Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo przedstawiała kota w kapeluszu, który wyglądał, jakby właśnie opowiadał dowcip. Mężczyzna, będący miłośnikiem humoru, nie mógł się powstrzymać i wszedł do księgarni.
– Dzień dobry, w czym mogę pomóc? – zapytała sprzedawczyni z uśmiechem.
– Chciałbym zobaczyć tę książkę o kocie w kapeluszu – odpowiedział mężczyzna.
Sprzedawczyni podała mu książkę, a on zaczął ją przeglądać. Już na pierwszej stronie znalazł dowcip: „Dlaczego koty nie grają na pianinie? Bo nie mogą znaleźć klawiszy mięsnych!” Mężczyzna parsknął śmiechem.
Książka była pełna takich żartów i opowieści o kocie, który podróżował po świecie, spotykając różne zwierzęta i opowiadając im dowcipy. Był tam rozdział o kocie, który próbował nauczyć ryby tańczyć, i inny o tym, jak kot próbował przekonać psa, że marchewki są lepsze od kości.
Mężczyzna nie mógł się powstrzymać i kupił książkę. W drodze do domu, czytając kolejne dowcipy, śmiał się tak głośno, że przechodnie zaczęli się za nim oglądać. Kiedy dotarł do domu, postanowił podzielić się książką z przyjaciółmi.
Zorganizował wieczór komediowy, na którym każdy miał przeczytać swój ulubiony dowcip z książki. Wieczór okazał się wielkim sukcesem, a wszyscy śmiali się do łez. Mężczyzna zdał sobie sprawę, że ta książka nie tylko poprawiła mu humor, ale także zbliżyła go do przyjaciół.
Od tego dnia, kot w kapeluszu stał się symbolem ich grupy, a każdy nowy dowcip był witany z entuzjazmem. I tak, dzięki jednej książce, młody mężczyzna i jego przyjaciele odkryli, że śmiech naprawdę jest świetnym lekarstwem.
Tekst wygenerowany przez AI na polecenie Ewy Damentki