Ciche jezioro – 60

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby porozmawiać z wiatrem. On jeden rozumiał, co jezioro chce powiedzieć, więc spędzali długie godziny na wspólnych pogawędkach. Wszędobylski wiatr zaglądał do wszystkich zakamarków i słyszał każdego. Zawsze miał wiele do opowiadania. Mówił tak interesująco, że jezioro miało wrażenie, że podróżuje razem z nim. Potem, gdy zasypiało śniło na przemian o historiach opowiadanych przez wiatr oraz o swoim lesie i jego mieszkańcach – zwierzętach, drzewach, mchach, krzakach, grzybach, porostach ziołach i paprociach.

Kiedyś przyśniło mu się, że potężny wiatr przeniósł ich wszystkich na pustynię pełną pomarańczowego piasku i żaru. Jezioro obudziło się wtedy z wrażenie. Wsłuchało się w las. Porozmawiało z rozbawionym wiatrem i uspokojone zasnęło znowu, a wiatr nucił mu do snu słodką cichą kołysankę.

Autor: Ewa Damentka

Mały papierowy samolocik – 35

Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi młodej dziewczyny siedzącej na ławce pod blokiem i czytającej książkę.

W tym czasie chłopak wyjrzał przez okno, aby zobaczyć, gdzie samolocik upadł. Dziewczyna popatrzyła w górę i zmierzyła go karcącym spojrzeniem. Chłopak wzruszył ramionami i schował się ponownie w oknie.

„Co za dzieciuch” – pomyślała dziewczyna.

„Muszę popracować na proporcją powierzchni skrzydeł do masy samolotu, tak aby zrobić maksymalną powierzchnię nośną” – pomyślał chłopak.

Autor: DarekS

Młoda kobieta – 534

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do swojego lokalu. Jeszcze czuła się niepewnie jako właścicielka. Rozglądała się, czy jest bezpiecznie, jakby za chwile ktoś miał zabronić jej wejścia do klubu. Wychowywała się w świecie pełnym zakazów i nakazów. Wyrwała się z rodzinnego domu i od dawna żyje na własny rachunek. Ale widać jeszcze nie uwolniła się od przeszłości. „Muszę sobie z tym poradzić, albo pójść na terapię”, pomyślała sobie. Gdy weszła do lokalu, już pewnym krokiem poszła do swojego biura, a jej pracownicy nawet nie zdawali siebie sprawy z tego, że przed chwilą padła ofiarą zwątpienia i paniki.

Autor: Ewa Damentka

Młoda ładna kobieta – 48

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc uśmiechnął się i przecząco pokręcił głową.

By wychowywany przez tradycjonalistów i w jego świecie, to mężczyźni zalecają się do kobiet, a nie na odwrót. Tak więc młoda kobieta nie miała żadnych szans, żeby się nią zainteresował.

Ją z kolei wychowywała postępowa samotna matka, która wbijała jej do głowy, że kobiety mają takie same prawa jak mężczyźni, więc młoda nawet nie miała szansy dowiedzieć się, że czasami warto poczekać, aż mężczyzna sam zacznie się do niej zalecać.

Gdy zobaczyła, że mężczyzna nie jest zainteresowany, posmutniała i zajęła się swoją kawą.

Była zdziwiona, gdy kelner podszedł do niej i zapytał, czy zechce dołączyć do starszej pani, która siedzi w rogu sali i zaprasza ją na tort bezowy i chwilę rozmowy.

Dziewczyna z wahaniem spojrzała na staruszkę, a ta uśmiechnęła się tak promiennie, że jednak zdecydowała się do niej podejść. Gdy usiadła obok staruszki ta odezwała się serdecznie:

– Kochanie, dziękuję, że przyszłaś. Muszę zdradzić ci kilka tajemnic, bo twoja mama i babcia chyba zapomniały to zrobić.

Autor: Ewa Damentka

Ciche jezioro – 59

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby usłyszeć swój ulubiony szmer mchów. Były takie niepozorne. Wyściełały las niczym gesty zielony dywan i cudnie szemrały. Bardzo koiło to serce jeziora. Co dzień więc wyczekiwało ich prawie niesłyszalny, a jakże ważny dla niego dźwięk.

Autor: Gwiazdeczka

Mały papierowy samolocik – 33

Mały papierowy samolocik wziął się nie wiadomo skąd. Zakręcił zgrabne kółeczko w powietrzu i upadł prosto pod nogi stołowe. Leciwy stół z powyłamywanymi nogami patrzył na papierowego przybysza swymi dębowymi słojami. Poczuł się wyjątkowo, ponieważ samolot postanowił wylądować dokładnie przy jego drewnianych stopach.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda ładna kobieta – 47

Młoda ładna kobieta patrzyła zachęcająco i bezwiednie bawiła się swoimi włosami. Czekała na jakąś reakcję ze strony mężczyzny, który się jej podobał. Ten nie mógł już dłużej udawać, że nie widzi jej zalotów, więc wyciągnął pistolet, grożąc nim zdezorientowanym ludziom w tym pomieszczeniu. Podbiegł do kobiety, złapał ją mocno i celując wciąż we wszystkich po kolei, wybiegł z sali, porywając, o dziwo zadowoloną, kobietę. Dokąd zmierzał, nie wiadomo…

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 533

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Ciekawa była, co zastanie w lokalu o tak niecodziennej nazwie. Zdziwiła się, gdy zobaczyła, że jest to biuro pośrednictwa pracy i klub wsparcia dla kobiet, które długo tej pracy nie mogą znaleźć.

Autor: Ewa Damentka