Na kamieniu – 48

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o Złotej Rybce, która spełniłaby jej życzenie i powiedziałaby, jak poznać i zatrzymać przy sobie mężczyznę swoich marzeń. Wtem Złota Rybka wychyliła się z wody i powiedziała: „przeczytaj książkę »Skoro jestem taka mądra i piękna, to dlaczego jestem sama«”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciche jezioro – 12

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby posłuchać co się dzieje i porozmawiać z lasem i jego mieszkańcami. Samo nie widziało w tym nic dziwnego. Zwierzęta spały i budziły się regularnie. Miały swój własny rytm snu i przytomności. Dlaczego więc ono nie mogłoby spać i budzić się, tak jak one?

Autor: Ewa Damentka

Koperta z ważnymi dokumentami – 34

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył wielkiego pająka z szeroko otwartymi oczami.

– Jaka to pora roku? Kto śmiał mnie obudzić? – zapytał mocnym głosem. – Spałem spokojnie za ciężką komodą z litego drewna, materiału ekologicznego i zdrowego. Miałem swoją ukochaną miejscówkę pełną pajęczyn, a tu jakiś śmiałek zniszczył moje domostwo.

Mężczyzna szybko wyjął kopertę z ważnymi dokumentami i przysunął komodę do ściany, nie odczuwając jej ciężaru.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wielki diament – 58

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu przycupnęła na nim mała zielona żabka. Spodobało mu się jej towarzystwo. Na ścieżce niestety nie było bezpiecznie i żabka w ostatniej chwili uciekła przed kołami rozpędzonego auta.

Diament przetoczył się na pobocze drogi, a potem na zieloną łąkę. Wypatrywał żabki. Znalazł ją nad małą sadzawką. Przetoczył się tam i został na stałe. Lubił kiedy żabka na nim kucała i lubił, kiedy sprężała się, odbijała się od niego i wskakiwała do wody, a potem mokra, wracała do niego, by siedząc na nim ogrzewać się w promieniach słońca.

Diament był szczęśliwy i zadowolony. Znalazł swoje miejsce na ziemi i kogoś dla kogo warto istnieć. Żabka też była zadowolona. Było kilka kamieni w pobliżu, a ona zawsze wybierała diament. Czuła do niego sentyment, choć pewnie sama nie umiałaby wytłumaczyć dlaczego.

Autor: Ewa Damentka

Ciche jezioro – 11

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby popatrzeć na dzieci bawiące się przy brzegu. Wszystkie były radosne. Dalej, na plaży przebywali ich opiekunowie, którzy dbali o ich bezpieczeństwo.

Autor: Sokolik

Na kamieniu – 47

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o sensie życia, kiedy olbrzymi żółw podpłynął do kamienia, na którym siedziała i spytał o drogę na północ. Zniesmaczona tym, że intruz przerwał jej poważne rozmyślania, odburknęła, że północ jest wszędzie, tam, gdzie ją zobaczy. Stary żółw pokiwał pomarszczoną żółwią szyją i odparł:

– Masz rację Syreno… I tak właśnie jest z sensem życia kochana…

Autor: Gwiazdeczka

Ciche jezioro – 10

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało się w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby powtórzyć kolejny cykl swojego życia. Ponieważ każda istota żywa ma okresy aktywności i regeneracji. I każdy się spełnia, zarówno we śnie, jak i w aktywności.

dla Magdy napisał AMK

Młody mężczyzna przystanął – 66

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo nadchodziła jesień i poczuł nostalgiczny nastrój. Wyobrażał sobie, że jest autorem tej książki i myślał, o czym pisał i czy teraz spodoba się czytelnikom.

Autor: Gwiazdeczka

Ciche jezioro – 9

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby dostrzec odbicie księżyca na swojej powierzchni – niezwykłe, tajemnicze, jakby należące do innego świata.

Pewnej nocy, gdy mgła leniwie unosiła się nad wodą, do brzegu podeszła Kasia. Jej kroki były ciche, a dłonie pełne ciepła. Jezioro znało ją dobrze, choć ona nigdy wcześniej tego nie zauważyła.

Usiadła na starym, omszałym pniu, wpatrując się w spokojną taflę wody. Nie wiedziała jeszcze, że tej nocy jezioro nie tylko ją słucha, ale też do niej przemówi. Delikatne fale musnęły brzeg, a wiatr przyniósł szept, a może to był tylko jej własny umysł, igrający z wyobraźnią?

– Kasiu- zdawało się mówić jezioro, – czy pamiętasz te marzenia, które zostawiłaś tu dawno temu?

Dziewczyna zmarszczyła brwi, przyglądając się refleksom na wodzie. I nagle przypomniała sobie wszystkie wieczory spędzone przy tym jeziorze, wszystkie życzenia, które w myślach wypowiadała, wszystkie sekrety powierzane wiatrowi.

Tym razem nie musiała mówić nic, bo zrozumiała, że jezioro znało jej marzenia lepiej niż ktokolwiek inny. I tej nocy, gdy Kasia zamknęła na chwilę oczy, poczuła ciepły dotyk wody na dłoni – nie wilgoć, lecz coś więcej. Jakby wspomnienie dawnych snów, które wciąż czekały, aby się spełnić.

dla Kasi

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki