Góra lodowa – 70

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw zaplanowała starannie swoją podróż. Wiedziała, że jak wypłynie na inne wody, będzie ciekawie, ale też bardzo liczy się czas. Stwierdziła, że wykorzysta go do maximum. Słyszała rozmowy ludzi na statkach, które przepływały koło niej, że ciekawe jest Morze Czerwone. Zastanawiała się, czy rzeczywiście jest czerwone. Była tego bardzo ciekawa.

Wiedziała, że to morze leży w Egipcie i że słońce nie będzie jej sprzyjać.

Była świadoma, że jest malutkim lodowcem, a jednak dopłynęła. Zobaczyła, że woda jest ciemnoniebieska, ale jej barwa u wybrzeży zmienia się od lazurowej po turkusową. Góra dowiedziała się, że Morze Czerwone uważane jest za najcieplejsze morze świata i że swoją nazwę zawdzięcza algom, które miejscami nadają wodzie czerwony kolor.

Góra Lodowa zafascynowała się Rafą Koralową. Z daleka zobaczyła rybę motyla. Była szczęśliwa, że osiągnęła swój cel. Spokojnie zmieniała się wodę. Była tam, gdzie chciała być.

Autor: Anna Olawa

Koperta z ważnymi dokumentami – 27

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył granatową, wypłowiałą teczkę z napisem drukowanymi literami: „Testament”. Przeczytał go i zrozumiał, że jest prawnym właścicielem mieszkania, w którym zamieszkiwał. A koperta z ważnymi dokumentami w jednej chwili zmniejszyła swoją ważność.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na kamieniu – 41

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o tajemniczych krainach, które mogłyby istnieć poza horyzontem. Jej długie, lśniące włosy falowały na wietrze, a błękitne oczy wpatrywały się w dal.

Nagle, z głębin oceanu wynurzył się delfin, który przyniósł jej wiadomość.

– Syreno, w królestwie podwodnym odbywa się wielki bal. Król Neptun zaprasza cię jako honorowego gościa! – zawołał, podskakując radośnie.

Syrena uśmiechnęła się i zanurzyła w wodzie, podążając za delfinem. Gdy dotarli do podwodnego pałacu, była oczarowana jego pięknem. Wszędzie migotały kolorowe korale, a ryby w najróżniejszych barwach tańczyły wokół niej.

Król Neptun powitał ją z otwartymi ramionami.

Witaj, piękna syreno! Twoja obecność uczyni ten bal jeszcze bardziej wyjątkowym” – powiedział z uśmiechem.

Syrena spędziła wieczór, tańcząc i śpiewając z mieszkańcami oceanu. Była szczęśliwa, otoczona przyjaciółmi i magią podwodnego świata. Kiedy bal dobiegł końca, wróciła na swój kamień, pełna nowych wspomnień i marzeń o kolejnych przygodach.

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Koperta z ważnymi dokumentami – 26

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył ruchome deseczki poluźnione, kucnął i wyjął je. Pod nimi była szkatułka Pomalutku wyjął ją. Była bardzo zakurzona.

Ciekawość go zżerała. Zdmuchnął kurz. Usiadł w fotelu, otworzył szkatułkę i zobaczyl plik złożonych papierów. Pomału przeglądał kartki i nie dowierzał własnym oczom.

Trzeba podkreślić, że był w mieszkaniu swojej babci.

Wstał i poszedł do pokoju staruszki.

– Babciu, Znalazłem pod szafką szkatułkę, a w niej dokumenty. Czy wiesz o nich?

Babunia spojrzała się na niego uśmiechnęła się i rzekła.

– Tak, to są moich rodziców fundusze i akt notarialny na ziemię we wsi Wrony w Bieszczadach.

Wnuk usiadł oszołomiony.

Autor: Anna Olawa

Koperta z ważnymi dokumentami – 25

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył krasnoludka, który przyglądał mu się uważnie. Miał srogą minę i zapytał, kto mu przeszkadza i czemu zrujnował jego skrytkę za komodą? Mężczyzna wybąkał: „Przepraszam”. Szybko wziął kopertę i zasunął komodę na swoje miejsce. Wyszedł z mieszkania, zabierając kopertę ze sobą. Kiedy wrócił do mieszkania, korciło go żeby odsunąć komodę i jeszcze raz zobaczyć krasnoludka. Jednak nie zrobił tego. Z biegiem czasu wspomnienie spotkania z krasnoludkiem rozmyło się i mężczyźnie wydawało się snem. Tymczasem krasnoludek, wiódł całkiem spokojne, wygodne życie. Od czasu do czasu wychodził zza komody i pomagał mężczyźnie w drobnych sprawach. Zgodnie z jego oczekiwaniami, mężczyzna nawet nie zauważał jego pomocy, ale krasnoludkowi zupełnie to nie przeszkadzało.

Autor: Ewa Damentka

Na kamieniu – 40

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o rozwijającym się rozmarynie. Kiedyś słyszała tę piosenkę z przepływającego nieopodal statku. Melodia koiła jej zmysły, a słowa utworu pobudzały wyobraźnię. Wyobrażała sobie, że to ona właśnie jest tą dziewczyną z piosenki. Dla niej właśnie śpiewał młodzian, szykując się na spotkanie z ukochaną.

Autor: Gwiazdeczka

Koperta z ważnymi dokumentami – 24

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył mały, metalowy sejf wbudowany w ścianę. Nigdy wcześniej go tam nie widział. Serce zaczęło mu bić szybciej, gdy zdał sobie sprawę, że może to być klucz do rozwiązania zagadki, nad którą pracował od miesięcy.

Otworzył sejf za pomocą kombinacji, którą znalazł w jednym z dokumentów. W środku znajdowała się stara, zakurzona teczka z napisem „Tajna operacja: Cień”. Mężczyzna ostrożnie wyjął teczkę i otworzył ją. W środku znajdowały się zdjęcia, notatki i listy, które wskazywały na istnienie tajemniczej organizacji przestępczej działającej w mieście od lat.

Jedno ze zdjęć przykuło jego uwagę. Przedstawiało ono znanego biznesmena, który niedawno zaginął w tajemniczych okolicznościach. Mężczyzna wiedział, że musi działać szybko. Zabrał teczkę i kopertę z dokumentami, po czym udał się do swojego biura.

W biurze zaczął analizować zebrane materiały. Każdy dokument, każde zdjęcie, każda notatka prowadziły go coraz bliżej do odkrycia prawdy. W końcu natrafił na list, który zawierał szczegółowe informacje o planowanej operacji przestępczej. Wiedział, że musi powiadomić policję, ale jednocześnie zdawał sobie sprawę, że jest obserwowany.

Postanowił działać ostrożnie. Skontaktował się z zaufanym detektywem, który zgodził się pomóc mu w śledztwie. Razem zaczęli zbierać dowody i przygotowywać się do ujawnienia działalności organizacji przestępczej.

W dniu, w którym mieli przekazać zebrane dowody policji, mężczyzna otrzymał anonimowy telefon. Głos w słuchawce ostrzegał go, że jeśli nie przestanie grzebać w tej sprawie, jego życie będzie w niebezpieczeństwie. Mężczyzna wiedział, że nie może się teraz wycofać. Zbyt wiele było na szali.

Spotkanie z policją odbyło się w tajemnicy. Przekazali wszystkie dowody, a policja natychmiast rozpoczęła operację mającą na celu rozbicie organizacji przestępczej. Dzięki ich wysiłkom, wielu członków organizacji zostało aresztowanych, a miasto mogło odetchnąć z ulgą.

Mężczyzna wiedział, że jego życie już nigdy nie będzie takie samo. Ale był dumny z tego, że udało mu się odkryć prawdę i przyczynić się do sprawiedliwości.

tekst wygenerowany przez AI na polecenie Ewy Damentki

Góra lodowa – 69

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw pływała po zimnych portach Północy. Potem przemieściła się na południe i już wiedziała, jak zimno i ciepło wpływają na jej ukształtowanie i wielkość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Koperta z ważnymi dokumentami – 23

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył stół z powyłamywanymi nogami i całą stertę grubych starych skarpet z ogromnymi dziurami. Sam nie wiedział, co jest bardziej dziwne – stół czy skarpety, dość, że po kopercie z dokumentami nie było nawet śladu. Przysunął mebel z powrotem do ściany i próbował sobie wyjaśnić, o co w tym wszystkim chodzi.

Autor: Gwiazdeczka