Góra lodowa – 60

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw, w nowej sytuacji, trzeba było sprawdzić, jak nowy twór radzi sobie na wodzie. Sam twór prawdopodobnie będzie się zmieniał podczas podróży, a i otoczenie będzie zmienne.

Autor: Adam

Góra lodowa – 59

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw zwierzyła się ze swojego pomysłu przyjaciółce, małej foczce, która w casie sztormu straciła swoich rodziców. Maleństwo ucieszyło się i niepewnie zapytało, czy góra weźmie je ze sobą. Foczka cały czas miała nadzieję, że jej bliscy żyją i kiedyś się odnajdą. Teraz, jeśli będzie sama podróżować w towarzystwie góry lodowej, to jej szanse na ich odnalezienie będą rosły. Góra zgodziła się i ucieszyła, Bardzo polubiła małą foczkę i to ze względu na nią długo odkładała swoją podróż. Nie chciała rozstawać się z przyjaciółką. Postanowiły wyruszyć o świcie. I wyruszyły. A to, co przeżyły, widziały, kogo spotkały… to już temat na wiele innych opowiadań.

Autor: Ewa Damentka

Góra lodowa – 58

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw obejrzała się za siebie i zastanowiła. „Czy ja mogę się tak swobodnie oderwać? Czy matczyny lądolód nie zostanie przeze mnie zraniony? Ależ nie! Dzisiaj przecież wiem, że to już jest dawno za mną. Żeby się rozwijać muszę stanąć na własnych nogach. Poczuć to”.

Autor: Stokrotka

Góra lodowa – 57

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw myślała, że nic jej nie zaskoczy. Płynęła beztrosko, przyglądając się światu. Wdała się w romans z promieniem słońca. Podobało się jej. Ona, taka zimna i niedostępna. I on, taki delikatny i ciepły. Dopieszczał ją. Nie narzucał się. Czasami znikał za chmurką, by za chwilę znów się pojawić. Miła to była zabawa, więc góra lodowa zmieniała się dzięki niej. Podzieliła się ze światem cząstką siebie i była szczęśliwa.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Góra lodowa – 56

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw pożegnała się z polarnym niedźwiedziem. Byli bardzo dobrymi przyjaciółmi. Jednak przy pożegnaniu okazało się, że niedźwiedź nie chciał zostać sam i zaproponował Górze swoje towarzystwo w czasie podróży. Góra chętnie się zgodziła.

Autor: Sokolik

Góra lodowa – 55

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw cieszyła się niezależnością. Pojawiły się też burze i sztormy. Ona płynęła naprzód. Czasem jakiś prąd (a może ona sama), cofał ją z powrotem do lądolodu. Lecz w końcu to była jej podróż, więc komu to oceniać. Szczęśliwie dopłynęła do miejsca, w którym zdumiona odkryła, że to jest właśnie początek jej najwspanialszej przygody.

Autor: Gwiazdeczka

Góra lodowa – 54

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw dotarła do spokojnej zatoki, gdzie spotkała samotnego żeglarza o imieniu Marek. Mężczyzna zauroczony pięknem góry lodowej postanowił zbliżyć się do niej. Każdego dnia spędzał godziny, podziwiając jej krystaliczną strukturę i słuchając delikatnego szumu wody wokół niej.

Góra, choć była zimna i twarda, zaczęła odczuwać coś niezwykłego. Marek opowiadał jej historie o swoich podróżach, o gwiazdach, które widział na niebie, i o marzeniach, które nosił w sercu. Ona, choć nie mogła mówić, czuła, że ten mężczyzna rozumie ją jak nikt inny.

Pewnego wieczoru, gdy słońce zachodziło, Marek postanowił wyznać swoje uczucia.

– Góro lodowa – powiedział, – choć jesteś zimna, ogrzałaś moje serce. Chciałbym, abyś zawsze była częścią mojego życia.

Ona, wzruszona jego słowami, zaczęła topnieć, tworząc wokół siebie małe jezioro. Wtedy Marek zrozumiał, że góra również go kocha.

Z każdym dniem góra lodowa stawała się coraz mniejsza, ale ich miłość rosła. Marek wiedział, że ich czas razem jest ograniczony, więc postanowił cieszyć się każdą chwilą. Razem pływali po morzach, odkrywając nowe miejsca i tworząc wspomnienia, które z nim zostaną.

W końcu, gdy góra lodowa była już tylko małym kawałkiem lodu, Marek wziął ją w swoje ręce i obiecał, że zawsze będzie ją pamiętał. Góra, choć zniknęła, pozostawiła w sercu Marka ciepło, które nigdy nie zgaśnie.

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Góra lodowa – 53

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw zrobiła rozeznanie, kto chciałby jej towarzyszyć. Zebrała się spora grupka fok i morsów. Zainteresowanie zgłosiło tez kilka innych gór. Ku jej zdziwieniu dołączyły też małe kry, które także chciały zobaczyć nowy kawałek świata. Wyruszyli grupą. Potem stopniowo się rozdzielali. Góry o kry płynęły w swoją stronę, a zwierzęta osiedlały się na nowych terytoriach. Góra się tym nie martwiła, bo w trakcie podróży dołączali do niej kolejni podróżnicy Generalnie była zadowolona ze zmiany stylu życia i ciągłej wędrówki. Nigdy nie czuła się samotna, wszędzie znajdowała przyjaciół. Żyła, oddychała pełną piersią, była szczęśliwa.

Autor: Ewa Damentka

Góra lodowa – 52

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw była euforia, że góra jest wolna. Później przyszła refleksja, że góra, aby być dalej górą, może poruszać się tylko na morzach zimnych i nigdy nie zdoła dotrzeć np. do równika.

Autor: Adam

Góra lodowa – 51

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw policzyła w myślach, ile dni będzie potrzebować na podróż. Na początek wybrała się na najbliższą wyspę, oddaloną o dzień drogi. Zobaczyła, jak biegały po niej małpy, które wydawały radosne piski i odgłosy. Góra przywitała się z nimi. Małpy zaproponowały, aby się z nimi pobawiła. Góra lodowa chętnie się zgodziła. Zabawa w berka była dla niej czymś niezwykłym i radosnym. Stwierdziła, że na zwiedzenie świata ma jeszcze dużo czasu, więc zatrzymała się na wyspie na dłużej.

Autor: Sokolik