Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o życiu na pustyni. Było jej bardzo trudno sobie takie życie w ogóle wyobrazić. Chociaż czuła się całkiem szczęśliwa tu, pośrodku morza, to jednak w jakiś sposób tęskno jej było go gorącej pustyni. Na szczęście pomyślała, że ze swym pięknym ogonem zapewne nie poradziłaby sobie tam najlepiej. Kochała swój pokryty niebieskofioletowymi łuskami ogon. A on najlepiej czuł się w wodzie.
Autor: Gwiazdeczka