Na kamieniu – 8

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o Żwirku i Muchomorku. To takie fajne chłopaki. Nie wiedziałaby, którego z nich wybrać. A zresztą uważała, że powinni być razem, bo wtedy są najfajniejsi i kompletni. Ona zawsze może sobie poszukać jakiegoś marynarza.

Autor: Gwiazdeczka

Wielki diament – 32

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu czarny kot go wziął, połknął i zaczął świecić.

Autor: Stokrotka

Na kamieniu – 7

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o swoim życiu. Generalnie była z niego zadowolona. Jednak od pewnego czasu coś zaczęło ją uwierać. Na myśl przychodziły pytania, których nigdy wcześniej sobie nie zadawała. Zaczęła rozmyślać o tym, po co żyje. Co powinna zrobić, żeby jej istnienie miało sens. Dziwiło to ją, bo do niedawna była jedną z najbardziej beztroskich i rozrywkowych syren w morskim świecie. A teraz dopada ją melancholia i pytania o sens życia. Jeszcze nie wiedziała, że dojrzewa i jak każda syrena przechodzi kolejny etap swojego życia. Nie wiedziała również, że jak każda, za chwilę podejmie decyzję o wyruszeniu w samotną podróż. Jednak wiedziała o tym jej rodzina i, kiedy już zdecydowała się wyruszyć w świat, wszyscy przypłynęli, żeby się z nią pożegnać i życzyć wspaniałych przygód oraz szczęśliwego powrotu.

Autor: Ewa Damentka

Na kamieniu – 6

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o tym, jak wspaniale byłoby mieć nogi i wyjść na ląd. Wiadomo, trawa u sąsiada jest zawsze bardziej zielona.

Autor: Małgorzata

Wielki diament – 31

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu podniósł go mały chłopczyk, który przyjechał na wakacje do swojej babci. Kamień bardzo mu się spodobał, więc zapakował go do plecaka, jakby był prawdziwym skarbem. Zawiózł go do domu, umył, postawił na półeczce. Często go dotykał, gładził. Był zafascynowany tym kamieniem, choć nie potrafił wyjaśnić dlaczego. Czasami zasypiał z diamentem w objęciach, a kamień opowiadał mu wtedy o cudach podziemnej krainy.

Chłopczyk, gdy dorósł, został inżynierem górnictwa i zaczął pracować w kopalniach. W pewnej chwili trafił do kopalni diamentów i zobaczył wiele kamieni podobnych do jego przyjaciela z dzieciństwa. Gdy wrócił do domu, wziął kamień do ręki i wzruszony powiedział: „Witaj przyjacielu, już wiem, kim jesteś”. Jednak nie zdradził jego tajemnicy nikomu, bo obawiał się, że rodzina będzie chciała sprzedać diament i wieść godne życie. On nie mógł na to pozwolić. Przecież przyjaciół się nie sprzedaje, prawda?

Autor: Ewa Damentka

Księżyc wyszedł zza chmur – 82

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Wypatrywały jej sowy, które nocą siadały na gałęziach pobliskich drzew. Gdy zjawa się pojawiła, to wszystkie trzy sowy pohukiwały.

Autor: Sokolik

Na kamieniu – 5

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o słońcu, które pięknie wyglądało, świeciło i dawało tyle ciepła.

Autor: Sokolik

Na kamieniu – 4

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o niebieskich migdałach. Szczególnie lubiła rozmyślać właśnie o tych niebieskich. Zastanawiała się, jak smakują i czy w ogóle istnieją. Tyle o nich słyszała, ale nigdy nie widziała.

Autor: Gwiazdeczka

Wielki diament – 30

Wielki diament wytoczył się z wnętrza Ziemi na jej powierzchnię. Dla niepoznaki pokrył się szarym pyłem i czekał, aż ktoś go odnajdzie. Leżał na środku ścieżki. Codziennie mijało go wiele ludzkich i zwierzęcych nóg, a nawet parę samochodowych kół. Pewnego razu była potworna burza. Huczało i grzmiało, a deszcz lał jak z cebra. Po kurzu na diamencie bardzo szybko nie było nawet śladu. Mijały lata. Dróżką przechodził młody mężczyzna. Zobaczył lśniący okaz i postanowił zrobić z niego diamentową komnatę.

Autor: Gwiazdeczka

Na kamieniu – 3

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena, Marina. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała swoim życiu pełnym przygód, a jej długie, złociste włosy falowały na wietrze. Często przychodziła na ten kamień, aby odpocząć i marzyć o świecie poza oceanem.

Pewnego dnia, gdy tak siedziała, zauważyła na horyzoncie małą łódkę, w której siedziała Kasia, która przybyła z dalekiej Normandii. Młoda dziewczyna była artystką szukającą inspiracji do swoich obrazów. Gdy zobaczyła syrenę na kamieniu, nie mogła uwierzyć własnym oczom. Marina również zauważyła Kasię i zaintrygowana jej obecnością, podpłynęła bliżej.

Szybko nawiązały rozmowę. Kasia opowiadała o swoim życiu w Normandii, o pięknych klifach i zielonych łąkach, które malowała na swoich obrazach. Marina z kolei mówiła o tajemnicach podwodnego świata, kolorowych rafach koralowych i przyjaznych delfinach, które były jej przyjaciółmi.

Obie dziewczyny spędziły razem wiele godzin, dzieląc się swoimi marzeniami i inspiracjami. Kasia namalowała portret Mariny, a syrena śpiewała jej piękne, morskie pieśni. Ich przyjaźń rosła z każdym dniem, a Kasia wracała na ten kamień, ilekroć miała okazję.

Marina nauczyła się, że nawet będąc syreną, można znaleźć przyjaźń i inspirację w ludzkim świecie. Kasia z kolei odkryła, że najpiękniejsze obrazy powstają z serca i z prawdziwych emocji.

I tak, na kamieniu wystającym z morza, narodziła się niezwykła przyjaźń między syreną a artystką z Normandii.

dla Kasi

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki