Młoda kobieta – 568

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Podłoga była cała zalana wodą. Pomyślała, że to jakaś poważna awaria, taka jak pęknięcie rury. I nie myliła się. Po chwili przyszedł mężczyzna w wodnym odkurzaczem, który zbierał wodę.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 567

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła biurko, na którym leżało mnóstwo dokumentów. Żadnego człowieka nie widziała. Zastanawiała się, kto opuszcza biuro i zostawia tyle dokumentów na samym wierzchu? Pomyślała, że nikogo tu dzisiaj nie zastanie, więc wyszła.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 566

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Po zrobieniu pierwszego kroku uznała jednak, że wyrosła już z bajek, więc wyszła. Poszła do najbliższego teatru na przedstawienie „Krakowiacy i górale”.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 565

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W środku było pusto. Nie zauważyła nawet jednego stołka, ani szafki. Ściany pomieszczenia pomalowane były niedawno farbą białą, kremową i żółtą. Pomyślała, że lokal jest jeszcze niezagospodarowany.

Autor: Sokolik

Młoda kobieta – 564

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła starą krawcową. Potrafiła ona uszyć tak piękne kreacje, jakie mają księżniczki.

Hania zobaczyła różne materiały i wybrała sobie kostium.

Po kilku dniach przyszła i przymierzyła go. Wyglądała prześlicznie. Teraz była regularną klientką nowej pracowni krawieckiej.

Autor: Sokolik