Rozległa pustynia – 57

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który śmiał się do łez, ponieważ przypomniała mu się zabawna historia, kiedy to podczas ostatniej burzy piaskowej zderzył się z innym wielbłądem. Wtedy obaj ryknęli z przerażenia i padli na pustynny gorący piach.

Autor: Gwiazdeczka

Była malutka – 108

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć dobrze znała drogę do domu. Jednak wybrała inną trasę

Przez pewien czas zastanawiała się nad sensem swojego życia. Teraz ruszyła w drogę, aby go odnaleźć.

Przez wiele tygodni szukała go po całym świecie. Pytała mnóstwo spotkanych ludzi i zwierząt, ale nikt nie znał odpowiedzi na jej pytanie.

– „Gdzie on może być” – pytała samą siebie.

Zrezygnowana wróciła do domu…

I właśnie w domu, pewnego ranka, obudziła się i poczuła, że Sens sam do niej przyszedł. Było to niesamowite uczucie. Była szczęśliwa i wreszcie poczuła się kompletna.

Autor: Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 17

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Nagle spostrzegł, że drzewo, z którego spadają liście, spokojnie żegna się z tym, co było dotychczas, by powitać odważ­nie jutrzejszy dzień. Zrozumiał, że życie zawsze oferuje kolejne szanse, które może przynieść Jutro.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Stokrotka

Kamienny olbrzym obudził się – 36

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i pomimo tego, że spał trzy tysiące lat, czuł się niewyspany…

W zasadzie nie widział w tym nic dziwnego, jednak jakaś jego kamienna komórka mózgowa mówiła mu, że coś jest nie tak.

Zaprosił więc ją na rozmowę i zapytał, dlaczego podsuwa mu takie myśli. Komórka ziewnęła i z pewną sobie właściwą nonszalancją odpowiedziała:
Weź kamienny olbrzymie nie dramatyzuj, tylko wyśpij się wreszcie porządnie.

Autor: Gwiazdeczka

Piękne popołudniowe słońce – 16

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Nagle po­czuli silny wiatr, który wprawił w ruch wszystkie liście. Dziewczynka z misiem widzieli, jak one tańczą w powie­trzu. Fruwały dokładnie pomiędzy nimi. Z czasem wiatr osłabł, a liście ponownie opadły na ziemię.

grudzień 2023

dla Oliwki napisał Sokolik

Rozległa pustynia – 56

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który dostojnym krokiem przemierzał niezwykłą pustynię Gobi. Azja była fascynująca. Wielbłąd wiedział o tym doskonale, spędził tu wszak całe swoje wielbłądzie życie i nie miał zamiaru jej nigdy opuszczać.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 559

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W tym momencie ze środka wybiegł rudy kot. Kobieta trochę się przestraszyła, ale po chwili była już spokojna. Widocznie przez pomyłkę znalazł się w środku.

Autor: Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 15

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Wśród nich spotkali małego jeża. Ten na ich widok schował się pod pobliskim krzewem, który otulił go swoimi gałązkami. Przycupnął pod nim i swoimi dużymi oczami przyglądał się uważnie Oliwce i Dyziowi. Siedział spokojnie, gdy po­deszli do niego. Miś był szczęśliwy, słysząc, jak Oliwka mówiła do jeżyka, że jest śliczny.

Jeż siedział nieruchomo, a kiedy odeszli, podreptał do swojej norki pod stertą liści.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Danuta Majorkiewicz

Kamienny olbrzym obudził się – 35

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i ucieszył się ogromnie. Był głazem, jednym z wielu sobie podobnych. Częścią ogromnego, górskiego masywu, który był bardzo popularny wśród turystów. By go zdobyć, pokonywali strome podejścia. A największe przed wejściem na szczyt. Poznawali swoje możliwości. Uczyli się gospodarowania swoimi siłami. A skalny wielkolud cieszył się wraz ze swymi pobratymcami, że jest tylu chętnych zdobywców, więc z każdym z nich chętnie dzielą się swoją energią.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Piękne popołudniowe słońce – 14

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Tworzyły wspaniały szeleszczący dywan. Obydwoje lubili brodzić w nim, szurać nogami i zanurzać w nim ręce. Wyrzucali liście w górę i przyglądali się, jak wolniutko opadają i tań­czą na falach lekkiego wiatru. Lubili to robić, to prawda. Bo, choć w rzeczywistości wszystko robiła Oliwka, to Dyzio myślał, że działa razem z nią. Patrzył na nią jak w obrazek i cieszył się, że to ona jest jego właścicielką i przyjaciółką.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Ewa Damentka