Kamienny olbrzym obudził się – 6

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i zauważył w pobliżu mężczyznę. Uśmiechniętego, szczęśliwego.

U jego stóp stały skrzynki ze skalnymi bylinami. Wyjmował je delikatnie i, otulając je czułością, sadził w przestrzenie między kamieniami, większymi i mniejszymi. Dobierał gatunkami i tworzył kolorowe kompozycje. Tworzył przepiękny skalniak, na który co pewien czas przybywały nowe egzemplarze bylin. Były to początki ogrodu botanicznego, który potem udostępnił dla zwiedzających.

Chodził po ogrodzie i opowiadał ludziom o każdej roślinie. Cieszyło go bardzo, że coś, co tworzył, cieszy się tak dużym zainteresowaniem.

Niektórzy zwiedzający przyjeżdżali wiele razy z nowymi gośćmi, przywozili ze świata egzotyczne byliny i cieszyli się, że pomagają w tworzeniu roślinnego dzieła.

Pomiędzy gospodarzem i gośćmi ogrodu rodziły się przyjaźnie. To zachęcało go do dalszego rozwoju ogrodu.

Zaś kamienie, również kamienny olbrzym, cieszyły się, że są tłem dla kwiatów i uczestnikami wielkiego projektu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 548

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Z miłym uśmiechem przywitała ją hostessa. Wręczyła kartkę z programem klubowych zajęć i zaprosiła do środka. W przytulnym saloniku, który teraz pełnił funkcję poczekalni, siedziało już kilka młodych kobiet, w podobnym wieku jak nowo przybyła. Przyglądały się sobie ciekawie. Hostessa roznosiła między nimi kawę i ciasteczka, a one przeglądały program zajęć. Mniej więcej po pół godzinie otworzyły się drzwi do sali konferencyjnej, skąd wyszła gromada roześmianych dziewcząt, a przystojny wykładowca zaprosił czekające na swój kolejny wykład.

Autor: Ewa Damentka

Kamienny olbrzym obudził się – 5

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i ze zdziwieniem przyjrzał się kamiennej rybce, która podpłynęła do niego z pucharkiem lodów. Wręczyła mu je razem z łyżeczką i powiedziała: „Częstuj się, chyba tego jeszcze nie jadłeś”.
Olbrzym
rozejrzał się i zobaczył, że wszyscy wokół mają pucharki z lodami, więc zaczął ich naśladować i też zjadł swoją porcję, Automatycznie wyciągnął rękę z pucharkiem w stronę rybki i zapytał, czy może jeszcze dostać dokładkę.

Autor: Ewa Damentka

Kamienny olbrzym obudził się – 4

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i poczuł potrzebę napisania opowiadania. Przez chwilę zastanawiał się, o czym mógłby je napisać. Pora była późna, choć dopiero wstał. Był trochę zaspany. Jednak coś zainspirowało go do tego, aby otworzyć swój olbrzymi zeszyt i wziąć się do roboty…

Pisał i pisał, choć sam do końca nie wiedział o czym. Kiedy skończył, postanowił przeczytać opowiadanie dopiero następnego dnia.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 547

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Tam zobaczyła dynię, małe myszki i jaszczurkę. Wyglądały, jakby ucieszyły się na jej widok.

Jaszczurka zaczęła rosnąć i przybrała podstać lokaja. Niestety szybko wróciła no normalnych rozmiarów. Do uszu kobiety dobiegł rozżalony szept: „Niestety nie jesteś naszą księżniczką”.

Zamrugała oczami. Już nie znajdowała się we wnętrzu klubu. Znowu stała na chodniku tuż przed nim.

Napis „Klub Anonimowych Księżniczek – zapraszamy”, zniknął. Zamiast niego był szyld starej kawiarni z napisem. „Przepraszamy. Lokal zamknięty z powodu remontu.”

Autor: Ewa Damentka

Kamienny olbrzym obudził się – 3

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i ucieszył się, że obudził się w odpowiednim czasie. W dali zobaczył robotników kopiących rowy pod fundamenty domu. Rozmarzył się i zapragnął być kamieniem użytym do jego budowy. Obok niego leżało wiele podobnych kamieni i każdy z nich pragnął być przydatny. Nie wiedzieli, że szybko ich marzenie się ziści. W niedługim czasie wielu z nich tworzyło fundament i wysokie kamienne obramowanie. Na nim cieśle postawili drewnianą góralską chatę na tzw. zrąb. Szybko była wybudowana i zamieszkała. A kamienne olbrzymy cieszyły się, że są wielką rodziną i, że dzielą się swoją energią z mieszkańcami chaty.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 546

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Ciekawa była czym zajmuje się klub o tak intrygującej nazwie i czy potrzebują pracowników. Była bezrobotna od kilku tygodni. Może tutaj znajdzie zatrudnienie. Pełna nadziei zaczęła rozglądać się, szukając właściciela lub kierownika.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 545

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka.

Była rozżalona. Spóźniła się. Wymyśliła sobie klub o takiej nazwie, a tu proszę już taki istnieje. Rozglądała się po sali i musiała przyznać, że wyglądał zupełnie tak, jak go sobie wymarzyła. Zaczęła płakać i wtedy obudziła się.

Poduszka była pełna łez, a nią targały spazmy płaczu. Niespodziewanie w swojej głowie usłyszała pytanie:

– Czy tego chcesz?

– Co?

– Czy chcesz, żeby tak się stało, żeby ktoś zrealizował twoje marzenie?

– Nie rozumiem..

– Twoje marzenie jest kompletne i nie mogąc doczekać się, aż je zrealizujesz, pofrunęło w świat. Widziało, jak uśmiercałaś inne marzenia i nie chciało podzielić ich losu. Wróci do ciebie, jak zaczniesz je realizować i weźmiesz się do roboty. Jak zdecydujesz, że otworzysz ten klub. Jeśli tego nie zrobisz, ono oddali się od ciebie i poszuka innej osoby, która je zrealizuje.

– Co? Co to znaczy? Kim jesteś?

Odpowiedział jej śmiech, a potem zapadła cisza.

Usiadła na łóżku wyprostowana jak struna i zastanawiała się, co znaczył ten sen, ta dziwna rozmowa.

Autor: Ewa Damentka