Na kamieniu – 46

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o małym białym trójkąciku który widziała na horyzoncie. Przyglądała mu się uważnie. Czym mógł być? Widziała bezkresne niebieskie morze łączące się z błękitnym bezchmurnym niebem. I gdzieś na granicy ich połączenia pojawiła się maleńka biała kropeczka. Teraz biała plamka powiększyła się i przybrała kształt malutkiego trójkąta. Syrena zastanawiała się, co to może być. Pierwszy raz widziała coś takiego. Zsunęła się ze skały i popłynęła do domu, żeby podzielić się swoja obserwacją z najbliższymi. Kilka syren zainteresowało się jej opowieścią i razem z nią wypłynęły na powierzchnię, żeby przyjrzeć się temu trójkącikowi. Zdążył on urosnąć i dalej rósł w oczach. Syreny były ciekawe, jaką tajemnicę skrywa ten rosnący biały trójkąt.

Autor: Ewa Damentka

Ciche jezioro – 8

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby podziwiać życie drzew gęstego lasu, żyjących we wzajemnej bliskości, dających sobie szansę na wzrastanie. Jezioro przyglądało się koronom drzew, które otulały ogromny świat mikroorganizmów potrzebnych dla zdrowego rozwoju lasu. Współpraca i wzajemne opiekowanie się sobą sprawiły, że jezioro znów zasnęło.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Koperta z ważnymi dokumentami – 32

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył Małego księcia, który wypadł z książki, wpadł za komodę i nie potrafił się stamtąd wydostać.

– Czy mógłbyś zabrać mnie do mojej róży? – zapytał książę niespodziewanie.

Zdumiony Mężczyzna milczał.

– Bardzo za nią tęsknię i martwię się, czy wszystko u niej w porządku – dodał zatroskany maluch.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 518

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Tam szybko poszła na zaplecze i przebrała się w strój roboczy. Zeszła do piwnicy i kontynuowała swoje poprzednie działania. Wydłubywała przejście do sąsiedniej piwnicy, która należała do jej stryja. Zamierzała sprawdzić osobiście, jakie rodzinne skarby stryj ukrywa tam przed swoją rodziną. Właśnie po to założyła „Klub Anonimowych Księżniczek”, żeby mieć pretekst do bywania w kamienicy, w której mieszkał jej stryjaszek.

Autor: Ewa Damentka

Ciche jezioro – 7

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby zrobić w sobie porządek. Wszystko to, co było zanieczyszczone, rozpuszczało, dzięki czemu woda stawała się przejrzysta, zdrowa, dająca życie zwierzętom i roślinom.

Autor: Sokolik

Na kamieniu – 45

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o lodach waniliowych z posypką z brokatu.

Nagle, z głębi wody, wyłonił się gigantyczny krab w kapeluszu i okularach przeciwsłonecznych.

– Przepraszam, czy widziałaś może moją deskorolkę? – zapytał krab, machając swoimi szczypcami.

Syrena spojrzała na niego zdziwiona, ale zanim zdążyła odpowiedzieć, z nieba spadł różowy flaming na paralotni.

– To ja mam twoją deskorolkę! – krzyknął flaming, lądując obok nich. – Ale musisz najpierw rozwiązać zagadkę: Co ma cztery nogi rano, dwie w południe i trzy wieczorem?

Krab zamyślił się głęboko, a syrena zaczęła się śmiać.

– To przecież człowiek! – powiedziała.

Flaming pokiwał głową z uznaniem i wręczył krabowi deskorolkę.

– Teraz mogę wrócić do mojej misji! – zawołał krab i odjechał na deskorolce po powierzchni wody, zostawiając za sobą tęczowy ślad.

Syrena, wciąż rozbawiona, wróciła do swoich myśli o lodach waniliowych. Ale zanim zdążyła się zrelaksować, z wody wyskoczył delfin w smokingu, trzymający tacę z lodami.

– Twoje lody, madame – powiedział delfin z eleganckim ukłonem.

Syrena nie mogła uwierzyć w swoje szczęście.

– Dziękuję! – odpowiedziała, biorąc lody i delektując się ich smakiem.

I tak, na kamieniu wystającym z morza, syrena spędziła resztę dnia, jedząc lody i obserwując, jak krab na deskorolce i flaming na paralotni urządzają wyścigi po niebie.

tekst wygenerowany przez AI na polecenie Ewy Damentki

Ciche jezioro – 6

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby znowu usłyszeć cudowne odgłosy dzikiej przyrody. Zdawać by się mogło, że są zawsze takie same. Jezioro wyraźnie słyszało jednak, jak co dzień zmieniają się i zawsze było w nich coś zaskakującego i niepowtarzalnego.

Autor: Gwiazdeczka