Na kamieniu – 14

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o swoim życiu pod wodą, a jej długie, złociste włosy lśniły w blasku słońca. Marina często przychodziła na ten kamień, aby odpocząć i marzyć o świecie poza oceanem.

Pewnego dnia, podczas jednej z takich chwil, zauważyła na horyzoncie statek. Był to piękny żaglowiec, który płynął powoli w jej stronę. Poczuła dziwne uczucie w sercu, jakby coś ważnego miało się wydarzyć. Gdy statek zbliżył się do brzegu, zobaczyła na pokładzie młodego mężczyznę. Był to Aleksander, kapitan statku, który również zauważył ją – syrenę siedzącą na kamieniu.

Był zafascynowany jej pięknem i postanowił podpłynąć bliżej. Gdy statek zatrzymał się przy kamieniu, Marina i Aleksander spojrzeli sobie w oczy. W tej chwili oboje poczuli, że ich losy są ze sobą związane. Marina opowiedziała Aleksandrowi o swoim życiu pod wodą, a on z kolei opowiedział jej o swoich podróżach po świecie.

Spędzili razem wiele godzin, rozmawiając i śmiejąc się. Syrena wiedziała, że nie może opuścić swojego podwodnego królestwa, ale czuła, że znalazła w Aleksandrze prawdziwego przyjaciela. Obiecali sobie, że będą się spotykać przy tym kamieniu, ilekroć Aleksander będzie w pobliżu.

I tak, każdego razu, gdy statek Aleksandra zbliżał się do brzegu, Marina czekała na niego na swoim kamieniu. Ich przyjaźń rosła, a oboje czerpali radość z tych chwil spędzonych razem. Marina nauczyła się, że nawet będąc syreną, można znaleźć przyjaźń i miłość poza oceanem.

tekst wygenerowany przez AI przy pomocy Ewy Damentki

Na kamieniu – 13

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o bratniej duszy. Zaczęła śpiewać. Jej piękny głos rozchodził się hen, hen, daleko.

Usłyszał go rybak z pobliskiej wioski. Zakochał się w syrenim śpiewie i słuchałby go dniem i nocą, ale śpiew ucichł. Rybak nie mógł usnąć i wciąż rozmyślał o syrenie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na kamieniu – 12

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o życiu na pustyni. Było jej bardzo trudno sobie takie życie w ogóle wyobrazić. Chociaż czuła się całkiem szczęśliwa tu, pośrodku morza, to jednak w jakiś sposób tęskno jej było go gorącej pustyni. Na szczęście pomyślała, że ze swym pięknym ogonem zapewne nie poradziłaby sobie tam najlepiej. Kochała swój pokryty niebieskofioletowymi łuskami ogon. A on najlepiej czuł się w wodzie.

Autor: Gwiazdeczka

Na kamieniu – 11

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o niebieskich migdałach. Podsłuchała kiedyś rozmowę ludzi i to, że ktoś komuś żartobliwie zarzucił, że myśli, czy marzy o niebieskich migdałach. Znała migdały. Jadała je czasami. Jednak nigdy nie trafiła na niebieskie. Czy są smaczne? Czy istnieją? Jakie mogą być? Rozmarzyła się, rozluźniła i uśmiechnęła, bo zrozumiała, że niebieskie migdały mogą po prosty symbolizować marzenia, piękne marzenia.

Autor: Ewa Damentka

Na kamieniu – 10

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o dalekich krajach godnych zwiedzenia.

Potem skoczyła do wody i zniknęła w morskiej toni. Płynęła i płynęła, aż dopłynęła do bajecznej krainy, którą się zachwyciła i była w niej szczęśliwa.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na kamieniu – 9

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o zwierzętach morskich, które właśnie wyskakiwały w górę jak rakiety, po czym opadały i uderzały całym ciałem o wodę. Orki i delfiny musiało to boleć, jednak frajdę miały ogromną, gdyż powtarzały to wielokrotnie.

Autor: Sokolik

Na kamieniu – 8

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o Żwirku i Muchomorku. To takie fajne chłopaki. Nie wiedziałaby, którego z nich wybrać. A zresztą uważała, że powinni być razem, bo wtedy są najfajniejsi i kompletni. Ona zawsze może sobie poszukać jakiegoś marynarza.

Autor: Gwiazdeczka

Na kamieniu – 7

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o swoim życiu. Generalnie była z niego zadowolona. Jednak od pewnego czasu coś zaczęło ją uwierać. Na myśl przychodziły pytania, których nigdy wcześniej sobie nie zadawała. Zaczęła rozmyślać o tym, po co żyje. Co powinna zrobić, żeby jej istnienie miało sens. Dziwiło to ją, bo do niedawna była jedną z najbardziej beztroskich i rozrywkowych syren w morskim świecie. A teraz dopada ją melancholia i pytania o sens życia. Jeszcze nie wiedziała, że dojrzewa i jak każda syrena przechodzi kolejny etap swojego życia. Nie wiedziała również, że jak każda, za chwilę podejmie decyzję o wyruszeniu w samotną podróż. Jednak wiedziała o tym jej rodzina i, kiedy już zdecydowała się wyruszyć w świat, wszyscy przypłynęli, żeby się z nią pożegnać i życzyć wspaniałych przygód oraz szczęśliwego powrotu.

Autor: Ewa Damentka

Na kamieniu – 6

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o tym, jak wspaniale byłoby mieć nogi i wyjść na ląd. Wiadomo, trawa u sąsiada jest zawsze bardziej zielona.

Autor: Małgorzata

Na kamieniu – 5

Na kamieniu wystającym z morza przysiadła piękna syrena. Wygrzewała się w ciepłych promieniach słońca i rozmyślała o słońcu, które pięknie wyglądało, świeciło i dawało tyle ciepła.

Autor: Sokolik