Kochany Mikołaju – 16

Kochany Mikołaju, dziękuję, że o mnie co roku pamiętasz. Dziękuję, że przynosisz mi prezenty, które przyszykowałeś specjalnie dla mnie. Dzięki temu wiem, że jestem dla Ciebie bardzo ważna. Jeśli masz ochotę, wpadnij czasem z Panią Mikołajową na herbatkę i cynamonowe ciasteczka. Chętnie Was ugoszczę. Myślę, że Pani Mikołajowa też ma wpływ na dobór prezentów dla poszczególnych osób, więc ją też chciałabym poznać, No a poza tym opiekuje się Tobą. Ciekawa jestem Was obojga. A w ogródku znajdzie się też trawa dla waszych reniferów. Sądzę, że wpadną też sąsiedzi, bo jak Was zobaczą, to pewnie pod różnymi pretekstami, będą chcieli dołączyć do naszej pogawędki.

Autor: Ewa Damentka

Piękne popołudniowe słońce – 36

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści, wśród któ­rych mieszkał ślimak.

Miał dużą rodzinę, z którą prowadził życie podróżnicze.

Oliwka i miś lubili się z nim spotykać. Ślimak spacerował z nimi, poruszając się energicznie. Opowiadał im o swo­ich podróżach z całą rodziną, bliższych i dalszych. Po przydomowych ogrodach, przydrożnymi poboczami i le­śnymi ścieżkami.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Danuta Majorkiewicz

Rozległa pustynia – 70

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który zobaczył galopującego konia. Ruszył szybko za nim, jednak tamten był zbyt szybki. Wielbłąd uznał, że nie ma sensu gonić go dalej, więc przysiadł. Pomyślał, że może wkrótce pojawi się ten sam lub inny koń.

Autor: Sokolik

Kochany Mikołaju – 14

Kochany Mikołaju, w nadchodzącym nowym roku chcę znaleźć trochę czasu dla siebie. Odwiedzić miejsca kiedyś odwiedzane, ukochane, za którymi tęsknię. Za Tatrami, które skradły moje serce. Za dolinami, gdzie płyną szumiące strumyki. Gdzie zapach górskiej roślinności i rześkiego, zimnego powietrza wdziera się do nozdrzy. Gdzie z poziomu dolin zachwyca widok szczytów, z radością zdobywanych. Ich wspomnienie przynosi radość, spokój i wdzięczność, że kiedyś tam byłam. Proszę o możliwości dla mnie i moich bliskich, by znów te piękne miejsca odwiedzić.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Piękne popołudniowe słońce – 35

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści.

Rozłożyli tam ogromny, kolorowy koc, na którym ułożyli swoje smakołyki. Nie brakowało pączków, krakersów, czekoladowych batoników, czy orzeszków różnych rodza­jów. Oliwka położyła się twarzą do słońca, a Dyzio zabrał się za jedzenie batona. Usiadł tak, aby dziewczynka tego nie widziała. Jednak usłyszała, jak chrupie.

– I jak smakuje? – spytała misia.

Ten odwrócił się do niej. Zrobił się czerwony, ale minę miał tak słodką i niewinną, że aż chciało się go przytulić i ucałować.

– Wiesz, że jestem Dyziem łasuchem. Nie mogę się oprzeć tym frykasom.

Oliwka roześmiała się, po czym sama otworzyła swojego batonika. Teraz doskonale wiedziała, czemu tak miśkowi on smakował. Zawierał delikatną mleczną czekoladę, drobno posiekane orzeszki i pyszne, kremowe nadzienie.

Nawet nie minęła godzina, a wspólnie zjedli wszystkie słodycze.

grudzień 2023

dla Oliwki napisał Sokolik

Młoda kobieta – 565

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W środku było pusto. Nie zauważyła nawet jednego stołka, ani szafki. Ściany pomieszczenia pomalowane były niedawno farbą białą, kremową i żółtą. Pomyślała, że lokal jest jeszcze niezagospodarowany.

Autor: Sokolik

Kochany Mikołaju – 13

Kochany Mikołaju, dziękuje Ci, że jesteś przy mnie i małym chłopcem, moim synkiem którego zawsze pragnąłem mieć. Teraz to marzenie się spełniło. I jestem bardzo szczęśliwy i wzruszony. Przed nami wiele lat wspaniałego życia, w którym nigdy nie zabraknie miłości.

Autor: Sokolik

Rozległa pustynia – 69

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który chętnie pomagał innym zwierzętom. Chciał to robić, więc zawsze nadarzała się ku temu okazja. Często wspierająca rozmowa z kimś była ważna, nawet ważniejsza niż to mu się wydawało.

Autor: Sokolik