Na kamieniu – 44

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o spotkaniu z innymi syrenami. Te jednak przebywały w innym morzu. Przygotowała się do drogi i wyruszyła. Dopłynęła na jedną z tropikalnych wysp, pokrytych gęstą roślinnością. Tam zobaczyła, jak syreny odpoczywają pod palmą kokosową. Z chęcią do nich dołączyła.

Autor: Sokolik

Na kamieniu – 43

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała O pięknym szumie morskich fal i o wzburzonym oceanie, który istniał nieprzerwanie. Zastanawiała się, jak wyglądałaby rzeczywistość bez szumu fal. Uznała, że szum fal dodaje życiu uroku. Że dobrze, że słyszy szum fal morskich, a nie telewizyjnych lub radiowych. Czuła że pewnie nie żyłoby się jej dobrze na małym kuterku, gdzie przestrzeń jest ograniczone. Całe szczęście nie musiała się przekonywać, jakby to było. Otworzyła oczy i spojrzała na piękną plażę i na nostalgiczny horyzont, gdzie nie widać było żadnego brzegu. Jej twarz emanowała radością, gdy pomyślał o swoim szczęściu, bycia morską syreną.

Autor: AMK

Na kamieniu – 42

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o mężczyźnie z nieskazitelnymi manierami, błyskotliwym, z poczuciem humoru, wspaniałym kucharzu, który nie chciałby mieć dzieci. Nagle w tyle głowy usłyszała: „ciężko będzie takiego znaleźć. Będziesz musiała zmienić swoje oczekiwania co do płci przeciwnej”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na kamieniu – 41

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o tajemniczych krainach, które mogłyby istnieć poza horyzontem. Jej długie, lśniące włosy falowały na wietrze, a błękitne oczy wpatrywały się w dal.

Nagle, z głębin oceanu wynurzył się delfin, który przyniósł jej wiadomość.

– Syreno, w królestwie podwodnym odbywa się wielki bal. Król Neptun zaprasza cię jako honorowego gościa! – zawołał, podskakując radośnie.

Syrena uśmiechnęła się i zanurzyła w wodzie, podążając za delfinem. Gdy dotarli do podwodnego pałacu, była oczarowana jego pięknem. Wszędzie migotały kolorowe korale, a ryby w najróżniejszych barwach tańczyły wokół niej.

Król Neptun powitał ją z otwartymi ramionami.

Witaj, piękna syreno! Twoja obecność uczyni ten bal jeszcze bardziej wyjątkowym” – powiedział z uśmiechem.

Syrena spędziła wieczór, tańcząc i śpiewając z mieszkańcami oceanu. Była szczęśliwa, otoczona przyjaciółmi i magią podwodnego świata. Kiedy bal dobiegł końca, wróciła na swój kamień, pełna nowych wspomnień i marzeń o kolejnych przygodach.

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Na kamieniu – 40

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o rozwijającym się rozmarynie. Kiedyś słyszała tę piosenkę z przepływającego nieopodal statku. Melodia koiła jej zmysły, a słowa utworu pobudzały wyobraźnię. Wyobrażała sobie, że to ona właśnie jest tą dziewczyną z piosenki. Dla niej właśnie śpiewał młodzian, szykując się na spotkanie z ukochaną.

Autor: Gwiazdeczka

Na kamieniu – 39

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o słońcu. Było bardzo daleko, wysoko. Codziennie znikało, by pojawić się następnego dnia. Dalekie i nieobecne, a jednak dające życie i wyznaczające rytm.

Był leniwy, sielski dzień…

W pewnej chwili syrena zsunęła się z kamienia i zanurzyła w morzu. Chyba zadziałał jej szósty zmysł, bo chwilę po tym, jak opuściła kamień, na pobliskiej plaży zaroiło się od turystów z aparatami. Kilku płetwonurków zanurzyło się w morzu, a kilkoro pływaków wkrótce dopłynęło do jej kamienia i kłóciło się o to, kto na nim pierwszy usiądzie.

Autor: Ewa Damentka

Na kamieniu – 38

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o tym jak jest na lądzie.

Morze już poznała. Chciała dowiedzieć się czegoś o życiu poza nim.

Widziała z daleka ludzi i ich zachowania. Intrygowali ją.

Zastanawiała się, jak to jest być człowiekiem i chciała poznać ich zwyczaje.

Wyobraziła sobie siebie spacerującą po plaży przy zachodzie słońca.

Ciekawa była, jakie to uczucie, gdy się może chodzić i biegać,

Westchnęła i wskoczyła do morza. Zaczęła pływać, a potem tańczyć w wodzie. Dołączyły do niej inne Syreny i przy zachodzie słońca zakończyły tanecznie ten dzień.

Autor: Anna Olawa

Na kamieniu – 37

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o latających rybach, które mogłyby śpiewać opery.

Nagle, z głębin oceanu, wynurzył się wieloryb w smokingu, trzymający w płetwie złoty mikrofon.

– Czy mogę ci zaśpiewać serenadę? – zapytał z eleganckim ukłonem. Syrena, zaskoczona, skinęła głową. Wieloryb zaczął śpiewać piękną melodię, a w tym samym czasie z nieba spadł deszcz kolorowych konfetti.

Wtem, z wody wyskoczył delfin w kapeluszu kucharskim, trzymający tacę z egzotycznymi owocami.

– Przepraszam, czy ktoś zamawiał sałatkę owocową? – zapytał, podając tacę syrenie. Która, wciąż oszołomiona, wzięła owoc i zaczęła go jeść, delektując się każdym kęsem.

Nagle, z morza wyłonił się gigantyczny krab na rowerze wodnym, trzymający w szczypcach bukiet kwiatów.

– To dla ciebie, piękna syreno! – zawołał, wręczając jej bukiet.

Syrena, wzruszona, podziękowała krabowi i włożyła kwiaty we włosy.

Wszystko to obserwował z oddali różowy flaming na paralotni, który postanowił dołączyć do zabawy.

– Czy mogę się przyłączyć? – zapytał, lądując obok syreny.

– Oczywiście! – odpowiedziała, uśmiechając się szeroko.

I tak, na kamieniu wystającym z morza, syrena spędziła resztę dnia w towarzystwie swoich nowych, niezwykłych przyjaciół, śpiewając, jedząc owoce i ciesząc się każdą chwilą.

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Na kamieniu – 36

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o swoim obecnym życiu. Żyła spokojnie, bezstresowo. Trochę jej się nudziło, więc postanowiła popłynąć na północ – tam gdzie jeszcze nie była.

Autor: Sokolik

Na kamieniu – 35

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o pięknej opaleniźnie. Nie lubiła solarium, bo wiedziała, że ma ono niezdrowy wpływ na skórę, więc zażywała kąpieli słonecznych.

Autor: Danuta Majorkiewicz