Było to magiczne miejsce, ciche i prawie odludne. Ani wypasiony hotel, ani SPA, ani zamek dla księżniczki. To zwykła prosta drewniana chata w środku lasu. Otoczona pasem gęstych paproci, a na ich zielonym tle mieniące się kolorami kwiaty.
W środku sauna, widna łazienka z wolno stojącą wanną i pokoje w pięknej oprawie, z pościelą dopasowaną kolorami do pory roku.
Do tego otwarci na potrzeby gości mili gospodarze, którzy dobrze gotują i zdrowo karmią.
Wokół kojąca cisza, żywiczne zapachy i poranne promienie słońca, ukazujące cudowne obrazy lasu i mgłę w niezwykłych kolorach, które budzą zachwyt.
Autor: Danuta Majorkiewicz