Piękne popołudniowe słońce – 13

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. To było niesamowite! Obydwoje zobaczyli tęczę! Piękną, zachwy­cającą tęczę, a na końcu tęczy stał cudowny jednorożec i wesoło machał do nich różowym ogonem. Co za szczę­ście, że to właśnie ten jednorożec przeprowadzi nas dalej ku przygodzie!

grudzień 2023

dla Oliwki napisał Patisonek

Kamienny olbrzym obudził się – 34

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i zobaczył kosz pełen brudnej bielizny, która leżała w nim od miesiąca. Postanowił ją w końcu uprać. Wstał i wyciągnął z szafki płyn do prania. Bieliznę wrzucił do pralki, dolewając płynu. Potem włączył i nastawił pralkę.

Po dwóch godzinach prane rzeczy były już czyściutkie.

Autor: Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 12

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści.

Elegancki biały miś z czerwoną muszką pod brodą do­skonale pasował do jej czerwono-zielonego płaszczyka w kratę. Ze słodką mordką, wpatrzony w nią swoimi dużymi oczami, czynił ją szczęśliwą.

Z Dyziem, misiem do przytulania i kochania, wesoło tań­czyła wśród parkowych drzew, po mięciutkim dywanie li­ści.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 558

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Wewnątrz było kolorowo. Całe pomieszczenie było ciepłe i przytulne. Na końcu rozłożony był stół z różnymi ciastami i słodkimi przekąskami. To była nowa cukiernia.

Autor: Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 11

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Spod nich wypłynął kolorowy dywan. Gdy na nim usiedli, dywan uniósł się nad ziemią i spokojnie leciał przed siebie. Oliw­ka poczuła się jak ptak, widząc wszystko z góry. Domy były wielkości pudełka zapałek, a ludzie wyglądali jak mrówki. Dyzio za to oglądał kształty chmur wędrujących po niebie. Po kilku godzinach dywan zaczął lądować i, nie wiadomo kiedy, pojawił się przed domem Oliwki. Tam w oknie czekali na nią rodzice.

grudzień 2023

dla Oliwki napisał Sokolik

Kamienny olbrzym obudził się – 33

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i ciekawie rozejrzał dookoła. Spał bardzo długo, jak zwykle. Interesowało go, jak zmienił się świat. Zobaczył, że w dolinie wybudowano wiele domów i poprowadzono kilka nowych dróg. Jak zwykle ucieszył go widok zielonych łąk i kolorowych ogrodów przy domach. Chciał wstać, rozprostować nogi, ale pomyślał, że szkoda byłoby burzyć ludziom ich domy i niszczyć ogrody. A tak by się stało, gdyby on-góra ruszył się ze swojego miejsca. Ułożył się więc wygodnie i zasnął na kolejne tysiąc lat.

Autor: Ewa Damentka

Piękne popołudniowe słońce – 10

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Dyzio pa­trzył nieśmiało na Oliwkę, bo marzył o tym, żeby zanu­rzyć się w tych liściach, wytarzać się w nich i wtulony w nie chłonąć ich zapach.

Nie wiedział, jak powiedzieć o tym Oliwce. Też nie wie­dział, czy jej się ten pomysł spodoba. Oliwka marzyła o tym samym, ale nie wiedziała, czy to spodobałoby się jej rodzicom.

Wkrótce jednak sama zdecydowała, że zacznie się tak bawić. Przy kopczyku pełnym liści niby przypadkiem opu­ściła Dyzia, a potem niby go w tych liściach szukała. Trwało do wystarczająco długo, by rodzice zorientowali się, co robi i dlaczego.

Uśmiechnęli się do siebie, bo doskonale pamiętali swoje dziecinne zabawy i pragnienia. Podeszli więc do Oliwki i udawali, że pomagają jej szukać misia, który był bardzo widoczny, mimo że nieudolnie próbował się schować pod dużym liściem.

Korzystał z okazji, tulił się do dopiero co opadłych, świe­żych, soczystych liści, Oliwka się bawiła, a rodzice cie­szyli się razem z nią. Na koniec Dyzio został uroczyście znaleziony, podniesiony z liściastego dywanu i przytulony przez Oliwkę. Potem cała rodzina poszła do kawiarni na pyszny deser.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Ewa Damentka