Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były niczym obrazki w książce dla dzieci.
Autor: Sokolik
ćwiczenia literackie
Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były niczym obrazki w książce dla dzieci.
Autor: Sokolik
Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć wolała spać bezczynnie. Teraz było co innego do zrobienia – poznanie otaczającego świata.
Autor: Sokolik
Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. To było niesamowite! Obydwoje zobaczyli tęczę! Piękną, zachwycającą tęczę, a na końcu tęczy stał cudowny jednorożec i wesoło machał do nich różowym ogonem. Co za szczęście, że to właśnie ten jednorożec przeprowadzi nas dalej ku przygodzie!
grudzień 2023
dla Oliwki napisał Patisonek
Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i zobaczył kosz pełen brudnej bielizny, która leżała w nim od miesiąca. Postanowił ją w końcu uprać. Wstał i wyciągnął z szafki płyn do prania. Bieliznę wrzucił do pralki, dolewając płynu. Potem włączył i nastawił pralkę.
Po dwóch godzinach prane rzeczy były już czyściutkie.
Autor: Sokolik
Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści.
Elegancki biały miś z czerwoną muszką pod brodą doskonale pasował do jej czerwono-zielonego płaszczyka w kratę. Ze słodką mordką, wpatrzony w nią swoimi dużymi oczami, czynił ją szczęśliwą.
Z Dyziem, misiem do przytulania i kochania, wesoło tańczyła wśród parkowych drzew, po mięciutkim dywanie liści.
grudzień 2023
dla Oliwki napisała Danuta Majorkiewicz
Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były zapowiedzią pięknej, wiosennej pogody.
Autor: Sokolik
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Wewnątrz było kolorowo. Całe pomieszczenie było ciepłe i przytulne. Na końcu rozłożony był stół z różnymi ciastami i słodkimi przekąskami. To była nowa cukiernia.
Autor: Sokolik
Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Spod nich wypłynął kolorowy dywan. Gdy na nim usiedli, dywan uniósł się nad ziemią i spokojnie leciał przed siebie. Oliwka poczuła się jak ptak, widząc wszystko z góry. Domy były wielkości pudełka zapałek, a ludzie wyglądali jak mrówki. Dyzio za to oglądał kształty chmur wędrujących po niebie. Po kilku godzinach dywan zaczął lądować i, nie wiadomo kiedy, pojawił się przed domem Oliwki. Tam w oknie czekali na nią rodzice.
grudzień 2023
dla Oliwki napisał Sokolik
Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i ciekawie rozejrzał dookoła. Spał bardzo długo, jak zwykle. Interesowało go, jak zmienił się świat. Zobaczył, że w dolinie wybudowano wiele domów i poprowadzono kilka nowych dróg. Jak zwykle ucieszył go widok zielonych łąk i kolorowych ogrodów przy domach. Chciał wstać, rozprostować nogi, ale pomyślał, że szkoda byłoby burzyć ludziom ich domy i niszczyć ogrody. A tak by się stało, gdyby on-góra ruszył się ze swojego miejsca. Ułożył się więc wygodnie i zasnął na kolejne tysiąc lat.
Autor: Ewa Damentka
Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Dyzio patrzył nieśmiało na Oliwkę, bo marzył o tym, żeby zanurzyć się w tych liściach, wytarzać się w nich i wtulony w nie chłonąć ich zapach.
Nie wiedział, jak powiedzieć o tym Oliwce. Też nie wiedział, czy jej się ten pomysł spodoba. Oliwka marzyła o tym samym, ale nie wiedziała, czy to spodobałoby się jej rodzicom.
Wkrótce jednak sama zdecydowała, że zacznie się tak bawić. Przy kopczyku pełnym liści niby przypadkiem opuściła Dyzia, a potem niby go w tych liściach szukała. Trwało do wystarczająco długo, by rodzice zorientowali się, co robi i dlaczego.
Uśmiechnęli się do siebie, bo doskonale pamiętali swoje dziecinne zabawy i pragnienia. Podeszli więc do Oliwki i udawali, że pomagają jej szukać misia, który był bardzo widoczny, mimo że nieudolnie próbował się schować pod dużym liściem.
Korzystał z okazji, tulił się do dopiero co opadłych, świeżych, soczystych liści, Oliwka się bawiła, a rodzice cieszyli się razem z nią. Na koniec Dyzio został uroczyście znaleziony, podniesiony z liściastego dywanu i przytulony przez Oliwkę. Potem cała rodzina poszła do kawiarni na pyszny deser.
grudzień 2023
dla Oliwki napisała Ewa Damentka