Było to magiczne miejsce – 5

Było to magiczne miejsce, ciche i prawie odludne, z dala od domostw wsi przylegającej do wielkiego starego boru.

Mężczyzna w zielonym mundurze, leśniczy, od wielu lat chadzał po jego odległych ostępach. Tam gdzie rosły potężne sosny, które nie poddawały się burzom i wichrom.

Pięły się wysoko ku niebu odległemu. Cicho nuciły leśne kołysanki i snuły opowieści, które stary leśniczy opowiadał wnukom.

Autor: Danuta Majorkiewicz