Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć była spóźniona do szkoły. Wyszła z domu przed czasem, jednak robiła małe kroki i się zatrzymywała. Dzisiaj był sprawdzian z matematyki, którego bardzo chciała uniknąć.
Gdy weszła do szkoły, zobaczyła dzieci ze swojej klasy na korytarzu. Okazało się, że nauczycielka od matematyki nie pojawiła się w szkole. Wypadła jej ważna sprawa do załatwienia.
Dziewczynka poczuła ulgę, bo mogła spokojnie przygotować się do sprawdzianu.
Autor: Sokolik