Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi kaczce dziwaczce. Dwunożne stworzenie rozdziawiło dziób ze zdziwienia, bo taka sytuacja filozofom się nie śniła.
Autor: Gwiazdeczka
ćwiczenia literackie
Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi kaczce dziwaczce. Dwunożne stworzenie rozdziawiło dziób ze zdziwienia, bo taka sytuacja filozofom się nie śniła.
Autor: Gwiazdeczka
Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo każdego dnia ćwiczył swe ciało od młodych lat. Dobrze to wpływało na jego kondycję fizyczną i psychiczną, więc upływ lat był niewidoczny.
Po raz pierwszy serce dało o sobie znać. Postanowił nie ignorować sygnałów z jego strony.
Skontaktował się z osobistym trenerem, który opracował zestaw ćwiczeń odpowiedni do wieku. Odtąd ćwiczył pod jego kierunkiem w trosce o kondycję i zdrowie.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.
Pewnego razu z pobliskiej jaskini, wyszły nietoperze. Zawisły na gałęziach i też próbowały naśladować taniec brzozy.
Autor: Sokolik
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła w świat swoich marzeń.
Przeistoczyła się we wspaniałą kobietę, taką jaką zawsze chciała być.
Zdecydowanym ruchem otworzyła drzwi i weszła do tego nowego klubu.
Jej wejście zwróciło uwagę wszystkich, którzy byli w środku. Po cichu szeptali, że to jest klub księżniczek, a ona weszła jak prawdziwa królowa. Kobiety przyglądały się jej uważnie, bo wiedziały, że wiele mogą się od niej nauczyć.
Autor: Ewa Damentka
Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo niepokój nie pozwalał mu iść spokojnie. Słyszał, że w pobliżu tonie łódka. Chciał sprawdzić, czy jego łódź nadal cumuje bezpiecznie w przystani i czy jego wnuczek bawi się przy niej. Mały niedawno wykradł się z domu, więc wyobraźnia podsuwała dziadkowi różne przerażające obrazy. Odetchnął z ulgą, gdy zobaczył malca przy łodzi. Obok niego byli sąsiedzi, którzy nie pozwoli mu do tej łodzi wsiąść. Tłumnie przyszli do maleńkiego portu, by sprawdzić, co się dzieje i wyruszyć na ratunek tonącej łupinie i jej pasażerowi. Łódeczki nie udało się uratować, ale wychudzony mężczyzna, który nią płynął został uratowany. Na szczęście.
Autor: Ewa Damentka
Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi słonia, który dzięki samolocikowi poczuł powiew radosnej lekkości i z werwą ruszył w kierunku ulubionej słonicy.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo tam leżał jego ukochany pies. Kiedy znalazł się przy nim, psiak podniósł łeb do góry i spojrzał swoimi oczami w mężczyznę. Ten pogłaskał go z czułością i usiadł obok. Wtedy to pies położył się na kolanie mężczyzny. Razem siedzieli tak do późnego wieczora.
Autor: Sokolik
Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.
Pewnego razu spadł ulewny deszcz, podlewając ją dużą ilością wody. Wtedy to brzózka zaczęła tańczyć jeszcze bardziej.
Autor: Sokolik
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Znalazła się w dziwnym miejscu. Obcym a jednocześnie jakby znajomym.
„Gdzie ja jestem”, pomyślała w popłochu.
„Jesteś w swoim wnętrzu, księżniczko” – usłyszała odpowiedź.
„Ale tu ciasno i brudno” – poskarżyła się.
„To posprzątaj” – usłyszała w odpowiedzi.
Zakasała więc rękawy i zaczęła sprzątać, przeorganizowywać. Przyglądać się swoim myślom i wartościom. Porządkować wspomnienia.
Gdy pomyślała, że czas zrobić przerwę, okazało się, że siedzi przy stoliku w „Klubie Anonimowych Księżniczek”, a przed nią na stoliku stoi filiżanka parującej gorącej czekolady.
Autor: Ewa Damentka
Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo całe życie był bardzo czynnym człowiekiem i lubił wyzwania.
Teraz na początku drogi emeryta też nie odpuszczał.
Dbał o swoją kondycję fizyczną. Grał ze znajomymi w piłkę plażową, ćwiczył na plenerowych siłowniach, biegał. W czasie biegania wykorzystywał naturalne przeszkody.
Lecz pewnego razu usłyszał głos swego serca. Prosiło o urlop i troskę o nie.
Odtąd wsłuchiwał się w jego bicie i sygnały od niego płynące. Ćwiczył dalej, ale zgodnie z jego rytmem.
Autor: Danuta Majorkiewicz