Ciche jezioro – 14

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby nauczyć się ich na pamięć. Marzyło o tym, aby kiedyś móc wydać z siebie jakiś dźwięk. Pilnie słuchało wszystkich, najcichszych nawet szeptów. Potem śniło o tym, że zaczyna śpiewać niczym solistka operowa, a jego głos niesie się po lesie i dociera do nawet najmniejszego jego skrawka.

Autor: Gwiazdeczka

Młody mężczyzna przystanął – 67

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo wyraźnie wyróżniała się na tle wielu innych. Jej projektant zadał sobie wiele trudu, żeby była intrygująca, niezapomniana, rzucająca się w oczy. W jej obecności inne książki blakły i stawały się niewyraźne, rozmyte, tak jakby okładka ściągała na siebie całą uwagę, spychając inne w cień. Młodzieniec przyglądał się jej z zainteresowaniem, bo sam był grafikiem i umiał docenić kunszt osoby, która zaprojektowała to cudo.

Autor: Ewa Damentka

Ciche jezioro – 13

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało się w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby swoimi wodami pokrytymi wodnymi liliami i liśćmi kwitnących nenufarów sprawić wiele przyjemności odpoczywającym w cichej przystani, schowanej wśród lasu pełnego kwiatów i krzewów leśnych owoców. Słońce powoli zachodziło za ciemną ścianę drzew, rzucając na gładką powierzchnię jeziora cień kościółka stojącego na urwistym zboczu, rozświetlonego blaskiem z zachodu. Niby raj na ziemi. Tafla jeziora delikatnie falując, utulała samotność, napełniała serca ludzi i zwierząt do niego przychodzących ciszą i spokojem.

dla Magdy napisało Stare Dobre Małżeństwo

Ciche jezioro – 12

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby posłuchać co się dzieje i porozmawiać z lasem i jego mieszkańcami. Samo nie widziało w tym nic dziwnego. Zwierzęta spały i budziły się regularnie. Miały swój własny rytm snu i przytomności. Dlaczego więc ono nie mogłoby spać i budzić się, tak jak one?

Autor: Ewa Damentka

Wielki diament – 58

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu przycupnęła na nim mała zielona żabka. Spodobało mu się jej towarzystwo. Na ścieżce niestety nie było bezpiecznie i żabka w ostatniej chwili uciekła przed kołami rozpędzonego auta.

Diament przetoczył się na pobocze drogi, a potem na zieloną łąkę. Wypatrywał żabki. Znalazł ją nad małą sadzawką. Przetoczył się tam i został na stałe. Lubił kiedy żabka na nim kucała i lubił, kiedy sprężała się, odbijała się od niego i wskakiwała do wody, a potem mokra, wracała do niego, by siedząc na nim ogrzewać się w promieniach słońca.

Diament był szczęśliwy i zadowolony. Znalazł swoje miejsce na ziemi i kogoś dla kogo warto istnieć. Żabka też była zadowolona. Było kilka kamieni w pobliżu, a ona zawsze wybierała diament. Czuła do niego sentyment, choć pewnie sama nie umiałaby wytłumaczyć dlaczego.

Autor: Ewa Damentka

Ciche jezioro – 11

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby popatrzeć na dzieci bawiące się przy brzegu. Wszystkie były radosne. Dalej, na plaży przebywali ich opiekunowie, którzy dbali o ich bezpieczeństwo.

Autor: Sokolik

Młody mężczyzna przystanął – 66

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo nadchodziła jesień i poczuł nostalgiczny nastrój. Wyobrażał sobie, że jest autorem tej książki i myślał, o czym pisał i czy teraz spodoba się czytelnikom.

Autor: Gwiazdeczka

Młody mężczyzna przystanął – 65

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo rysunek był fantastyczny. Przypominał mu jego dzieciństwo. Mężczyzna dalej przyglądał się książce i miał wrażenie, że cofnął się wiele lat w swoim życiu. Okładka sprawiła, że od nowa przeżył szczęśliwe chwile dzieciństwa.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wielki diament – 57

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu poczuł, że podniosły go chłopięce dłonie. Został schowany do plecaka i niesiony przez chwilę.

Przez pewien czas mieszkał w szufladzie w biurku. Któregoś wieczora chłopiec wyjął go z szuflady i znów schował do plecaka. Wyszedł z domu, żeby spotkać się z kolegami. Razem zakradli się do ogródka nielubianego sąsiada i zaczęli rzucać kamieniami w jego okna.

Chłopczyk rzucił diamentem. Kamień przeleciał przez otwarty lufcik i wylądował w miękkim fotelu. Ponieważ chłopcy zbili kilka szyb, zdenerwowany starszy pan wyszedł do ogródka i zaczął głośno krzyczeć. Zbiegli się sąsiedzi, w tym rodzice chłopców. Obiecali, że naprawią wybite szyby, a swoje złośliwe pociechy zabrali do domów.

Starszy pan był nadal zdenerwowany. Jednak zdziwił się i rozchmurzył, gdy zobaczył kamień na swoim fotelu. Był jubilerem. Rozpoznał diament i go docenił. Położył go na półce, na honorowym miejscu, często go oglądał i dotykał. Kamień był w siódmym niebie. Miał to, o czym marzył. Przytulne bezpieczne miejsce i człowieka, który go kochał.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Młody mężczyzna przystanął – 64

Młody mężczyzna przystanął przed oknem księgarni. Jego wzrok przyciągnęła książka o interesującej okładce. Przyglądał się jej uważnie, bo poznał książkę, która leżała na regale u jego babci. Kiedy był dzieckiem, nie interesowała go wcale. Teraz był ciekawy, o czym jest ta książka. Wszedł do księgarni i ją kupił. Okazało się że zawiera wiersze, które pisała jego babcia. Gdy ją czytał, wróciły do niego ciepłe wspomnienia z dzieciństwa.

Autor: Sokolik