Młoda kobieta – 515

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Była policjantką i z zawodowej ciekawości zamierzała sprawdzić, jaka działalność kryje się pod tak tajemniczą nazwą.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 514

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do świata swojej wyobraźni.

Przynajmniej tak się jej wydawało. Pierwszy raz była w przestrzeni, która zdawała się przeczyć prawom fizyki. Harmonia przenikających się barw, kształtów i dźwięków koiła jej zmysły. Oszołomiona zrobiła kilka kroków. Też tak się jej początkowo wydawało, bo gdy widziała swoje odbicie w dużym lustrze miała wrażenie, że płynie w powietrzu, unosi się, opada i tańczy w rytm wyczuwalnej, choć niesłyszalnej muzyki.

Obudziło ją szarpnięcie za ramię. „Pani pójdzie z nami” – usłyszała i poczuła, że ktoś wbija jej w ramie strzykawkę. Zapadła w sen.

Obudziła się w szpitalnym łóżku. Obok niej siedzieli zaniepokojeni rodzice, którzy powiedzieli, że policja uratowała ją w ostatniej chwili.

Zwizytowali ten klub, bo mieli doniesienie o narkotykach w aerozolu, które serwowane są klientom klubu. Tego dnia dilerzy wypróbowywali szczególnie niebezpieczną mieszankę. Ją na szczęście uratowano, bo krótko przebywała w klubie. Inni niestety nie mieli takiego szczęścia.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 513

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pomieszczenia pełnego paproci. Aż miało się wrażenie, że za chwilę wyfrunie zza nich mała wróżka i zatrzepocze skrzydełkami, rozpylając wokół magiczny pył. Kobieta jeszcze nigdy nie widziała tylu pięknych okazów paproci. Po chwili zobaczyła, że są tu jeszcze inne wspaniałe kwiaty. Przyglądała się im jak urzeczona i tylko, gdzieś w zakamarku swojego mózgu, zadawała sobie pytanie, co te kwiaty mają wspólnego z Klubem Anonimowych Księżniczek.

Odpowiedź na to pytanie doskonale znała staruszka, która siedziała za ladą małego kantorku w kąciku olbrzymiej kwiaciarni. Ona doskonale wiedziała, że kwiaty wyglądają tak pięknie tylko w towarzystwie prawdziwej księżniczki. Wręcz rozkwitają i prezentują się w całej okazałości, jakby mówiły: „Wybierz mnie. Zabierz mnie ze sobą, a razem stworzymy piękny świat”.

Młoda kobieta rzeczywiście wybrała kilka kwiatów i kiedy za nie płaciła, wyglądała przepięknie, jak księżniczka. Bo była nią, choć prawdopodobnie o tym jeszcze nie wiedziała.

„Do zobaczenia księżniczko, jeszcze się zobaczymy” – pomyślała staruszka, gdy odprowadziła ją do drzwi swoim spojrzeniem, a potem chwilę obserwowała, jak szła chodnikiem.

Gdy młoda kobieta zniknęła za rogiem, staruszka wyprostowała się, zrzuciła przebranie i przeobraziła się w energiczną businesswoman. To znak, że za chwilę przyjdzie kolejna księżniczka, zupełnie inna niż poprzednia.

Cierpliwie czekała. Miała nadzieję, że uda się jej przyciągnąć wszystkie anonimowe, zagubione księżniczki, które dziwnym trafem trafiły do tego całkiem zwyczajnego miasta.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 512

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Ciekawie rozglądała się po wnętrzu. Chciała wyrobić sobie opinię na temat nowego lokalu. Przystanęła i rozejrzała się uważnie. Uśmiechnęła się do kelnerki, który wyszła na jej powitanie. Z wdzięcznością przyjęła menu oraz program imprez organizowanych przez klub i usiadła w głębokim fotelu ustawionym przy małym stoliku. Już sam fotel był królewski – wielki, wygodny. Zapraszał wręcz by się w nim rozgościć i miło spędzić czas nad filiżanką kawy i pyszną bezą Pavlova.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 511

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Założyła ten klub i bardzo się denerwowała, czy znajdzie klientów. Na nazwę namówili ja przyjaciele i, jak się wkrótce okazało, mieli rację. Gdy po godzinie otworzyła drzwi, gotowa na przyjęcie pierwszych klientów, okazało się, że na dworze czeka długa kolejka osób ciekawych tego, co może zaoferować Klub Anonimowych Księżniczek. Byli zadowoleni i polecali klub swoim znajomym. Młoda kobieta szybko musiała zatrudnić pomocników, bo sama nie dawała rady, żeby nadążyć ze wszystkimi zleceniami.

Autor: Ewa Damentka