Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były stworzone przez czarowników z sąsiedniego świata. Dzięki czarom, obłoki rozprzestrzeniły się w wielu wymiarach. Każdy mógł poznać istnienie przyległych światów.
Autor: Sokolik
ćwiczenia literackie
Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były stworzone przez czarowników z sąsiedniego świata. Dzięki czarom, obłoki rozprzestrzeniły się w wielu wymiarach. Każdy mógł poznać istnienie przyległych światów.
Autor: Sokolik
Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć nie od razu zauważyła kosmitę z sąsiedniej planety, który machał do niej. Gdy usiadła na skarpie, wtedy go zobaczyła.
Autor: Sokolik
Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści ułożonych w wielką stertę. Miś zrobił trzy duże kroki w tył, wziął rozbieg i runął z bojowym okrzykiem w stertę liści.
– Misiu, gdzie jesteś? – zaniepokoiła się Oliwka, bo miś całkiem zniknął i długo nie pojawiał się na powierzchni trawnika.
W tym momencie z głośnym sapaniem wyturlał się Dyzio – uśmiechnięty i z wielkimi rumieńcami.
– Ależ to było wygąbczaste! – zawołał.
– Wygąbczaste? – zapytała Oliwka. – Co to znaczy?
– To samo co zawalizaste i superybitwowe…
– To ja też chcę! – zawołała Oliwka i pobiegła w stronę liści.
Bawili się znakomicie, a podrzucane przez nich liście fruwały dookoła rozświetlane przez słoneczne promienie. Gdy zmęczyli się trochę, położyli się na stercie liści i patrzyli w niebo.
– Rzeczywiście to była wygąbczasta zabawa – westchnęła dziewczynka.
– A nie mówiłem? – odezwał się miś, dumny z siebie, bo udało mu się wymyślić całkiem zgrabne nowe słowo, które spodobało się jego ukochanej Oliwce.
grudzień 2023
dla Oliwki napisali DarekS i Ewa Damentka
Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i zaczął przyglądać się światu. Koło niego przechodzili ludzie. Każdy w swoją stronę. Do określonego celu. Cieszył się, gdy niektórzy, by odpocząć, przysiadali na nim. Wtedy wsłuchiwał się w ich myśli i bicie serc. Dodawał im otuchy, energii i wiary we własne możliwości. Budził w nich olbrzymów.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści, które cichutko szeleściły pod stopami.
Lubił wychodzić z nią na spacer. Teraz, bardzo zadowolony, zaprosił ją do tańca na trawie. Z delikatnie brzmiących dźwięków deptanych przez nich liści, stworzył w pięknym tańcu z Oliwką wspaniały jesienny koncert. Towarzystwo Dyzia, taniec, jesienny koncert i wirujące wokół nich żółte liście sprawiły Oliwce wiele radości. Jej szczęśliwa twarz lśniła w złotych promieniach słońca.
grudzień 2023
dla Oliwki napisała Danuta Majorkiewicz
Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były jak nadzieja, która rosła w ludziach.
Autor: Sokolik
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Pomieszczenie było zupełnie opuszczone. Pajęczyny na ścianach i kurz na podłodze, świadczyły, że nikt tutaj od lat nie zaglądał. Po chwili wyszła i wróciła do domu.
Po trzech dniach, ponownie zjawiła w towarzystwie sąsiada. Miała ze sobą nowy szyld – „Klub samotnej wróżki”. Razem z sąsiadem zdjęli poprzedni szyld i powiesili nowy. Pomyśleli, że warto coś nowego tu wprowadzić.
Autor: Sokolik
Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Spotkali tam brata bliźniaka misia Dyzio. Był to Kyzio, który czekał na nich od paru minut. Oliwka ucieszyła się na jego widok. Po chwili zaczęli bawić się w berka. Ku zdziwieniu wszystkich okazało się, że dziewczynka była szybsza od niedźwiadków. Po pewnym czasie usiedli, żeby trochę odpocząć.
grudzień 2023
dla Oliwki napisał Sokolik
Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i ziewnął. Potem niechętnie wstał, bo obiecał żonie, że pójdzie na bazar po zakupy, a potem zrobi śniadanie. Spojrzał na swoją połowicę. Spała spokojnie. Lekko pochrapywała, co tylko dodawało jej wdzięku, choć ludziom w dolinie wydawało się, że nadchodzi trzęsienie ziemi. Olbrzym uśmiechnął się, bo pamiętał, że kiedyś sam był bardzo strachliwy. Posłał więc ludziom uspokajającą myśl i poszedł na zakupy.
Autor: Ewa Damentka
Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści.
Dyzio aż dygotał z wrażenia. Wczoraj wśród liści schował swój skarb i bardzo chciał, żeby Oliwka dziś go znalazła. Niby przypadkiem podszedł do niego, udając, że go nie widzi. Nawet potknął się o niego, też niby przypadkiem, żeby zwrócić uwagę Oliwki na ten przedmiot.
Udało się! Oliwka troskliwie podtrzymała misia, a potem przyjrzała się temu, co sprawiło, że stracił równowagę. Przykucnęła, żeby z bliska przyjrzeć się pięknemu kamykowi. Był biały, gdzieniegdzie bursztynowy, a może to rzeczywiście był bursztyn? Tego miś nie wiedział.
Oliwka podniosła kamień i uważnie się mu przypatrywała. Promienie słońca pięknie przeświecały przez kawałki bursztynu. Złapała misia za rękę i, trzymając kamyk w drugiej rączce, podbiegła do rodziców. „Zobaczcie, co znalazłam” – krzyknęła. Rodzice z uwagą przyglądali się znalezisku, a Dyzio aż pękał z zadowolenia i zachwytu, że Oliwce też podoba się jego skarb. Jego radość unosiła go w górę i zaczął fruwać niczym mały balonik, gdy rodzice z Oliwką zdecydowali, że zabiorą kamyk do domu.
Teraz Dyzio jest podwójnie szczęśliwy, bo nie tylko ma wspaniałą przyjaciółkę, ale jeszcze wspólnie posiadają tak wielki skarb, jakim jest niepozorny kamyk z bursztynowymi plamkami.
grudzień 2023
dla Oliwki napisała Ewa Damentka