Wielki diament – 48

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu, a może nawet innego niż pewny, świat zaczął się kręcić w odwrotną niż do tej pory stronę i wszystkie niepotrzebne i szkodliwe rzeczy pospadały z niego, niczym zabawki zrzucane przez kota łapką ze stołu. Z diamentu spadł kurz i wszystko zaczęło układać się tak harmonijnie, jak tylko można sobie to wyobrazić.

Autor: Gwiazdeczka

Góra lodowa – 66

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw odwiedziła Grenlandię i bawiła się z fokami. Potem podpłynęła do Alaski i z oddali podziwiała górzyste krajobrazy. Następnie zawitała u wybrzeży Kanady i Stanów Zjednoczonych, wzbudzając zdumienie i zachwyt napotkanych ludzi. Odwiedziła też równik, dopływając do Ameryki Południowej. Była szczęśliwa, bo spełniła swoje wielkie marzenie.

dla Daniela napisała Małgorzata

Na kamieniu – 33

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o miłości, co w głębinach oceanu skryta,

O sercu, które w jej piersi cicho bije.

W falach szumie słyszała jego imię,

Wiatru szeptem czuła jego dotyk.

Marzyła o chwili, gdy spotkają się na brzegu,

Gdzie morze i ląd w jedności się splatają.

Jej oczy, jak perły, błyszczały w blasku dnia,

A serce tęskniło za miłością prawdziwą.

Wiedziała, że gdzieś tam, za horyzontem,

Czeka na nią ktoś, kto jej serce zrozumie.

Każdego dnia, gdy słońce wschodziło,

Syrena patrzyła w dal, pełna nadziei.

Wierzyła, że miłość znajdzie drogę,

Przez fale, przez czas, przez przestrzeń.

I choć morze było jej domem,

Pragnęła miłości, co nie zna granic.

Bo w sercu syreny, jak w sercu człowieka,

Tli się płomień, co nigdy nie gaśnie.

tekst wygenerowany przez AI na polecenie Ewy Damentki

Koperta z ważnymi dokumentami – 10

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył smerfa Pracusia, który trzymał kopertę w rękach. Zbierał on wszelkiego rodzaju papierki na makulaturę i oddawał do punktu skupu. Bardzo lubił robić domowe porządki, lecz mama Smerfowa uczyła go uważności, by nie wyrzucić czegoś ważnego. W tym momencie smerf Pracuś zobaczył zdumionego mężczyznę. I tak koperta z ważnymi dokumentami wróciła do właściciela, który pilnie jej potrzebował.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wielki diament – 47

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu odkrył go przechodzień. Włożył go do kieszeni, a później umył. Znalazca potrzebował zasilenia i je otrzymał.

dla Janusza napisał Adam

Koperta z ważnymi dokumentami – 9

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył małego białego zajączka w zielonym fartuszku, który wyraźnie się do niego uśmiechał. Odruchowo zapytał: „Gdzie koperta?”. Na co zajączek podskoczył wysoko i usiadł na komodzie. Z fartuszka wyjął kopertę i podał ją. Zbaraniały mężczyzna wyjął z łapek zwierzątka kopertę i grzecznie podziękował.

Autor: Gwiazdeczka

Na kamieniu – 32

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o swoim życiu. Była wesoła i beztrosko bawiła się ze swoimi siostrami i z delfinami. Rzadko dopadała ją melancholia. Teraz, przypominając sobie, jak dotąd przebiegało jej życie, poczuła ogromną wdzięczność. Wdzięczność, która przepełniała jej serce i którą dzieliła się z kamieniem, morzem i powietrzem. Posiedziała jeszcze chwilkę i kiedy zobaczyła krąg tańczących syren, zgrabnie zsunęła się z kamienia i dołączyła do swoich sióstr.

Autor: Ewa Damentka

Koperta z ważnymi dokumentami – 8

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył zaproszenie na jazdę próbną Rolls-Royce’em, które zostało mu wręczone, kiedy wychodził z ubikacji znajdującej się w wystawnym budynku prestiżowego banku. Prawie o nim zapomniał. Zaproszenie to nie zobowiązywało do kupienia czegokolwiek. Zainteresowany mógł się po prostu przejechać Rolls-Royce’em po placu manewrowym. Miał możliwość zarówno porozkoszowania się jego wnętrzem jak i zajrzenia pod maskę oraz do bagażnika. Na pamiątkę miał dostać skórzany portfel oraz breloczek z logo Rolls-Royce’a. Zdecydował – „mam akurat czas za dwa tygodnie o wyznaczonej godzinie i chętnie skorzystam z okazji”.

dla Jurka napisał AMK

Wielki diament – 46

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu przechodziła tamtędy zamyślona młoda kobieta, Aneta. Rozmyślała o swoich rozważając swoje marzeniach i pragnieniach. Nagle jej wzrok padł na coś błyszczącego wśród pyłu. Schyliła się i podniosła diament, który natychmiast zaczął lśnić w jej dłoniach.

Aneta nie mogła uwierzyć w swoje szczęście. Postanowiła zabrać diament do domu, by dokładniej go zbadać. W drodze powrotnej spotkała młodego mężczyznę, Marka, który był jej sąsiadem. Marek zauważył blask w jej dłoniach i zapytał, co znalazła.

Opowiedziała mu o swoim znalezisku, a on, będąc jubilerem, zaproponował, że pomoże jej ocenić wartość diamentu. Wspólnie udali się do jego warsztatu, gdzie Marek zajął się badaniem kamienia. W międzyczasie rozmawiali o swoich życiowych marzeniach i planach.

Okazało się, że diament był nie tylko niezwykle cenny, ale także miał magiczne właściwości. Legenda głosiła, że ten, kto go znajdzie, odnajdzie również swoją prawdziwą miłość.

Rzeczywiście, Aneta i Marek, spędzając razem czas, zaczęli dostrzegać, że łączy ich coś więcej niż tylko przypadkowe spotkanie. Z każdym dniem ich uczucie rosło, a diament stawał się symbolem ich miłości. Wkrótce Marek poprosił Anetę o rękę, a ona z radością zgodziła się. Diament, który kiedyś leżał zapomniany na ścieżce, stał się teraz częścią ich wspólnej historii.

Aneta i Marek żyli długo i szczęśliwie, a ich miłość była tak silna, jak blask diamentu, który ich połączył.

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki