Morskie fale – 96

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży wylegiwała się para młodych dziewczyn. Jedna czuła, jak prażące słońce grzeje jej ciało. Druga czytała książkę i widziała, że jej towarzyszka ma czerwone i spalone plecy.

Autor: Sokolik

Morskie fale – 95

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży wylegiwałem się na kocyku, łapiąc promienie słońca rozchodzące się po mojej skórze.

W pewnej chwili mój wzrok przykuł widok ludzi grających w siatkówkę. W taką pogodę na słońcu to musi być bardzo męczące zajęcie.

Autor: Spacerowicz

Morskie fale – 94

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży fale przetaczały się po pięknym dużym bursztynie, szlifując i wygładzając jego ostrzejsze krawędzie.

Bursztyn pozwalał falom na przetaczanie się po nim. Jego jedynym zmartwieniem było odpowiednie przekręcenie, gdy chciał, żeby fala obmyła ostrzejszy rancik.

Autor: Andrzej

Morskie fale – 93

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży znajdowała się naga kochająca się para.

Młodzi kochankowie oddawali się cielesnej namiętnej miłości. Leżeli na dużym kocu z mikrofibry koloru niebieskiego.

Kobieta była niezwykle piękna, a mężczyzna przeciętny.

Zauważyłem ich, gdy przelatywałem nad nimi. Moja paralotnia, która zahaczyła o koronę palmy, nie zwróciła uwagi kochającej się pary.

Rozpiąłem uprząż i zacząłem schodzić w dół, bo nie podobało mi się siedzenie na drzewie, nie wiadomo jak długo.

Zrobiłem nieostrożny ruch i spadłem w głuchym łoskotem, tuż obok kocyka zakochanej pary.

Ku mojemu zdziwieniu, nawet to nie naruszyło ich spokoju.

Autor: AMK

Morskie fale – 92

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży wylądowałam i zostałam.

Podoba mi się tutaj.

Czuję słodycz kwiatów i ich zapach roznoszące się w powietrzu. Roztapiam się w tej rozkoszy.

Nagle jakiś cień przesłania mi okolicę.

– Mamo, co to jest? – pyta dziecko, pochylając się nad moim pięknym różanym krzakiem.

– To róża i pszczoła. Ciekawe, jak się tu dostała – odpowiada mama.

Ja wiem, ale nie będę zdradzać swoich tajemnic. Schowałam się w skrzyni z owocami, które znajdowały się w łodzi, odwiedzającej tę wyspę parę razy w roku. Zrobiłam to, bo wcześniej słyszałam o wyspie i jej skarbach. Dlatego tu jestem – ja – pszczoła, zdobywczyni wspaniałych krain.

Nie wiem, jak długo tu zostanę. Początkowo chciałam tylko zobaczyć słynne róże, ale ich zapach jest tak słodki, że myślę o dłuższym pobycie na tej rajskiej wyspie.

Autor: Ewa Damentka

Morskie fale – 91

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży zbudowano parterowy budynek. Jego ściany i sufit były ze szkła. Było w nim kilkanaście łóżek wypoczynkowych. Gdy czasem większa fala pojawiała się i woda zalewała budynek, można było poczuć się jak w podwodnej łodzi.

Autor: Sokolik

Morskie fale – 90

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży foki, po wyjściu z wody, organizowały swoje zawody. Wykonywały skoki w dal.

Autor: Sokolik

Morskie fale – 89

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży przebywały bociany. Przyleciały tu aż z Polski. Na pobliskich drzewach urządziły sobie gniazda. Były pierwszymi tak dużymi ptakami na tej wyspie.

Autor: Sokolik

Morskie fale – 88

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży często odpoczywały hipopotamy. Lubiły to miejsce, ponieważ miały tam ciszę i spokój.

Autor: Sokolik

Morskie fale – 87

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży pojawił się list w szklanej butelce. Fale wyrzuciły go na brzeg. Jeden z mieszkańców go zobaczył, podszedł i wyciągnął zapisaną kartkę. Nie rozumiał języka, w jakim ktoś go napisał, ale poszedł z tym do tłumacza. Ten zaczął uczyć młodzieńca tego nowego języka. Wkrótce list przeczytali ze zrozumieniem jego treści. Okazało się, że mieszkańcy wyspy po raz pierwszy w życiu, poznali język polski.

Autor: Sokolik