Młoda kobieta – 535

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Rozejrzała się uważnie i odetchnęła z ulgą.

Miała nadopiekuńczą rodzinę, na szczęście nikogo z nich nie zobaczyła ani na ulicy, ani w środku. Pewnie zaczęliby ją wypytywać, co tu robi i dziwić się jak wygląda. Kazaliby wrócić do domu i przebrać się w „coś przyzwoitego”, tak jakby porządne dżinsy z wyszarpanymi na kolanach dziurami nie były przyzwoitym ubraniem.

Uspokojona usiadła w kąciku, przy stoliku za wielką palmą i uważnie czytała kartę dań. Zamówiła coś pysznego i teraz spokojnie czekała na przyjście kumpeli, która miała podobnie nadopiekuńczą rodzinę jak ona sama. W duchu solennie obiecała obie, że własną córkę będzie wychowywać inaczej i da jej wolność. Dużo wolności.

Te rozważania przerwało przyjście przyjaciółki. Zaczęły rozmawiać tak, jakby lata się nie widziały, a rozstały się przecież dwie godziny temu, tuż po zajęciach na uczelni.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 534

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do swojego lokalu. Jeszcze czuła się niepewnie jako właścicielka. Rozglądała się, czy jest bezpiecznie, jakby za chwile ktoś miał zabronić jej wejścia do klubu. Wychowywała się w świecie pełnym zakazów i nakazów. Wyrwała się z rodzinnego domu i od dawna żyje na własny rachunek. Ale widać jeszcze nie uwolniła się od przeszłości. „Muszę sobie z tym poradzić, albo pójść na terapię”, pomyślała sobie. Gdy weszła do lokalu, już pewnym krokiem poszła do swojego biura, a jej pracownicy nawet nie zdawali siebie sprawy z tego, że przed chwilą padła ofiarą zwątpienia i paniki.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 533

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Ciekawa była, co zastanie w lokalu o tak niecodziennej nazwie. Zdziwiła się, gdy zobaczyła, że jest to biuro pośrednictwa pracy i klub wsparcia dla kobiet, które długo tej pracy nie mogą znaleźć.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 532

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Wypatrzyła wolny stolik i usiadła przy nim. Szybko otrzymała menu oraz program imprez klubowych. Zamówiła kawę i zaczęła studiować program zajęć. Zaskoczona odkryła, że prezentuje się całkiem ciekawie. „Chyba zacznę tu częściej zaglądać”, pomyślała.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 531

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka.

Zaskoczona zobaczyła w nim własną matkę, która razem z koleżankami rozmawiała o tym, jak radzić sobie z Anonimową Księżniczką we własnym domu.

Młoda wstrzymała oddech i niepostrzeżenie wyszła. Idąc chodnikiem zastanawiała się, czemu jej matka tak ją nazywa. Szybko musiała przyznać, że jej roszczeniowa postawa, niewdzięczność i rosnące wymagania rzeczywiście mogły sprawić, że jej mama myślała, że zadziera nosa i traktuje ją jak służącą.

Zamyślona nie zauważyła, że zawróciła i nogi same z powrotem zaniosły ją do klubu.

Tym razem nie zastała w nim matki, ale zobaczyła, że rozpoczyna się wykład „Co możesz zrobić, jeśli uważasz, że jesteś księżniczką, a ludzie powinni ci usługiwać.”.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 530

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Rozejrzała się uważnie. Zobaczyła tłum ludzi i uznała, że wróci, kiedy będzie tu trochę luźniej. Poszła na spacer, a potem na lody.

Tymczasem w „Klubie Anonimowych Księżniczek” było coraz tłoczniej, bo lokal stał się bardzo mocny wśród celebrytów i influencerów, a co za tym idzie ich followersi też chcieli tu się znaleźć.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 529

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubu, a następnie przeszła do kawiarnianego ogródka, jaki znajdował się na jego zapleczu. Było tu miło i przyjemnie. Usiadła przy stoliku, zamówiła bezę Pavlova i rozglądała się, ciekawa wystroju wnętrza. Sama była projektantką i chętnie odwiedzała nowe lokale, żeby zobaczyć, jak je urządzono.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 528

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubu. Spotkała tam swoje koleżanki, które też zachęciła jego witryna. Miło spędziły czas i wyszły zadowolone, mówiąc, że chętnie tu wrócą.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 527

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do wnętrza pełnego ludzi i kłębów dymu. Odwróciła się na pięcie i chciała wyjść, gdy zatrzymał ją czyjś kpiący głos:

– A dokąd to księżniczko?

– Na zewnątrz, tu jest tłoczno i dużo dymu

– Nie chcesz porozmawiać z innymi księżniczkami?

– Dziękuję, nie.

Drzwi otworzyły się, a lokaj z ukłonem zaprosił do karety, która nagle zjawiła się przed lokalem.

– Zapraszam na prawdziwy bal w krainie Baśni, Księżniczko. Wszystkie fałszywe zostaną tutaj, tam spotkasz się z prawdziwymi księżniczkami i książętami.

Kobieta uśmiechnęła się ciepło i powiedziała spokojnie:

– Nie, dziękuję. Weszłam z ciekawości, ale myślę, że jednak bardziej pasuje mi życie zwykłej osoby, bez nadmiernego blichtru i książęcych zobowiązań.

Lekko dygnęła i odeszła.

Lokaj odprowadził ją wzrokiem i westchnął:

– To była pierwsza osoba, która naprawdę nadawała się na żonę dla mojego księcia.

Machnął ręką, kareta rozwiała się, a on wszedł do lokalu, żeby czekać na kolejną prawdziwą księżniczkę, która być może zechce zainteresować się nazwą jego Klubu Anonimowych Księżniczek i wejdzie do środka.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 526

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W środku zobaczyła grupkę krasnoludków w eleganckich strojach. Jeden z nich podszedł do niej i zaprosił ją do stolika. Poczęstował kawą i ciasteczkiem, a potem nieśmiało zapytał, czy zechciałaby z nim zatańczyć. Wiele słyszał o królewskich balach i zawsze marzył o tym, żeby spotkać prawdziwą księżniczkę i zatańczyć razem z nią. Dlatego właśnie z kuzynami utworzyli Klub Anonimowych Księżniczek, żeby te prawdziwe mogły odwiedzać go bez podejrzeń. Zakładali, że każda kobieta, która tu zajrzy na pewno jest prawdziwą księżniczką. Kobieta słuchała tego ze zdumieniem, ale zatańczyła walca ze swoim rozmówcą. Był wzruszony i wdzięczny, więc, gdy postanowiła opuścić już ten klub, pożegnał ją z honorami jak prawdziwą królową.

Autor: Ewa Damentka