Kustosz z zainteresowaniem – 69

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku jest niebieski plecak. Poczuł duże wzruszenie, ponieważ marzył o takim od dziecka. Do niego dołączona była kartka: „Prezent od Świętego Mikołaja”.

Autor: Sokolik

Kamienny olbrzym obudził się – 10

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i popatrzył w niebo. Coś przykuło jego olbrzymią uwagę. Jedno, drugie, trzecie… Migocące światełka pojawiały się jakby znikąd. „A to ciekawe” – pomyślał, ponieważ wcześniej czegoś takiego nie widział. Możliwe że mu się przywidziały. Równie możliwe, że istniały naprawdę i miały duże znaczenie.

Autor: Gwiazdeczka

Na ekranie – 75

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: ”Odwiedź mnie w przyszłości”. Dziewczynka nie rozumiała, co ten napis znaczy, więc zawołała swoją mamę. Gdy kobieta przyszła i spojrzała na monitor, napis znikł.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 550

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Zaskoczył ją widok jej przyjaciółek. Roześmiały się na jej widok i powiedziały:

– Zastanawiałyśmy się, kiedy przyjdziesz. Jesteśmy w komplecie, tylko ciebie nam brakowało.

Autor: Ewa Damentka

Kamienny olbrzym obudził się – 9

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i otworzył oczy. Uważnie przyglądał się otoczeniu, notując w pamięci, co zmieniło się tu w czasie jego snu.

Jemu z kolei przyglądali się inni. Wszystkie stworzenia zbiegały się zewsząd, żeby go obejrzeć, bo miał przepiękne, przejrzyste, błękitne oczy.

Rusałki i nimfy chciały się w nich wykąpać. Księżniczki marzyły, że pocałują olbrzyma, a on zmieni się w księcia i zawsze będzie im wierny. Malarze chcieli go rysować.

Tylko on jeden, właściciel wspaniałych oczu, nie wiedział, o co wszystkim chodzi. Oczy jak oczy, ładniejszych rzeczy nie widzieli?

Kiedy pooglądał świat i porozmawiał z mędrcami, znowu zasnął, żeby obudzić się za kolejne kilkadziesiąt, a może sto lat.

Cały świat szykował się na ten dzień. Przekazywano opowieści wnukom i prawnukom, by w narodzie nie zaginęła pamięć o cyklicznym poznawaniu świata przez kamiennego olbrzyma i kolejnej możliwości przyglądania się jego przepięknym oczom.

Autor: Ewa Damentka

Kustosz z zainteresowaniem – 68

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku są banknoty. Było ich kilkanaście. Każdy z nich pochodził z innego państwa. Spojrzał na ich datę i okazało się, że miały po kilkadziesiąt lat. Pomyślał, że warto zebrać kolekcję wszystkich walut świata.

Autor: Sokolik

Kamienny olbrzym obudził się – 8

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i zastanawiał się, jak to jest być człowiekiem. Olbrzym nie czuł nic. Jednak miał okazję obserwować ludzi. Zauważył, że odczuwali oni emocje, których on zupełnie nie znał. Postanowił udać się do czarownicy po pomoc.

Kobieta siedziała w fotelu i czytała książkę. Kiedy wszedł, odłożyła ją. Zobaczył jej okładkę i przeczytał tytuł: „Opowiadania z doliny Muminków”.

– Co szanownego olbrzyma tu sprowadza? – spytała.

– Chodzę i obserwuję różnych ludzi. Widzę, jak niektórzy się śmieją, płaczą, robią różne miny, a ja nie mogę – rzekł.

– Czyli chcesz, abym zmieniła cię w człowieka?

Olbrzym potwierdził skinieniem głowy.

– Myślę że mogę to zrobić, ale pod jednym warunkiem.

– Jakim? – pyta zaciekawiony olbrzym.

– Kiedy już zostaniesz człowiekiem, będziesz odwiedzać mnie co jakiś czas. Od wielu lat, czuję się bardzo samotna – rzekła czarownica.

– Zgoda! – rzekł olbrzym, ale nie rozumiał, jak to jest odczuwać samotność.

– I jeszcze jedna ważna rzecz! – powiedziała. – Kiedy staniesz się człowiekiem, to już na zawsze. Nie mam możliwości, żeby z powrotem zmienić cię w kamiennego olbrzyma.

Nastąpiła dłuższa cisza. Olbrzym powiedział, że musi się nad tym jeszcze raz zastanowić.

Minął jeden dzień, drugi, trzeci. Czwartego dnia wstał, założył na siebie nowo zakupiony garnitur i wyszedł do czarownicy.

Gdy dotarł do jej domu, czarownica spokojnie siedziała przy stole i chrupała paluszki z makiem, jeden po drugim.

– Chcesz się poczęstować?

Zaproponowała gościowi i resztę paluszków wysypała na talerz. Olbrzym poczęstował się, ale nie czuł ich smaku.

– Czy ludzie czują smak tego, co jedzą? – spytał.

– Oczywiście – odpowiedziała.

Zamyślił się i po chwili rzekł:

– Zdecydowałem się i chcę zostać człowiekiem!

– Jesteś tego pewien? – dopytywała czarownica.

– Tak.

Czarownica wstała.

– Usiądź proszę i zaczekaj na mnie – rzekła i poszła do kuchni.

Kamienny olbrzym usiadł w fotelu i czekał. Po godzinie czarownica przyniosła tacę, na której stał kieliszek do wina. W nim nalany był gęsty, kolorowy napój.

– Gdy wypijesz ten eliksir, to na zawsze przestaniesz być kamiennym olbrzymem.

Wziął kieliszek kamienną ręką i podniósł go do wysokości swoich ust. Gdy zbliżył go do buzi i przechylił, płyn poleciał prosto do żołądka. W ogóle go nie czuł, mimo że zawierał kilkadziesiąt ziół i aromatów.

Przez chwilę nic się nie działo. Jednak kiedy zrobił kilka kroków, jego kamienna obudowa zaczęła się kruszyć i pękać. Stał się bardzo malutki. Czarownica przyglądała się uważnie.

– To niemożliwe… – powiedziała, patrząc na małego chłopczyka, który gaworzył i raczkował po dywanie.

– Już straciłam nadzieję, że kiedykolwiek cię odnajdę mój synku – rzekła wzruszona, ze łzami w oczach.

Podeszła do malca i mocno go uściskała.

– A więc ktoś zamienił cię w kamiennego olbrzyma – rzekła, patrząc chłopcu w oczy, w których zobaczyła potwierdzenie swoich słów.

Od tej chwili czarownica odzyskała porwanego przed laty synka, a chłopiec wrócił do kochającej matki i odzyskał swoje człowieczeństwo.

dla Ewy napisał Okruszek

Na ekranie – 74

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: ”Darmowy kurs języka fińskiego”. Kobieta kliknęła i pojawił się adres z numerem telefonu. Zadzwoniła tam i było akurat jedno wolne miejsce.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 549

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła zobaczyła dynię, jaszczurkę i białe myszki. Obok była karteczka z napisem: „Pomożesz nam? Chcemy być karocą, lokajem i końmi. Chcemy przeżyć swoją bajkę”.

Dziewczyna uśmiechnęła się i przykucnęła obok. Pogładziła jaszczurkę. Podniosła jedną z myszek i, gładząc ją, powiedziała głośno: „Niestety nie jestem Kopciuszkiem ani prawdziwą księżniczką”.

Niespodziewanie usłyszała odpowiedź:

– Ale możesz być.

Podniosła głowę i zobaczyła sympatycznego starszego pana, który przyglądał się jej z uśmiechem. Gestem dłoni zaprosił ją do swojego gabinetu. Tam wyjaśnił, że jest milionerem, któremu nie zostało już dużo życia. Nie ma rodziny, a szuka spadkobiercy lub spadkobierców. Organizuje więc różne happeningi, jak ten z Klubem Anonimowych Księżniczek, i wybiera ludzi, którzy mu się spodobają. Chciałby, żeby jego spadkobiercy byli dobrymi ludźmi, których cechuje życzliwość i poczucie humoru.

Zaskoczona dziewczyna nie wiedziała, co ma myśleć, ale przyjęła jego zaproszenie na kolację, która miała być wydana w klubie następnego dnia. Tam poznała grupkę młodych ludzi, których starszy pan sobie upatrzył. Stojąc przed nimi, ponowił swoją propozycję i zaproponował, że będzie ich uczył zarządzania jego majątkiem, tak, żeby byli przygotowani, jak jego zabraknie.

Ku radości wszystkich, którzy przyjęli jego propozycję, starszy pan żył jeszcze wiele lat. Był otoczony ich opieką i życzliwością, a oni dzięki niemu zaprzyjaźnili się również ze sobą i stworzyli wspólną wspaniałą rodzinę.

Autor: Ewa Damentka

Kamienny olbrzym obudził się – 7

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i wziął do ręki książkę, którą znalazł wczoraj na ławce przed swoim domem. Leżała tam samotnie, najwyraźniej pozostawiona przez jakiegoś czytelnika. Była to powieść Alfreda Szklarskiego – „Tomek na Czarnym Lądzie”. Olbrzym przeczytał ją w całości, po czym wybrał się do księgarni, aby kupić wszystkie tomy. Od przeczytania tej powieści, stał się miłośnikiem historii przygodowo-podróżniczych. Sam wpadł na pomysł, że zwiedzi świat i o tym napisze swoją własną książkę.

Autor: Sokolik