Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W końcu pokoju zobaczyła trzech chłopców w wieku dwunastu lat. Zdziwiona spytała, co tutaj robią o tej porze.
– My się tutaj ukrywamy. Nie chcemy iść do szkoły! – rzekł jeden z nich.
– Rozumiem was, ale to wasz obowiązek. Ja też mam swoje obowiązki. A gdzie są wasi rodzice? – spytała.
– Teraz są w pracy! – odpowiedzieli wszyscy.
– Czy uważacie, że to w porządku, że rodzice ciężko pracują, abyście mieli co jeść, gdzie spać, a wy nie jesteście w szkole?
Chłopcy głęboko zastanawiali się.
– Ma pani rację. Tu i tak nam się bardzo nudzi – powiedział jeden z nich.
– No tak. W szkole możemy się czegoś nauczyć, spotkać z innymi kolegami – dodał starszy z nich.
– A zapewniam was, że bardzo chciałabym wrócić do szkoły! – rzekła kobieta.
– Naprawdę tęskni pani za szkołą? – spytał najmłodszy chłopiec.
– I to bardzo – uśmiechnęła się na koniec.
– To my chyba pójdziemy do szkoły, co? Gdyby rodzice dowiedzieli się, że tu jesteśmy…
– Nie kończ Franek.
Chłopcy założyli swoje tornistry, pożegnali się z kobietą i poszli do szkoły. Kobieta ucieszyła się, że mogła porozmawiać z nimi i przypomnieć sobie własne wagary.
Autor: Sokolik