Było to magiczne miejsce – 18

Było to magiczne miejsce, ciche i prawie odludne…

Ogród, bo o nim piszę, był ogromny i otoczony drzewami. Pośrodku był staw, a w nim żaby, które wieczorem urządzały koncert. Coś pięknego…

Z boku stał domek, a przy domku był basen.

Przy pogodzie lubiłam wskoczyć do wody i popływać. Potem szłam na spacer do lasu, a w nim z daleka widziałam rodzinkę bobrów.

Dodam, że w lesie płynie strumyk.

Mało jest takich miejsc, więc pielęgnujmy je, bo warto.

Autor: Anna Olawa