Koperta z ważnymi dokumentami zsunęła się i spadła za komodę. Mężczyzna pilnie jej potrzebował. Z trudem odsunął więc ciężki mebel od ściany i znieruchomiał ze zdziwienia. Zobaczył malutką damską torebkę, która rosła w oczach. Odsunął komodę jeszcze bardziej i wkrótce torebka przyjęła kształt i wielkość sporej szoperki. Podobnej do tej, z którą chodziła jego żona.
Różowa torebka otworzyła się i ukazała damską dłoń z pomalowanymi na różowo paznokciami. Usłyszał miły kobiecy głos: „Czy możesz pomóc mi wyjść?”. Złapał tę dłoń i mocno pociągnął do siebie. Pomógł wyjść z torebki pięknej młodej kobiecie w różowej sukni i złotym diademie we włosach. Księżniczka dygnęła z wdzięcznością, a potem zerknęła na pokój i odsuniętą komodę.
„To chyba nie jest pałac mojego wuja” – powiedziała z namysłem i dodała: „Chyba znów się pomyliłam. Proszę pomóc mi wejść z powrotem do torebki, a potem przysunąć komodę z powrotem do ściany”.
Zdziwiony mężczyzna podał jej rękę. Przytrzymała się jej i wdzięcznie wsunęła jedną stopę do torebki, a następnie drugą. Puściła jego dłoń i zaczęła znikać, jakby się w tę torebkę zapadała. On szybko podniósł kopertę z dokumentami i patrzył, co dzieje się z torebką. Gdy zrobiła się bardzo malutka, przysunął komodę do ściany.
Wyszedł z domu, niosąc cenną kopertę ze sobą. Rozmyślał o dziwnej przygodzie z księżniczką w torebce. Zastanawiał się, czy zdarzyła się naprawdę, czy tylko mu się przyśniła.
Autor: Ewa Damentka