Było to magiczne miejsce – 5

Było to magiczne miejsce, ciche i prawie odludne, z dala od domostw wsi przylegającej do wielkiego starego boru.

Mężczyzna w zielonym mundurze, leśniczy, od wielu lat chadzał po jego odległych ostępach. Tam gdzie rosły potężne sosny, które nie poddawały się burzom i wichrom.

Pięły się wysoko ku niebu odległemu. Cicho nuciły leśne kołysanki i snuły opowieści, które stary leśniczy opowiadał wnukom.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Było to magiczne miejsce – 4

Było to magiczne miejsce, ciche i prawie odludne. Siadłam na ziemi i rozmarzyłam się…

Wyobraziłam sobie, że na tym pustkowiu postawiłam mały domek.

Wspólnie z przyjaciółmi robiliśmy spotkania przy przy ognisku. I nie tylko.

W międzyczasie założyłam ogródek…

Nagle poczułam wiatr na twarzy i wróciłam do rzeczywistości.

Autor: Anna Olawa

Było to magiczne miejsce – 3

Było to magiczne miejsce, ciche i prawie odludne. Mało kto tu zaglądał. Dzięki temu miejsce cieszyło się spokojem i wszyscy, którzy znajdowali się na jego terenie również byli spokojni. Cieszyli się codziennym dniem, każdą chwilą i swoimi zajęciami. Mieli nadzieję, że miejsce pozostanie zapomniane i odludne, dzięki czemu będą mogli żyć tak jak chcą i w takim tempie, jakie im odpowiada.

Autor: Ewa Damentka

Było to magiczne miejsce – 1

Było to magiczne miejsce, ciche i prawie odludne, położone wśród rozległych łąk, przez które przebiegała niemal niewidoczna wąska droga.

Nad nimi rozpościerało się niebo rozświetlone ciepłymi promieniami słońca dojrzałego lata. Wysoko ponad trawami słychać było śpiew skowronka, radosny i perlisty. Złożony z wysokich, świergocących treli, które zachwycały pośród wszechobecnej ciszy.

Przynosiły radość, ukojenie, spokój i pełny relaks.

Autor: Danuta Majorkiewicz