Ciche jezioro – 60

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby porozmawiać z wiatrem. On jeden rozumiał, co jezioro chce powiedzieć, więc spędzali długie godziny na wspólnych pogawędkach. Wszędobylski wiatr zaglądał do wszystkich zakamarków i słyszał każdego. Zawsze miał wiele do opowiadania. Mówił tak interesująco, że jezioro miało wrażenie, że podróżuje razem z nim. Potem, gdy zasypiało śniło na przemian o historiach opowiadanych przez wiatr oraz o swoim lesie i jego mieszkańcach – zwierzętach, drzewach, mchach, krzakach, grzybach, porostach ziołach i paprociach.

Kiedyś przyśniło mu się, że potężny wiatr przeniósł ich wszystkich na pustynię pełną pomarańczowego piasku i żaru. Jezioro obudziło się wtedy z wrażenie. Wsłuchało się w las. Porozmawiało z rozbawionym wiatrem i uspokojone zasnęło znowu, a wiatr nucił mu do snu słodką cichą kołysankę.

Autor: Ewa Damentka

Ciche jezioro – 59

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby usłyszeć swój ulubiony szmer mchów. Były takie niepozorne. Wyściełały las niczym gesty zielony dywan i cudnie szemrały. Bardzo koiło to serce jeziora. Co dzień więc wyczekiwało ich prawie niesłyszalny, a jakże ważny dla niego dźwięk.

Autor: Gwiazdeczka

Ciche jezioro – 58

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby w promieniach słońca rozświetlającego gęsty las ujrzeć przepięknej urody paproć, otuloną u podnóża mchem, który zapewniał jej życiodajną wilgoć, zabezpieczając przed nadmiernym parowaniem wody. Jezioro było zauroczone głębią zieleni paproci i poezją jej zapachu pełnego świeżości.

A paproć z ciekawością przyglądała się niskopiennemu światu mchu. Roztaczała nad nim parasol swych liści, z których co chwila spadały życiodajne, złote krople pełne słońca.

W mchu, w otoczeniu starej sosny i pod osłoną delikatnych gałęzi małej brzózki, skrzaty gotowały jagody w starym garnku porzuconym w lesie. Wokół rozchodził się smakowity zapach przyciągający pszczoły dające wspaniały koncert swym brzęczeniem. A z różnych zakątków lasu zlatywały się ptaki, muchy i robaczki na jagodową ucztę. Las, jak zwykle, snuł cichutko piękną i niesamowitą opowieść o cudownym kwiecie paproci, którego małe płatki świecą jasnym światłem, rozpraszając czerń nocy.

A ciche jezioro zauroczone harmonią natury znów spokojnie zasnęło.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciche jezioro – 57

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby pozdrowić gwiazdy, które tak pięknie oświetlały niebo.

Autor: Sokolik

Ciche jezioro – 56

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby przywitać się z dniem i nocą. Uwielbiało zmiany, jakie zachodziły w ciągu doby. Lubiło, gdy przeglądało się w nim pogodne niebo z małymi obłoczkami. Przyjaźnie obserwowało zwierzęta, które przychodziły do wodopoju, sprawdzało jak rybki w jego wnętrzu reagują na zmiany pór dnia. Które śpią w dzień, a budzą się w nocy, a których rytm jest inny i w nocy śpią, żerując za dnia. Lubiło zachody słońca i zmierzch, który potem otulał świat, las, drzewa i zwierzęta. Miało swój własny rytm snu i czuwania. Nie było zależne od pór dnia, więc gdy las spał, ono rozmawiało z niebem, księżycem i gwiazdami. Potem, gdy nadchodziła jego pora ono zasypiało, by za jakiś czas znowu się obudzić i słuchać oraz obserwować świat.

Autor: Ewa Damentka

Ciche jezioro – 55

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby policzyć je wszystkie po kolei i mieć pewność, że liczba się zgadza. Znało bowiem każde żyjątko oraz każdą roślinkę i wszystkie były dla niego bardzo cenne. Stanowiły bowiem nierozerwalną całość i wszystko było ze sobą połączone.

Autor: Gwiazdeczka

Ciche jezioro – 54

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby wraz z uczniami szkoły podstawowej wziąć udział w „zielonej szkole”, podczas której snuł swą opowieść człowiek, który powrócił w rodzinne strony z wielkiego miasta. Z dala od jego zgiełku prowadził proste życie. W gospodarstwie, w którym się wychował i które jego rodzina prowadziła od wielu lat, zajmuje się hodowlą owiec.

Opowiadał, jak odnalazł spełnienie w prostocie życia, w kontakcie z naturą, która wyznacza rytm życia mieszkańców. O rodzinnej tradycji. O najważniejszych wartościach człowieka, które nadają życiu sens. O życiu pełnym szczerości i prostoty. Życiu, które było inspiracją dla ludzi zabieganych, uzależnionych od smartfonów, poszukujących spokoju w krainie cichego jeziora i gęstego lasu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciche jezioro – 53

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby połknąć ludzi, którzy do niego wskoczyli.

Autor: Libusza Kowalska

Ciche jezioro – 52

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby przywitać się ze swoim przyjacielem księżycem. Znali się od pradziejów i bardzo lubili. Stateczne jezioro było zafascynowane łatwością, z jaką księżyc zmieniał swój kształt. I siłą tych przemian, bo wyraźnie czuło jak wpływają one jego na jego samopoczucie i poruszają wodę, która w nim jest.

Poza tym uwielbiało, gdy przeglądały się w nim księżyc i gwiazdy. Czuło się wtedy się docenione, wyróżnione i podekscytowane, jakby brało udział w tajemniczym misterium.

Autor: Ewa Damentka

Ciche jezioro – 51

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby pogwizdać i rozweselić wszystkich w lesie.

Autor: Sokolik