Było to magiczne miejsce, ciche i prawie odludne. Właśnie takie wybrała sobie na wybudowanie domu.
Kobieta, mężatka, z trójką dzieci, postanowiła tu spędzić resztę życia. Jej mąż pracował na budowie w dużych miastach, ale przyjeżdżał co weekend, aby skończyć ich dom. Z każdym kolejnym tygodniem, widać było znaczne postępy. Dom miał już piwnice, parter oraz piętro, gdzie znajdował się duży taras zewnętrzny.
Po kilku latach, cała rodzina przeprowadziła się do tego pięknego miejsca przy wielkim lesie. Każde dziecko miało swój własny pokój. Był jeszcze pokój dla gości, którzy byli zawsze tu mile widziani.
Autor: Sokolik