Góra lodowa – 30

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw rozejrzała się dookoła, by wybrać właściwy kierunek. Wnet spostrzegła, że w jej kierunku podąża coś zielonego, brzydkiego i nieokrzesanego, gadającego samo do siebie. Nie mogła tego pojąć. Ona, taka cicha, spokojna, dobrze ułożona. I że jej się trafił ktoś taki jak Shrek. Postanowiła go poznać, by wyrobić sobie zdanie o nim. Słyszała kiedyś, że przeciwieństwa się przyciągają.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Góra lodowa – 29

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw wypłynęła na środek oceanu. Rozmawiała z wielorybami i delfinami oraz z przelotnymi ptakami, które czasem na niej przysiadały. Kiedy nie miała gości, to całą uwagę skupiało na doznawaniu: ciepła wody, prądów morskich, mniejszej lub większej siły wiatru, bezkresu oceanu i pieszczoty słonecznych promieni. Było jej dobrze. Początkowo miała jeszcze ochotę na dalsze wędrówki, ale przyjemności, jakie doznawała tu, na środku oceanu, były tak silne, że nie zamieniłaby ich na nic innego. Przynajmniej tak się jej wydawało, do czasu, gdy spadł deszcz i poczuła miły dotyk tysięcy drobniutkich kropelek.

Wtedy zaczęła przyglądać się niebu, z którego deszcz spadał, i odkryła, że to chmury przenoszą go w różne miejsca. Gdy patrzyła na chmury, poczuła z nimi powinowactwo, tak jakby były rodziną. Pomyślała sobie, że nie miałaby nic przeciwko przemienieniu się w jedną z nich. Przestała więc zwracać uwagę na to, że stopniowo topnieje. Bawiła się z gośćmi, obserwowała świat, kłaniała się chmurom i śmiała do słońca. W pewnej chwili zupełnie stopniała. Ku swojej zdziwieniu nie zniknęła. Zmieniła się w parę wodną, uniosła do góry i tam skropliła się, stając się jedną z chmur. Jedną z tych piękności, które tak podziwiała, gdy patrzyła na nie z dołu, ze środka oceanu.

Autor: Ewa Damentka

Góra lodowa – 28

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw zorganizowała imprezę pożegnalną dla fok, morsów i niedźwiedzi. Zaprosiła też inne góry lodowe pływające w pobliżu, a nawet małe kry. Wszyscy wesoło się bawili, a góra w ciekawością słuchała informacji o podróżach swoich gości. Dopytywała ich o różne ciekawostki i w myślach układała plan podróży. Potem chwilę porozmawiała z lądolodem, którego częścią była tak długo i na jego prośbę zabrała ze sobą dwa osierocone niedźwiadki, które poprzedniego dnia zostały wyrzucone na brzeg. Jej pierwszą podróżą stała się więc misja ratunkowa. Należało odnaleźć ich matkę. Po kilku godzinach zobaczyła samotną krę z niedźwiedzicą. Zaprosiła ją do siebie i razem z niedźwiadkami wysadziła w miejscu, w którym rodzina będzie bezpieczna. Potem popłynęła w podróż swojego życia. Ponieważ była bardzo towarzyska od czasu do czasu dawała podwózkę tym, którzy ją o to prosili.

Autor: Ewa Damentka

Góra lodowa – 27

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw skierowała się na południe, gdzie spotkała Kasię, która właśnie kończyła swój artykuł o morskich stworzeniach. Kasia, zaintrygowana opowieściami góry lodowej, postanowiła dołączyć do niej w tej niezwykłej podróży.

Razem wyruszyły w stronę tropikalnych wysp, gdzie odkryły kolorowe rafy koralowe pełne egzotycznych ryb i innych morskich stworzeń. Kasia, zafascynowana pięknem podwodnego świata, robiła notatki i szkice do swojej gazetki. Góra lodowa, choć nieco zaskoczona ciepłymi wodami, cieszyła się z nowych przyjaciół, których spotkała po drodze.

Podczas jednej z nocy, gdy odpoczywały na spokojnej lagunie, usłyszały dziwne dźwięki dochodzące z głębin. Okazało się, że to syreny śpiewają swoje pieśni. Syreny, zauroczone odwagą Kasi i góry lodowej, zaprosiły je do swojego podwodnego królestwa. Tam, wśród błyszczących koralowców i tajemniczych jaskiń, Kasia i góra lodowa odkryły starożytną mapę prowadzącą do legendarnego skarbu.

Z mapą w ręku, wyruszyły na kolejną przygodę, tym razem w poszukiwaniu skarbu. Po drodze musiały stawić czoła burzom, rekinom i innym niebezpieczeństwom, ale dzięki swojej determinacji i przyjaźni, udało im się dotrzeć do celu. Skarb okazał się być nie tylko złotem i klejnotami, ale także starożytnymi księgami pełnymi wiedzy o świecie.

Kasia, zainspirowana nowymi odkryciami, wróciła na swoją wyspę, gdzie z entuzjazmem zaczęła pisać nową serię artykułów. Góra lodowa, zadowolona z podróży, postanowiła wrócić na północ, by opowiedzieć swoim przyjaciołom o niezwykłych przygodach, które przeżyła z Kasią.

Opowiadanie dedykowane Kasi

tekst wygenerowany przez AI – na polecenie Ewy Damentki

Góra lodowa – 26

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw postanowiła się trochę ogrzać. Popłynęła więc w stronę Afryki. Trasa daleka, lecz góra była ciekawa świata. Przybiwszy do afrykańskiego lądu, doznała bardzo gorącego przywitania. W podzięce za miłe przyjęcie wtoczyła się na pustynię. I w gorących promieniach słońca, traciła swoją wagę, co cieszyło ją ogromnie.

Autor: Danuta Majorkiewicz