Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc z kamienną twarzą popatrzył jej prosto w oczy.
Ona próbowała wytrzymać jego spojrzenie, ale pokerowa twarz mężczyzny płoszyła ją. Zapłaciła za swoją kawę i wyszła z lokalu zła na siebie i na mężczyznę. Pierwszy raz odważyła się pokazać mężczyźnie swoje zainteresowanie i tu tak wtopa.
Mężczyzna patrzył na nią wyraźnie rozbawiony. Uznał, że częściej musi ćwiczyć swoją pokerową minę. Okazuje się przydatna nie tylko w negocjacjach z kontrahentami.
Jego rozmyślanie przerwał dzwonek telefonu od żony. Powiedział, że już czeka na nią w ich ulubionej knajpce. Usłyszał, że żona zjawi się za kwadrans.
Rozsiadł się wygodnie i omiótł wzrokiem pomieszczenie kawiarni, żeby sprawdzić, czy nie trzeba wypróbować pokerowego spojrzenia na kolejnej kobiecie.
Autor: Ewa Damentka