Góra lodowa – 65

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw pływała po arktycznych wodach. Mijała wiele innych gór i dryfujące kry, które czasami miały pasażerów, najczęściej foki, morsy, pingwiny i niedźwiedzie. Później wpłynęła na cieplejsze wody, gdzie dużo rzadziej spotykała inne góry, a kry zupełnie znikały. Wręcz rozpuszczały się w oczach. Góra zrozumiała, że stopniowo sama też zaczyna się rozpuszczać, więc przez chwilę miała dylemat – dalej zwiedzać świat, czy wrócić do rodzinnego lądolodu. Ciekawość zwyciężyła. Dzielnie płynęła po coraz cieplejszych wodach. Widziała wiele statków, wysp i miast. Z czasem sama stała się atrakcją turystyczną. Uwielbiała, jak ludzie ją nagrywali i robili jej zdjęcia. „Nawet jeśli się rozpuszczę, to i tak przejdę do historii” – myślała, przepływając obok nich. Miała wiele przygód i po bardzo, bardzo długim czasie – znacznie szczuplejsza i niższa powróciła do domu, do swojego lądolodu, który też się zmienił, i do innych gór lodowych. Opowiadała im, co przeżyła i jakie cuda widziała w dalekim świecie. Miała wierne grono słuchaczy, które jednak stopniowo się zmniejszało, bo coraz więcej gór lodowych wyruszało w podróż. Każda z nich pragnęła przeżyć własne przygody, by po powrocie też opowiadać o nich w domowym zaciszu.

Autor: Ewa Damentka

Koperta z ważnymi dokumentami – 7

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył otwarte drewniane drzwi, prowadzące chyba do mysiej norki. Między drzwiami i komodą był postawiony stoliczek i dwa krzesełka. Na stoliku stał malutki dzbanek z parującą aromatyczną herbatą, dwie malutkie filiżanki i talerzyk z miniaturowymi herbatniczkami. Wydawało się, że zaraz przyjdzie tu ktoś, dla kogo te smakołyki były przygotowane. Mężczyzna szybko wziął swoją kopertę i z powrotem przysunął mebel na stare miejsce. Nie chciał przeszkadzać nieznajomym. Jednak korciło go, żeby zobaczyć, kto usiądzie przy tym stoliczku. Przelotnie pomyślał o zainstalowaniu za komodą kamerki internetowej, ale szybko stracił zainteresowanie tym pomysłem. Sam nie chciałby, żeby go podglądano, więc nie będzie tego robił innym. Wziął kopertę z dokumentami i wyszedł z domu. Kiedy wrócił, na podłodze przed komodą zastał malusieńki talerzyk z ciasteczkami i karteczkę z napisem: „Dziękujemy”.

Autor: Ewa Damentka

Na kamieniu – 31

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o samochodzie. Wnet za swoimi plecami usłyszała elektryzujący głos mężczyzny: „zapraszam panią na przejażdżkę moją »Syrenką«. Trochę wiekowa, ale wygodna!”. Syrenka ochoczo skorzystała z okazji.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Koperta z ważnymi dokumentami – 6

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył tajemnicze drzwi. Było to przejście do jakiegoś ciemnego korytarza. Koperta z dokumentami przestała już być taka ważna. Istotna stała się odpowiedź na pytanie, dokąd doprowadzi ten nowy korytarz.

Autor: Adam

Wielki diament – 45

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu ujrzał go pewien młody mężczyzna. Przyjrzał mu się uważnie i z miłością wziął go w ręce. Wiedział, że trzyma w dłoniach cenny kruszec. Zaniósł go więc do pracowni jubilerskiej. Jubiler zachwycił się diamentem i pieczołowicie szlifował go swymi sprawnymi dłońmi. Aż nadszedł dzień, kiedy diament został osadzony w małym pierścionku i świecił jasnym blaskiem. Czuł swoją wartość. Był siewcą miłości, kiedy młody mężczyzna wkładał go na palec swej wybrance, okazując swe oddanie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Koperta z ważnymi dokumentami – 5

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył obraz. Drogocenny oryginał znanego malarza. Wyjął go zza komody z ogromną uważnością. Odkurzył i powiesił na ścianie. Usiadł na kanapie przy filiżance smakowitej herbaty i czuł się spokojnie i dostatnio. Po czym odnalazł kopertę z ważnymi dokumentami i zakończył transakcję kupna wymarzonego samochodu.

dla Jurka napisała Danuta Majorkiewicz

Na kamieniu – 30

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o wielkich okrętach, które widziała w oddali. Obserwowała, jak bujają się na spienionym, wzburzonym morzu. Niebo było ciemnogranatowe i tak gęste, że słońce nie mogło oświetlić nawet hektara morskiej powierzchni.

Autor: Sokolik

Koperta z ważnymi dokumentami – 4

Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył stare zdjęcie, na którym był ze swoją rodziną na wakacjach. Bezskutecznie szukał tego zdjęcia przez kilka lat, więc po jakimś czasie zaprzestał tego. Teraz jak je odnalazł i był pełen radości. Podniósł je i przytulił do swojego serca.

Autor: Sokolik

Wielki diament – 44

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu znalazł tunel w ziemi. Przemierzał go powoli i spokojnie. Co jakiś czas spotykał krety, z którymi witał się serdecznie. Zamieniał z nimi kilka słów. Ustalił z nimi, że co wieczór będą spotykać się w pewnej podziemnej grocie. Tam diament opowiadał im dużo ciekawostek o świecie.

Autor: Sokolik

Góra lodowa – 64

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw poczuła się bardzo zmęczona oderwaniem się od ukochanego, jak również ciążącego jej lądolodu. Zastanowiła się, czy wytrwa w swoim postanowieniu pomimo tego. Jak dotąd płynie dalej…

Autor: Gwiazdeczka