Wielki diament – 31

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu podniósł go mały chłopczyk, który przyjechał na wakacje do swojej babci. Kamień bardzo mu się spodobał, więc zapakował go do plecaka, jakby był prawdziwym skarbem. Zawiózł go do domu, umył, postawił na półeczce. Często go dotykał, gładził. Był zafascynowany tym kamieniem, choć nie potrafił wyjaśnić dlaczego. Czasami zasypiał z diamentem w objęciach, a kamień opowiadał mu wtedy o cudach podziemnej krainy.

Chłopczyk, gdy dorósł, został inżynierem górnictwa i zaczął pracować w kopalniach. W pewnej chwili trafił do kopalni diamentów i zobaczył wiele kamieni podobnych do jego przyjaciela z dzieciństwa. Gdy wrócił do domu, wziął kamień do ręki i wzruszony powiedział: „Witaj przyjacielu, już wiem, kim jesteś”. Jednak nie zdradził jego tajemnicy nikomu, bo obawiał się, że rodzina będzie chciała sprzedać diament i wieść godne życie. On nie mógł na to pozwolić. Przecież przyjaciół się nie sprzedaje, prawda?

Autor: Ewa Damentka