Morskie fale – 94

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży fale przetaczały się po pięknym dużym bursztynie, szlifując i wygładzając jego ostrzejsze krawędzie.

Bursztyn pozwalał falom na przetaczanie się po nim. Jego jedynym zmartwieniem było odpowiednie przekręcenie, gdy chciał, żeby fala obmyła ostrzejszy rancik.

Autor: Andrzej

Starszy mężczyzna – 7

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo zasiedział się nad morzem i zapomniał, że dziś wyjeżdża. Musiał wrócić do ośrodka wypoczynkowego, spakować się i zdążyć na pociąg, który przyjeżdża tu raz w tygodniu.

Autor: Ewa Damentka

Starszy mężczyzna – 6

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo już widział jej szczyt. Gdy znalazł się na samej górze, mógł podziwiać morze, które spokojnie falowało. Usiadł na piasku i spokojnie oddychał. Wyciągnął gazetę, którą zaczął czytać. W pobliżu latały sobie mewy.

Autor: Sokolik

Starszy mężczyzna – 4

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo wpadł na pewien pomysł.

Obydwoje z żoną kochali morze. Co roku przyjeżdżali do ulubionej, nadmorskiej miejscowości. A na co dzień mieszkali w domu na działce, na której była słaba gleba. Mało roślin na niej pięknie rosło. To były ich dwie miłości: morze i działka.

Pomyślał, by zrobić na niej wydmę. Jego pomysł znalazł poparcie u żony.

W sklepie ogrodniczym kupili dekoracyjne trawy-kostrzewy, turzyce i piaskownice zwyczajne. I kwiaty – rukwiele, kocanki piaskowe i mikołajki nadmorskie pięknie kwitnące, podkreślające urodę traw.

Kompozycję dopełnili lawendą i rozchodnikami wyniosłymi.

Na tarasie ustawili pojemniki z nadmorskimi trawami.

Całą dekorację dopełniały oszlifowane przez morze kawałki drewna i kamyki zapobiegające wysychaniu ziemi pod roślinami.

W pogodne dni siedzieli na leżakach i cieszyli się wspomnieniami z nad morza i tym, że inspirowali innych do tworzenia ogrodów według swoich upodobań.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morskie fale – 93

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży znajdowała się naga kochająca się para.

Młodzi kochankowie oddawali się cielesnej namiętnej miłości. Leżeli na dużym kocu z mikrofibry koloru niebieskiego.

Kobieta była niezwykle piękna, a mężczyzna przeciętny.

Zauważyłem ich, gdy przelatywałem nad nimi. Moja paralotnia, która zahaczyła o koronę palmy, nie zwróciła uwagi kochającej się pary.

Rozpiąłem uprząż i zacząłem schodzić w dół, bo nie podobało mi się siedzenie na drzewie, nie wiadomo jak długo.

Zrobiłem nieostrożny ruch i spadłem w głuchym łoskotem, tuż obok kocyka zakochanej pary.

Ku mojemu zdziwieniu, nawet to nie naruszyło ich spokoju.

Autor: AMK

Starszy mężczyzna – 3

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo wiedział, że jak dotrze nad morze, zmęczenie zniknie, a serce będzie biło radośnie.

To miejsce dodawało mu energii, leczyło rany i tuliło skotłowane czasem myśli.

Na jakiś czas o tym zapomniał, a wir wydarzeń wciągnął go w swą czeluść i powoli odbierał zdrowie i ducha.

Mężczyzna w porę jednak oprzytomniał. Przyśniło mu się jego ukochane miejsce mocy w chwili, kiedy było z nim bardzo źle.

Zdawało mu się, jakby przyszło w marzeniach sennych z pomocą i nawoływało go do siebie. Popędził więc rano w jego stronę. Wiedział, że ratuje mu ono życie. Uśmiechnął się szeroko, kiedy przez gałęzie dostrzegł błękitną wodę. Był ocalony…

Autor: Gwiazdeczka

Starszy mężczyzna – 2

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo przed nim szła energicznym krokiem ładna, zgrabna blondynka.

Mimo swojego wieku lubił popatrzeć na młode, jędrne ciało.

Młoda kobieta zauważyła, że mężczyzna ją obserwuje. Przyspieszyła kroku. On też przyspieszył. Dostał zadyszki. Wiedział, że ma problemy oddechowe, ale cóż to przy takiej piękności…

Wnet blondynka zatrzymała się. Poczekała, aż dojdzie i uroczym głosem podziękowała za jego zafascynowanie nią. Powiedziała: „chodzę po wydmach codziennie. Na piasku ćwiczę mięśnie nóg i wzmacniam je. Miło mi będzie Pana widzieć”.

Odtąd mężczyzna ćwiczył swą kondycję w towarzystwie i pod okiem miłej blondynki, co pozytywnie wpływało na jego zdrowie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Starszy mężczyzna – 1

Starszy mężczyzna ciężko oddychał i co chwila łapał się za serce. Jednak nie zatrzymywał się. Przedzierał się przez krzaki porastające wydmę, bo tak napisano w scenariuszu filmu, w którym grał. Film miał dać ludziom wzruszenie, piękne chwile i jednocześnie miał oderwać ich myśli od codziennych problemów.

Aktor grający tego mężczyznę siedział w sali kinowej i zamiast na ekran, patrzył na ludzi i ich reakcje.

W czasie kręcenia filmu brakowało mu kontaktu z publicznością, jaki miał podczas występów w teatrze. Nadrabiał to sobie, oglądając reakcje ludzi na premierze filmu.

Znowu poczuł przejmujące wzruszenie i chęć, by przyjąć rolę w kolejnym filmie. wiedział, że jest potrzebny, że jego praca ma sens. Mówiły mu o tym roziskrzone oczy i przyśpieszony oddech widzów, którzy trzymali kciuki za to, by jako bohater filmowy dał sobie radę ze wszystkimi kłopotami, jakie postawili przed nim scenarzyści.

Autor: Ewa Damentka

Morskie fale – 92

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży wylądowałam i zostałam.

Podoba mi się tutaj.

Czuję słodycz kwiatów i ich zapach roznoszące się w powietrzu. Roztapiam się w tej rozkoszy.

Nagle jakiś cień przesłania mi okolicę.

– Mamo, co to jest? – pyta dziecko, pochylając się nad moim pięknym różanym krzakiem.

– To róża i pszczoła. Ciekawe, jak się tu dostała – odpowiada mama.

Ja wiem, ale nie będę zdradzać swoich tajemnic. Schowałam się w skrzyni z owocami, które znajdowały się w łodzi, odwiedzającej tę wyspę parę razy w roku. Zrobiłam to, bo wcześniej słyszałam o wyspie i jej skarbach. Dlatego tu jestem – ja – pszczoła, zdobywczyni wspaniałych krain.

Nie wiem, jak długo tu zostanę. Początkowo chciałam tylko zobaczyć słynne róże, ale ich zapach jest tak słodki, że myślę o dłuższym pobycie na tej rajskiej wyspie.

Autor: Ewa Damentka