O świcie w zacisznym zakątku jeziora – 28

O świcie w zacisznym zakątku jeziora siedział na łódce mężczyzna z wędką w ręku. Łódka delikatnie kołysała się, a na wodzie widać było charakterystyczne kółka, które tworzyła duża ryba ciekawa świata. Wystawiła łeb nad powierzchnię wody, zaczerpnęła powietrza i rozejrzała się dookoła.

Zobaczyła łódkę i już wiedziała, jakie zamiary ma wędkarz. Zeszła nisko pod wodę i ostrzegła inne ryby. Wszystkie skryły się w gęstych szuwarach i pod szerokimi liśćmi nenufarów.

Poranne słońce grzało coraz mocniej. Woda robiła się ciepła, więc ryby zeszły głęboko i drzemały do wieczora, aż się schłodziło. Kółka na wodzie zniknęły. Woda lekko falowała.

Mężczyzna obserwował przyrodę, urok wody malowanej kolorami słońca i ptactwo na drzewach. Odpoczął na łódce, zrelaksował się i wziął przykład z ryb. Spłynął z wody przed największym upałem. A połów stał się nieistotny.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda ładna kobieta – 56

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc zdecydował się poprosić ją o wspólną znajomość i poznanie się bliżej. Uciekła speszona jego śmiałością. Kiedy mężczyzna wyszedł na zewnątrz, zobaczył, że siedziała na pobliskiej ławce i czekała na niego.

Autor: Sokolik

Morskie fale – 92

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży wylądowałam i zostałam.

Podoba mi się tutaj.

Czuję słodycz kwiatów i ich zapach roznoszące się w powietrzu. Roztapiam się w tej rozkoszy.

Nagle jakiś cień przesłania mi okolicę.

– Mamo, co to jest? – pyta dziecko, pochylając się nad moim pięknym różanym krzakiem.

– To róża i pszczoła. Ciekawe, jak się tu dostała – odpowiada mama.

Ja wiem, ale nie będę zdradzać swoich tajemnic. Schowałam się w skrzyni z owocami, które znajdowały się w łodzi, odwiedzającej tę wyspę parę razy w roku. Zrobiłam to, bo wcześniej słyszałam o wyspie i jej skarbach. Dlatego tu jestem – ja – pszczoła, zdobywczyni wspaniałych krain.

Nie wiem, jak długo tu zostanę. Początkowo chciałam tylko zobaczyć słynne róże, ale ich zapach jest tak słodki, że myślę o dłuższym pobycie na tej rajskiej wyspie.

Autor: Ewa Damentka

O świcie w zacisznym zakątku jeziora – 27

O świcie w zacisznym zakątku jeziora siedział na łódce mężczyzna z wędką w ręku. Łódka delikatnie kołysała się, a na wodzie widać było charakterystyczne kółka. To tybetański mnich medytował na dnie jeziora. Raz na kilka minut wypuszczał drobinki powietrza, które tworzyły kółka, gdy przenikały na zewnątrz przez powierzchnię jeziora.

Legenda głosi, że mnich osiedlił się na dnie jeziora kilkanaście lat temu i jeszcze ani razu nie wynurzył się, żeby nabrać powietrza. Mieszkańcy są ciekawi, kiedy to wreszcie zrobi, bo chcieliby go ugościć i porozmawiać z nim. Wszyscy są mu wdzięczni, bo odkąd usiadł na dnie jeziora, to wielki spokój rozlał się nad okolicą, a to im bardzo odpowiada.

Autor: Ewa Damentka

Mały papierowy samolocik – 41

Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi strażaka. On machinalnie podniósł go, choć brał właśnie udział w akcji ratowniczej. Rozwinął samolocik i zobaczył napis: „Rzuć mnie w ogień”.

Strażak był zdziwiony, ale postąpił zgodnie z instrukcją. Kartka papieru, z której był zrobiony samolocik, przemieniła się w ścianę wody. Zdawała się nie mieć początku, ani końca. Gasiła pożar.

Ku zdziwieniu strażaków w okolicach instalacji elektrycznej nie było mokro. Zamiast wody znajdował się tam biały proszek.

W remizie strażacy dotąd rozmawiają o tym, co się właściwie stało i czym była ta kartka papieru. Jak dotąd nie wymyślili żadnego wyjaśnienia, które by wszystkich zadowoliło.

Autor: Ewa Damentka

O świcie w zacisznym zakątku jeziora – 26

O świcie w zacisznym zakątku jeziora siedział na łódce mężczyzna z wędką w ręku. Łódka delikatnie kołysała się, a na wodzie widać było charakterystyczne kółka. Chmury, które powoli przemieszczały się nad jeziorem, zatrzymały się tu na dłużej. W ten sposób przysłoniły słońce.

Autor: Sokolik

Młoda ładna kobieta – 55

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc podszedł do niej i rozbrajająco zapytał:

– Czy ma pani kręcone włosy, dzięki nakręcaniu ich na palce?

– Owszem – powiedziała – czy zechce mi pan pomóc?

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 539

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Okazało się, że w lokalu była kawiarnia i galeria. W zobaczyła drzwi prowadzące do pracowni malarskiej właściciela kawiarni. Były uchylone. Zajrzała ciekawie i zobaczyła duże białe płótno ustawione na sztaludze.

– Ten obraz czeka na ciebie księżniczko, czy zechcesz mi zapozować? – odezwał się malarz, który stał obok płótna z pędzlem i paletą farb w ręku.

Autor: Ewa Damentka

O świcie w zacisznym zakątku jeziora – 25

O świcie w zacisznym zakątku jeziora siedział na łódce mężczyzna z wędką w ręku. Łódka delikatnie kołysała się, a na wodzie widać było charakterystyczne kółka. To żona wodnika Szuwarka właśnie robiła porządne pranie. Zewsząd dobiegały bulgoty. Wędkarz pomyślał, że nie jest to najszczęśliwszą pora na połów. Uznał, że wieczorem porozmawia z Szuwarkiem i dowie się, kiedy nad jeziorem będzie spokojnie.

Autor: Ewa Damentka