami – 8

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył zaproszenie na jazdę próbną Rolls-Royce’em, które zostało mu wręczone, kiedy wychodził z ubikacji znajdującej się w wystawnym budynku prestiżowego banku. Prawie o nim zapomniał. Zaproszenie to nie zobowiązywało do kupienia czegokolwiek. Zainteresowany mógł się po prostu przejechać Rolls-Royce’em po placu manewrowym. Miał możliwość zarówno porozkoszowania się jego wnętrzem jak i zajrzenia pod maskę oraz do bagażnika. Na pamiątkę miał dostać skórzany portfel oraz breloczek z logo Rolls-Royce’a. Zdecydował – „mam akurat czas za dwa tygodnie o wyznaczonej godzinie i chętnie skorzystam z okazji”.

dla Jurka napisał AMK

Wielki diament – 46

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu przechodziła tamtędy zamyślona młoda kobieta, Aneta. Rozmyślała o swoich rozważając swoje marzeniach i pragnieniach. Nagle jej wzrok padł na coś błyszczącego wśród pyłu. Schyliła się i podniosła diament, który natychmiast zaczął lśnić w jej dłoniach.

Aneta nie mogła uwierzyć w swoje szczęście. Postanowiła zabrać diament do domu, by dokładniej go zbadać. W drodze powrotnej spotkała młodego mężczyznę, Marka, który był jej sąsiadem. Marek zauważył blask w jej dłoniach i zapytał, co znalazła.

Opowiedziała mu o swoim znalezisku, a on, będąc jubilerem, zaproponował, że pomoże jej ocenić wartość diamentu. Wspólnie udali się do jego warsztatu, gdzie Marek zajął się badaniem kamienia. W międzyczasie rozmawiali o swoich życiowych marzeniach i planach.

Okazało się, że diament był nie tylko niezwykle cenny, ale także miał magiczne właściwości. Legenda głosiła, że ten, kto go znajdzie, odnajdzie również swoją prawdziwą miłość.

Rzeczywiście, Aneta i Marek, spędzając razem czas, zaczęli dostrzegać, że łączy ich coś więcej niż tylko przypadkowe spotkanie. Z każdym dniem ich uczucie rosło, a diament stawał się symbolem ich miłości. Wkrótce Marek poprosił Anetę o rękę, a ona z radością zgodziła się. Diament, który kiedyś leżał zapomniany na ścieżce, stał się teraz częścią ich wspólnej historii.

Aneta i Marek żyli długo i szczęśliwie, a ich miłość była tak silna, jak blask diamentu, który ich połączył.

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Góra lodowa – 65

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw pływała po arktycznych wodach. Mijała wiele innych gór i dryfujące kry, które czasami miały pasażerów, najczęściej foki, morsy, pingwiny i niedźwiedzie. Później wpłynęła na cieplejsze wody, gdzie dużo rzadziej spotykała inne góry, a kry zupełnie znikały. Wręcz rozpuszczały się w oczach. Góra zrozumiała, że stopniowo sama też zaczyna się rozpuszczać, więc przez chwilę miała dylemat – dalej zwiedzać świat, czy wrócić do rodzinnego lądolodu. Ciekawość zwyciężyła. Dzielnie płynęła po coraz cieplejszych wodach. Widziała wiele statków, wysp i miast. Z czasem sama stała się atrakcją turystyczną. Uwielbiała, jak ludzie ją nagrywali i robili jej zdjęcia. „Nawet jeśli się rozpuszczę, to i tak przejdę do historii” – myślała, przepływając obok nich. Miała wiele przygód i po bardzo, bardzo długim czasie – znacznie szczuplejsza i niższa powróciła do domu, do swojego lądolodu, który też się zmienił, i do innych gór lodowych. Opowiadała im, co przeżyła i jakie cuda widziała w dalekim świecie. Miała wierne grono słuchaczy, które jednak stopniowo się zmniejszało, bo coraz więcej gór lodowych wyruszało w podróż. Każda z nich pragnęła przeżyć własne przygody, by po powrocie też opowiadać o nich w domowym zaciszu.

Autor: Ewa Damentka

Koperta z ważnymi dokumentami – 7

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył otwarte drewniane drzwi, prowadzące chyba do mysiej norki. Między drzwiami i komodą był postawiony stoliczek i dwa krzesełka. Na stoliku stał malutki dzbanek z parującą aromatyczną herbatą, dwie malutkie filiżanki i talerzyk z miniaturowymi herbatniczkami. Wydawało się, że zaraz przyjdzie tu ktoś, dla kogo te smakołyki były przygotowane. Mężczyzna szybko wziął swoją kopertę i z powrotem przysunął mebel na stare miejsce. Nie chciał przeszkadzać nieznajomym. Jednak korciło go, żeby zobaczyć, kto usiądzie przy tym stoliczku. Przelotnie pomyślał o zainstalowaniu za komodą kamerki internetowej, ale szybko stracił zainteresowanie tym pomysłem. Sam nie chciałby, żeby go podglądano, więc nie będzie tego robił innym. Wziął kopertę z dokumentami i wyszedł z domu. Kiedy wrócił, na podłodze przed komodą zastał malusieńki talerzyk z ciasteczkami i karteczkę z napisem: „Dziękujemy”.

Autor: Ewa Damentka

Na kamieniu – 31

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o samochodzie. Wnet za swoimi plecami usłyszała elektryzujący głos mężczyzny: „zapraszam panią na przejażdżkę moją »Syrenką«. Trochę wiekowa, ale wygodna!”. Syrenka ochoczo skorzystała z okazji.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Koperta z ważnymi dokumentami – 6

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył tajemnicze drzwi. Było to przejście do jakiegoś ciemnego korytarza. Koperta z dokumentami przestała już być taka ważna. Istotna stała się odpowiedź na pytanie, dokąd doprowadzi ten nowy korytarz.

Autor: Adam