Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Rozejrzał się uważnie i wybrał miejsce, żeby zakopać małą oliwkę, którą trzymał w łapkach. Duża Oliwka z aprobatą pokiwała główką.
– To dobre miejsce, Dyziu – powiedziała. – Zakopmy tu oliwkę, a może niedługo zakorzeni się i wyrośnie duże drzewo oliwne.
– Wtedy będziemy mieli własne oliwki i twoi rodzice już nie będą musieli kupować ich w sklepie – skomentował Dyzio.
– Tak, Dyziu – rozmarzyła się Oliwka.
Autor: Ewa Damentka