Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc podszedł do jej stolika, szarmancko wyciągnął dłoń w jej kierunku i zaprowadził na lśniący parkiet.
Niczym w „Zapachu kobiety” pewnie prowadził damę w pełnym pasji tańcu.
Para zdawała się znać od dawna. Tańczyli synchronicznie i wyraźnie sprawiało to im obojgu ogromną przyjemność. Osoby siedzące przy stolikach z zachwytem patrzyły na tych niezwykłych i jedynych w swoim rodzaju tancerzy.
Autor: Gwiazdeczka