Kamienny olbrzym obudził się, przeciągnął i zastanawiał się, jak to jest być człowiekiem. Olbrzym nie czuł nic. Jednak miał okazję obserwować ludzi. Zauważył, że odczuwali oni emocje, których on zupełnie nie znał. Postanowił udać się do czarownicy po pomoc.
Kobieta siedziała w fotelu i czytała książkę. Kiedy wszedł, odłożyła ją. Zobaczył jej okładkę i przeczytał tytuł: „Opowiadania z doliny Muminków”.
– Co szanownego olbrzyma tu sprowadza? – spytała.
– Chodzę i obserwuję różnych ludzi. Widzę, jak niektórzy się śmieją, płaczą, robią różne miny, a ja nie mogę – rzekł.
– Czyli chcesz, abym zmieniła cię w człowieka?
Olbrzym potwierdził skinieniem głowy.
– Myślę że mogę to zrobić, ale pod jednym warunkiem.
– Jakim? – pyta zaciekawiony olbrzym.
– Kiedy już zostaniesz człowiekiem, będziesz odwiedzać mnie co jakiś czas. Od wielu lat, czuję się bardzo samotna – rzekła czarownica.
– Zgoda! – rzekł olbrzym, ale nie rozumiał, jak to jest odczuwać samotność.
– I jeszcze jedna ważna rzecz! – powiedziała. – Kiedy staniesz się człowiekiem, to już na zawsze. Nie mam możliwości, żeby z powrotem zmienić cię w kamiennego olbrzyma.
Nastąpiła dłuższa cisza. Olbrzym powiedział, że musi się nad tym jeszcze raz zastanowić.
Minął jeden dzień, drugi, trzeci. Czwartego dnia wstał, założył na siebie nowo zakupiony garnitur i wyszedł do czarownicy.
Gdy dotarł do jej domu, czarownica spokojnie siedziała przy stole i chrupała paluszki z makiem, jeden po drugim.
– Chcesz się poczęstować?
Zaproponowała gościowi i resztę paluszków wysypała na talerz. Olbrzym poczęstował się, ale nie czuł ich smaku.
– Czy ludzie czują smak tego, co jedzą? – spytał.
– Oczywiście – odpowiedziała.
Zamyślił się i po chwili rzekł:
– Zdecydowałem się i chcę zostać człowiekiem!
– Jesteś tego pewien? – dopytywała czarownica.
– Tak.
Czarownica wstała.
– Usiądź proszę i zaczekaj na mnie – rzekła i poszła do kuchni.
Kamienny olbrzym usiadł w fotelu i czekał. Po godzinie czarownica przyniosła tacę, na której stał kieliszek do wina. W nim nalany był gęsty, kolorowy napój.
– Gdy wypijesz ten eliksir, to na zawsze przestaniesz być kamiennym olbrzymem.
Wziął kieliszek kamienną ręką i podniósł go do wysokości swoich ust. Gdy zbliżył go do buzi i przechylił, płyn poleciał prosto do żołądka. W ogóle go nie czuł, mimo że zawierał kilkadziesiąt ziół i aromatów.
Przez chwilę nic się nie działo. Jednak kiedy zrobił kilka kroków, jego kamienna obudowa zaczęła się kruszyć i pękać. Stał się bardzo malutki. Czarownica przyglądała się uważnie.
– To niemożliwe… – powiedziała, patrząc na małego chłopczyka, który gaworzył i raczkował po dywanie.
– Już straciłam nadzieję, że kiedykolwiek cię odnajdę mój synku – rzekła wzruszona, ze łzami w oczach.
Podeszła do malca i mocno go uściskała.
– A więc ktoś zamienił cię w kamiennego olbrzyma – rzekła, patrząc chłopcu w oczy, w których zobaczyła potwierdzenie swoich słów.
Od tej chwili czarownica odzyskała porwanego przed laty synka, a chłopiec wrócił do kochającej matki i odzyskał swoje człowieczeństwo.
dla Ewy napisał Okruszek