Była malutka – 109

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć była spóźniona do szkoły. Wyszła z domu przed czasem, jednak robiła małe kroki i się zatrzymywała. Dzisiaj był sprawdzian z matematyki, którego bardzo chciała uniknąć.

Gdy weszła do szkoły, zobaczyła dzieci ze swojej klasy na korytarzu. Okazało się, że nauczycielka od matematyki nie pojawiła się w szkole. Wypadła jej ważna sprawa do załatwienia.

Dziewczynka poczuła ulgę, bo mogła spokojnie przygotować się do sprawdzianu.

Autor: Sokolik

Kamienny olbrzym obudził się – 38

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i od razu miał rześki umysł. Cieszył się urodą świata. Wesoło podskakując, znalazł się nad brzegiem strumienia. Spojrzał w taflę wody i ujrzał swoją siwiznę na głowie. Ale ów fakt nie zgasił jego radości z przebudzenia. Był świadom, że w czasie snu trosk mu nie ubyło, więc szybko zabrał się do pracy nad sobą. Wykorzystywał każdą okazję, pogodę i niepogodę. Krople deszczu oczyszczały je serce, umysł i duszę. Promienie słońca dzieliły się z nim swoją energią. Dzięki podmuchom wichur zmieniał swe położenie i, tocząc się po świecie, szlifował swe kształty i wydobywał ich piękno.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Piękne popołudniowe słońce – 20

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Stąd mieli widok na ogromne jezioro. Pływały po nim kaczki i łabę­dzie. Oliwka z zachwytem przypatrywała się tym ptakom. Po chwili wyciągnęła z siatki kromkę chleba i zaczęła po kawałku wrzucać do wody. Wtedy to one wszystkie pod­płynęły do brzegu.

grudzień 2023

dla Oliwki napisał Sokolik

Rozległa pustynia – 58

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który, niczym strażnik tego miejsca, będąc tam od zawsze, znał każde ziarenko ceglastego piachu i kochał tę pustynię z całego swego wielbłądziego serca.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 560

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zrobiła kilka zdjęć plakatów, które wisiały na ścianie. Przedstawiały one piękne królewny. Niektóre z nich były postaciami z jej ulubionych bajek. Do dziś pamięta ich imiona.

Autor: Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 19

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści.

Zadowolony poznawał z nią świat przyrody. Promienie słońca rozświetlały zacienione miejsca.

W pewnej chwili Oliwka z misiem zauważyli, jak z pod li­ści wychodzi dżdżownica Magda z bajki o pszczółce Mai, którą dotąd oglądali w telewizji. Udekorowana w paski, była dobrze widoczna na pożółkłych liściach. Wyginała się zgrabnie, jak wytrawna gimnastyczka.

Gdy zobaczyła Oliwkę z misiem, powiedziała grzecznie „dzień dobry”. W ciepłe popołudnie pogawędzili chwilkę, po czym pożegnali się miło i odtąd zostali przyjaciółmi.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Danuta Majorkiewicz

Kamienny olbrzym obudził się – 37

Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i poszedł na spacer. Ciekaw był, co zmieniło się w okolicy.

Tymczasem właściciele domów, postawionych na górze myśleli, że to trzęsienie ziemi przenosi ich domy.

Olbrzym podrapał się, strącając z siebie część miasteczka, a potem uznał, że znowu czas odpocząć. Umościł się więc w nowym miejscu i zasnął. A ludzie zaczęli odbudowywać swoje siedliska i zmieniać dokumenty. Bo ich domy, nagle uzyskały inne adresy, przypisania do innych województw, a niektóre nawet do innego kraju.

Tymczasem olbrzym smacznie śpi. Czasami przeciąga się przez sen, co trwoży ludzi, a czasami zastyga nieruchomy, co ich cieszy. Dotąd nie zdają sobie sprawy, że mieszkają na skalnym olbrzymie, żywej czującej istocie, żyjącej w innym rytmie, niż oni. W swoim własnym rytmie.

Autor: Ewa Damentka

Piękne popołudniowe słońce – 18

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Dyzio uważnie spoglądał na Oliwkę. Gdyby zaszła taka potrze­ba, to był gotów w każdej chwili rzucić się jej na pomoc lub zaalarmować jej rodziców. Czuł się za nią odpowie­dzialny. Była jego człowiekiem, więc do jego obowiązków należało opiekowanie się nią i dbanie o jej potrzeby. Również od czasu na czasu wyprowadzanie na spacer. A że przy okazji zabierali się z nimi jej rodzice, to też do­brze. Im także się przyda porcja ruchu i świeże powie­trze.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Ewa Damentka

Rozległa pustynia – 57

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który śmiał się do łez, ponieważ przypomniała mu się zabawna historia, kiedy to podczas ostatniej burzy piaskowej zderzył się z innym wielbłądem. Wtedy obaj ryknęli z przerażenia i padli na pustynny gorący piach.

Autor: Gwiazdeczka

Była malutka – 108

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć dobrze znała drogę do domu. Jednak wybrała inną trasę

Przez pewien czas zastanawiała się nad sensem swojego życia. Teraz ruszyła w drogę, aby go odnaleźć.

Przez wiele tygodni szukała go po całym świecie. Pytała mnóstwo spotkanych ludzi i zwierząt, ale nikt nie znał odpowiedzi na jej pytanie.

– „Gdzie on może być” – pytała samą siebie.

Zrezygnowana wróciła do domu…

I właśnie w domu, pewnego ranka, obudziła się i poczuła, że Sens sam do niej przyszedł. Było to niesamowite uczucie. Była szczęśliwa i wreszcie poczuła się kompletna.

Autor: Sokolik