Starszy mężczyzna – 29

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo pogoda była przyjemna.

Cieszył się pięknym dniem wczesnej jesieni, ciszą i spokojem. Przyglądał się roślinom, jak wydobywały się z pod piasku po niedawnym sztormie. W czym pomagał im delikatny, kojący zefirek.

Powoli wyszedł na plażę i szedł nią kilka kilometrów.

Setki razy oglądał brzeg morski ze statków, którymi pływał.

Teraz podziwia morze, spacerując plażą. Wspomina dawne rejsy. Porty, w których bywał. Rozmawia z ludźmi spotykanymi po drodze. Słucha ich i opowiada im morskie opowieści.

A potem siada w swej ulubionej, nadmorskiej kafejce. Wypija filiżankę wybornej kawy, słucha szant i koi swoje serce.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 92

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu ktoś wpadł na pomysł, aby nakręcić tutaj krótki film przyrodniczy.

Po pewnym czasie, przyszli tu dwaj panowie, którzy to zrobili.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 546

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Ciekawa była czym zajmuje się klub o tak intrygującej nazwie i czy potrzebują pracowników. Była bezrobotna od kilku tygodni. Może tutaj znajdzie zatrudnienie. Pełna nadziei zaczęła rozglądać się, szukając właściciela lub kierownika.

Autor: Ewa Damentka

Mały papierowy samolocik – 56

Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi krasnoludka, który wracał przez pole do domu. Podniósł go i włożył do prawej kieszeni spodni. Kiedy doszedł do chatki, pokazał swoje znalezisko innym krasnoludkom. Ci z zaciekawieniem spoglądali na papierowy samolocik. Postanowili zrobić kolejne.

Autor: Sokolik

Starszy mężczyzna – 28

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo pragnął dogonić nietoperza, któremu bardzo chciał zrobić zdjęcie.

Kiedy nietoperz przysiadł na drewnianym słupku, wtedy wyciągnął aparat i zrobił mu kilka zdjęć. Teraz mógł spokojnie odpocząć na plaży, ciesząc się piękną, słoneczną pogodą.

Autor: Sokolik

Roztańczona brzózka – 91

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu ktoś zrobił ogrodzenie z drewnianego płotu dookoła niej. Konserwator zabytków przyrody postawił przy niej tabliczkę z informacją, że drzewo jest teraz pod ścisłą ochroną.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 545

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka.

Była rozżalona. Spóźniła się. Wymyśliła sobie klub o takiej nazwie, a tu proszę już taki istnieje. Rozglądała się po sali i musiała przyznać, że wyglądał zupełnie tak, jak go sobie wymarzyła. Zaczęła płakać i wtedy obudziła się.

Poduszka była pełna łez, a nią targały spazmy płaczu. Niespodziewanie w swojej głowie usłyszała pytanie:

– Czy tego chcesz?

– Co?

– Czy chcesz, żeby tak się stało, żeby ktoś zrealizował twoje marzenie?

– Nie rozumiem..

– Twoje marzenie jest kompletne i nie mogąc doczekać się, aż je zrealizujesz, pofrunęło w świat. Widziało, jak uśmiercałaś inne marzenia i nie chciało podzielić ich losu. Wróci do ciebie, jak zaczniesz je realizować i weźmiesz się do roboty. Jak zdecydujesz, że otworzysz ten klub. Jeśli tego nie zrobisz, ono oddali się od ciebie i poszuka innej osoby, która je zrealizuje.

– Co? Co to znaczy? Kim jesteś?

Odpowiedział jej śmiech, a potem zapadła cisza.

Usiadła na łóżku wyprostowana jak struna i zastanawiała się, co znaczył ten sen, ta dziwna rozmowa.

Autor: Ewa Damentka

Starszy mężczyzna – 27

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo uciekał przed żołnierzami, którzy napadli jego kraj. Właściwie to nie żołnierze, a bandyci, myślał, kiedy przypomniał sobie sceny, jakich niedawno był świadkiem. Miał nadzieję, że uda mu dobiec do lasu o tam przeczekać niebezpieczeństwo.

Kiedy ból w klatce piersiowej stał się nieznośny, upadł na piasek i leżał nieruchomo. Zbierał siły i myślał, co robić dalej. Zapadł w sen i nawet nie był świadomy, że oddział, przed którym uciekał, minął go. Podochoceni bandyci nawet go nie zauważyli. Szli do następnej osady, żeby się zabawić, tak jak to robią niektórzy żołnierze na wojnie.

Autor: Ewa Damentka