Była malutka – 105

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć nie od razu zauważyła kosmitę z sąsiedniej planety, który machał do niej. Gdy usiadła na skarpie, wtedy go zobaczyła.

Autor: Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 5

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści ułożonych w wielką stertę. Miś zrobił trzy duże kroki w tył, wziął roz­bieg i runął z bojowym okrzykiem w stertę liści.

– Misiu, gdzie jesteś? – zaniepokoiła się Oliwka, bo miś całkiem zniknął i długo nie pojawiał się na powierzchni trawnika.

W tym momencie z głośnym sapaniem wyturlał się Dyzio – uśmiechnięty i z wielkimi rumieńcami.

– Ależ to było wygąbczaste! – zawołał.

– Wygąbczaste? – zapytała Oliwka. – Co to znaczy?

– To samo co zawalizaste i superybitwowe…

– To ja też chcę! – zawołała Oliwka i pobiegła w stronę li­ści.

Bawili się znakomicie, a podrzucane przez nich liście fru­wały dookoła rozświetlane przez słoneczne promienie. Gdy zmęczyli się trochę, położyli się na stercie liści i pa­trzyli w niebo.

– Rzeczywiście to była wygąbczasta zabawa – westchnę­ła dziewczynka.

– A nie mówiłem? – odezwał się miś, dumny z siebie, bo udało mu się wymyślić całkiem zgrabne nowe słowo, któ­re spodobało się jego ukochanej Oliwce.

grudzień 2023

dla Oliwki napisali DarekS i Ewa Damentka

Kamienny olbrzym obudził się – 30

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i zaczął przyglądać się światu. Koło niego przechodzili ludzie. Każdy w swoją stronę. Do określonego celu. Cieszył się, gdy niektórzy, by odpocząć, przysiadali na nim. Wtedy wsłuchiwał się w ich myśli i bicie serc. Dodawał im otuchy, energii i wiary we własne możliwości. Budził w nich olbrzymów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Piękne popołudniowe słońce – 4

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści, które ci­chutko szeleściły pod stopami.

Lubił wychodzić z nią na spacer. Teraz, bardzo zadowolo­ny, zaprosił ją do tańca na trawie. Z delikatnie brzmiących dźwięków deptanych przez nich liści, stworzył w pięknym tańcu z Oliwką wspaniały jesienny koncert. Towarzystwo Dyzia, taniec, jesienny koncert i wirujące wokół nich żółte liście sprawiły Oliwce wiele radości. Jej szczęśliwa twarz lśniła w złotych promieniach słońca.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 556

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Pomieszczenie było zupełnie opuszczone. Pajęczyny na ścianach i kurz na podłodze, świadczyły, że nikt tutaj od lat nie zaglądał. Po chwili wyszła i wróciła do domu.

Po trzech dniach, ponownie zjawiła w towarzystwie sąsiada. Miała ze sobą nowy szyld – „Klub samotnej wróżki”. Razem z sąsiadem zdjęli poprzedni szyld i powiesili nowy. Pomyśleli, że warto coś nowego tu wprowadzić.

Autor: Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 3

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Spotkali tam brata bliźniaka misia Dyzio. Był to Kyzio, który czekał na nich od paru minut. Oliwka ucieszyła się na jego wi­dok. Po chwili zaczęli bawić się w berka. Ku zdziwieniu wszystkich okazało się, że dziewczynka była szybsza od niedźwiadków. Po pewnym czasie usiedli, żeby trochę odpocząć.

grudzień 2023

dla Oliwki napisał Sokolik

Kamienny olbrzym obudził się – 29

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i ziewnął. Potem niechętnie wstał, bo obiecał żonie, że pójdzie na bazar po zakupy, a potem zrobi śniadanie. Spojrzał na swoją połowicę. Spała spokojnie. Lekko pochrapywała, co tylko dodawało jej wdzięku, choć ludziom w dolinie wydawało się, że nadchodzi trzęsienie ziemi. Olbrzym uśmiechnął się, bo pamiętał, że kiedyś sam był bardzo strachliwy. Posłał więc ludziom uspokajającą myśl i poszedł na zakupy.

Autor: Ewa Damentka

Piękne popołudniowe słońce – 2

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści.

Dyzio aż dygotał z wrażenia. Wczoraj wśród liści schował swój skarb i bardzo chciał, żeby Oliwka dziś go znalazła. Niby przypadkiem podszedł do niego, udając, że go nie widzi. Nawet potknął się o niego, też niby przypadkiem, żeby zwrócić uwagę Oliwki na ten przedmiot.

Udało się! Oliwka troskliwie podtrzymała misia, a potem przyjrzała się temu, co sprawiło, że stracił równowagę. Przykucnęła, żeby z bliska przyjrzeć się pięknemu kamy­kowi. Był biały, gdzieniegdzie bursztynowy, a może to rzeczywiście był bursztyn? Tego miś nie wiedział.

Oliwka podniosła kamień i uważnie się mu przypatrywała. Promienie słońca pięknie przeświecały przez kawałki bursztynu. Złapała misia za rękę i, trzymając kamyk w drugiej rączce, podbiegła do rodziców. „Zobaczcie, co znalazłam” – krzyknęła. Rodzice z uwagą przyglądali się znalezisku, a Dyzio aż pękał z zadowolenia i zachwytu, że Oliwce też podoba się jego skarb. Jego radość unosiła go w górę i zaczął fruwać niczym mały balonik, gdy rodzi­ce z Oliwką zdecydowali, że zabiorą kamyk do domu.

Teraz Dyzio jest podwójnie szczęśliwy, bo nie tylko ma wspaniałą przyjaciółkę, ale jeszcze wspólnie posiadają tak wielki skarb, jakim jest niepozorny kamyk z burszty­nowymi plamkami.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Ewa Damentka