Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu w okolicy pojawiła się grupa dzieci na wycieczce szkolnej. Beztroskie maluchy biegały tam i z powrotem po ścieżce obok diamentu. W którymś momencie jedno z ich postanowiło mieć zdjęcie pamiątkowe. Wdrapało się na głaz. Z dumnie podniesioną głową i zawadiacką postawą czekało, aż kolega zrobi mu zdjęcie zdobywcy. Ten, o dziwo, nie patrzył na modela tylko pod jego nogi. Kamień pod butami kolegi zaczął bowiem błyszczeć.
Autor: Gwiazdeczka