Ciche jezioro – 10

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało się w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby powtórzyć kolejny cykl swojego życia. Ponieważ każda istota żywa ma okresy aktywności i regeneracji. I każdy się spełnia, zarówno we śnie, jak i w aktywności.

dla Magdy napisał AMK

Ciche jezioro – 9

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby dostrzec odbicie księżyca na swojej powierzchni – niezwykłe, tajemnicze, jakby należące do innego świata.

Pewnej nocy, gdy mgła leniwie unosiła się nad wodą, do brzegu podeszła Kasia. Jej kroki były ciche, a dłonie pełne ciepła. Jezioro znało ją dobrze, choć ona nigdy wcześniej tego nie zauważyła.

Usiadła na starym, omszałym pniu, wpatrując się w spokojną taflę wody. Nie wiedziała jeszcze, że tej nocy jezioro nie tylko ją słucha, ale też do niej przemówi. Delikatne fale musnęły brzeg, a wiatr przyniósł szept, a może to był tylko jej własny umysł, igrający z wyobraźnią?

– Kasiu- zdawało się mówić jezioro, – czy pamiętasz te marzenia, które zostawiłaś tu dawno temu?

Dziewczyna zmarszczyła brwi, przyglądając się refleksom na wodzie. I nagle przypomniała sobie wszystkie wieczory spędzone przy tym jeziorze, wszystkie życzenia, które w myślach wypowiadała, wszystkie sekrety powierzane wiatrowi.

Tym razem nie musiała mówić nic, bo zrozumiała, że jezioro znało jej marzenia lepiej niż ktokolwiek inny. I tej nocy, gdy Kasia zamknęła na chwilę oczy, poczuła ciepły dotyk wody na dłoni – nie wilgoć, lecz coś więcej. Jakby wspomnienie dawnych snów, które wciąż czekały, aby się spełnić.

dla Kasi

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Ciche jezioro – 8

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby podziwiać życie drzew gęstego lasu, żyjących we wzajemnej bliskości, dających sobie szansę na wzrastanie. Jezioro przyglądało się koronom drzew, które otulały ogromny świat mikroorganizmów potrzebnych dla zdrowego rozwoju lasu. Współpraca i wzajemne opiekowanie się sobą sprawiły, że jezioro znów zasnęło.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciche jezioro – 7

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby zrobić w sobie porządek. Wszystko to, co było zanieczyszczone, rozpuszczało, dzięki czemu woda stawała się przejrzysta, zdrowa, dająca życie zwierzętom i roślinom.

Autor: Sokolik

Ciche jezioro – 6

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby znowu usłyszeć cudowne odgłosy dzikiej przyrody. Zdawać by się mogło, że są zawsze takie same. Jezioro wyraźnie słyszało jednak, jak co dzień zmieniają się i zawsze było w nich coś zaskakującego i niepowtarzalnego.

Autor: Gwiazdeczka

Ciche jezioro – 5

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby popatrzeć na plażowiczów opalających się nad jego brzegiem. Było słychać radosne opluskiwanie się dzieci i wesołe rozmowy dorosłych odpoczywających od zgiełku miasta w spokojnym, cichym lesie.

Autor: Małgorzata

Ciche jezioro – 4

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby usłyszeć szept wiatru, który przynosił historie z dalekich krain. Jezioro, choć pozornie nieruchome, miało swoje tajemnice – w jego głębinach odbijały się nie tylko gwiazdy, ale i wspomnienia dawno minionych dni.

Pewnej nocy, gdy księżyc wspiął się wysoko nad konary drzew, jezioro obudziło się inaczej niż zwykle. Nie słyszało zwykłego szmeru lasu, ani kroków saren przemykających przez polany. Tym razem do jego brzegów zbliżył się ktoś… człowiek, w płaszczu nasiąkniętym wilgocią i liśćmi. Jego oczy błyszczały tajemnicą, a dłonie zdawały się nieść coś, co jezioro znało z odległej przeszłości.

Woda zaszemrała cicho, jakby rozpoznając wędrowca. Człowiek uklęknął, zanurzył palce w jeziorze i wyszeptał słowa, które brzmiały jak echo dawno zapomnianej legendy. I wtedy… coś się zmieniło. Powierzchnia jeziora zadrżała, a w głębinach rozjarzyło się światło, jakby budziła się istota, która spała tam przez wieki.

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Ciche jezioro – 3

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby znowu się budzić i wsłuchiwać. Miało swój rytm czuwania i budzenia się. Było to dla niego naturalne i oczywiste. Zwierzęta chyba o tym wiedziały, bo gdy jezioro drzemało, były bardzo cichutkie. Głośno dokazywały dopiero wtedy, gdy jezioro budziło się. Zupełnie jakby wiedziały, że teraz nie będą mu przeszkadzać i nie zakłócą jego odpoczynku.

Autor: Ewa Damentka

Ciche jezioro – 2

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało się w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby otworzyć dzień. Poranny połów ryb, słyszalna na łodziach gospodarka leśna, hałas wyrębu lasu i dźwięk pociągu przejeżdżającego gdzieś w lesie, tuż obok jeziora.

Pewne rzeczy są na swój sposób sytuowane. Są obszary, gdzie wszystko do siebie pasuje. Czasami zdarza się, że gospodarka człowieka uzupełnia przyrodę i scala się z nią w całość.

dla Magdy napisał Adam

Ciche jezioro – 1

Ciche jezioro drzemało w głębi gęstego lasu. Czasami budziło się i wsłuchiwało w odgłosy puszczy, w rozmowy zwierząt oraz drzew, mchów, grzybów i paproci. Potem znów zasypiało i znów się budziło, żeby otworzyć swe podwoje dla żeglarzy i stać się miejscem wodnego szaleństwa.

Autor: Danuta Majorkiewicz