Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw dotarła do spokojnej zatoki, gdzie spotkała samotnego żeglarza o imieniu Marek. Mężczyzna zauroczony pięknem góry lodowej postanowił zbliżyć się do niej. Każdego dnia spędzał godziny, podziwiając jej krystaliczną strukturę i słuchając delikatnego szumu wody wokół niej.
Góra, choć była zimna i twarda, zaczęła odczuwać coś niezwykłego. Marek opowiadał jej historie o swoich podróżach, o gwiazdach, które widział na niebie, i o marzeniach, które nosił w sercu. Ona, choć nie mogła mówić, czuła, że ten mężczyzna rozumie ją jak nikt inny.
Pewnego wieczoru, gdy słońce zachodziło, Marek postanowił wyznać swoje uczucia.
– Góro lodowa – powiedział, – choć jesteś zimna, ogrzałaś moje serce. Chciałbym, abyś zawsze była częścią mojego życia.
Ona, wzruszona jego słowami, zaczęła topnieć, tworząc wokół siebie małe jezioro. Wtedy Marek zrozumiał, że góra również go kocha.
Z każdym dniem góra lodowa stawała się coraz mniejsza, ale ich miłość rosła. Marek wiedział, że ich czas razem jest ograniczony, więc postanowił cieszyć się każdą chwilą. Razem pływali po morzach, odkrywając nowe miejsca i tworząc wspomnienia, które z nim zostaną.
W końcu, gdy góra lodowa była już tylko małym kawałkiem lodu, Marek wziął ją w swoje ręce i obiecał, że zawsze będzie ją pamiętał. Góra, choć zniknęła, pozostawiła w sercu Marka ciepło, które nigdy nie zgaśnie.
tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki