Piękne popołudniowe słońce – 15

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Wśród nich spotkali małego jeża. Ten na ich widok schował się pod pobliskim krzewem, który otulił go swoimi gałązkami. Przycupnął pod nim i swoimi dużymi oczami przyglądał się uważnie Oliwce i Dyziowi. Siedział spokojnie, gdy po­deszli do niego. Miś był szczęśliwy, słysząc, jak Oliwka mówiła do jeżyka, że jest śliczny.

Jeż siedział nieruchomo, a kiedy odeszli, podreptał do swojej norki pod stertą liści.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Danuta Majorkiewicz

Piękne popołudniowe słońce – 14

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Tworzyły wspaniały szeleszczący dywan. Obydwoje lubili brodzić w nim, szurać nogami i zanurzać w nim ręce. Wyrzucali liście w górę i przyglądali się, jak wolniutko opadają i tań­czą na falach lekkiego wiatru. Lubili to robić, to prawda. Bo, choć w rzeczywistości wszystko robiła Oliwka, to Dyzio myślał, że działa razem z nią. Patrzył na nią jak w obrazek i cieszył się, że to ona jest jego właścicielką i przyjaciółką.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Ewa Damentka

Piękne popołudniowe słońce – 13

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. To było niesamowite! Obydwoje zobaczyli tęczę! Piękną, zachwy­cającą tęczę, a na końcu tęczy stał cudowny jednorożec i wesoło machał do nich różowym ogonem. Co za szczę­ście, że to właśnie ten jednorożec przeprowadzi nas dalej ku przygodzie!

grudzień 2023

dla Oliwki napisał Patisonek

Piękne popołudniowe słońce – 12

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści.

Elegancki biały miś z czerwoną muszką pod brodą do­skonale pasował do jej czerwono-zielonego płaszczyka w kratę. Ze słodką mordką, wpatrzony w nią swoimi dużymi oczami, czynił ją szczęśliwą.

Z Dyziem, misiem do przytulania i kochania, wesoło tań­czyła wśród parkowych drzew, po mięciutkim dywanie li­ści.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Danuta Majorkiewicz

Piękne popołudniowe słońce – 11

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Spod nich wypłynął kolorowy dywan. Gdy na nim usiedli, dywan uniósł się nad ziemią i spokojnie leciał przed siebie. Oliw­ka poczuła się jak ptak, widząc wszystko z góry. Domy były wielkości pudełka zapałek, a ludzie wyglądali jak mrówki. Dyzio za to oglądał kształty chmur wędrujących po niebie. Po kilku godzinach dywan zaczął lądować i, nie wiadomo kiedy, pojawił się przed domem Oliwki. Tam w oknie czekali na nią rodzice.

grudzień 2023

dla Oliwki napisał Sokolik

Piękne popołudniowe słońce – 10

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Dyzio pa­trzył nieśmiało na Oliwkę, bo marzył o tym, żeby zanu­rzyć się w tych liściach, wytarzać się w nich i wtulony w nie chłonąć ich zapach.

Nie wiedział, jak powiedzieć o tym Oliwce. Też nie wie­dział, czy jej się ten pomysł spodoba. Oliwka marzyła o tym samym, ale nie wiedziała, czy to spodobałoby się jej rodzicom.

Wkrótce jednak sama zdecydowała, że zacznie się tak bawić. Przy kopczyku pełnym liści niby przypadkiem opu­ściła Dyzia, a potem niby go w tych liściach szukała. Trwało do wystarczająco długo, by rodzice zorientowali się, co robi i dlaczego.

Uśmiechnęli się do siebie, bo doskonale pamiętali swoje dziecinne zabawy i pragnienia. Podeszli więc do Oliwki i udawali, że pomagają jej szukać misia, który był bardzo widoczny, mimo że nieudolnie próbował się schować pod dużym liściem.

Korzystał z okazji, tulił się do dopiero co opadłych, świe­żych, soczystych liści, Oliwka się bawiła, a rodzice cie­szyli się razem z nią. Na koniec Dyzio został uroczyście znaleziony, podniesiony z liściastego dywanu i przytulony przez Oliwkę. Potem cała rodzina poszła do kawiarni na pyszny deser.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Ewa Damentka

Piękne popołudniowe słońce – 9

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkroczył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści, którymi od razu zaczęli się bawić. Cieszyli się, jak to dzieci.

Minął im miło czas. Wracając do domu, mieli dobry humor po tej wspaniałej zabawie na zielonej polanie pełnej pożółkłych liści.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Anna Olawa

Piękne popołudniowe słońce – 8

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Szczęśli­wy zaczął je zbierać dla damy swojego serca. Zrobił z nich piękny, żółty bukiet. Uśmiechnięty ukłonił się i wrę­czył go szczęśliwej Oliwce. Obydwoje zadowoleni, w pro­mieniach delikatnego słońca, które muskały ich twarze, spacerowali po okolicy i poznawali jej piękne zakątki.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Danuta Majorkiewicz

Piękne popołudniowe słońce – 7

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści.

Dyzio patrzył uważnie na Oliwkę i zauważył, że albo on stał się mniejszy, albo Oliwka znowu urosła. Czyżby kie­dyś zamierzała być wielkoludem, takim jak jej rodzice?

Dyzio aż sapnął z wrażenia na tę myśl. Czuł ciepło dłoni swojej małej przyjaciółki i pomyślał, że jak będzie ol­brzymką, to pewnie nadal będzie go kochała. Miał taką nadzieję, bo on kochał ją całym swoim misiowym ser­duszkiem.

Jakby w odpowiedzi na jego rozterki Oliwka podniosła go i przytuliła. Kołysała go w ramionach i szeptała: „Kocham cię Dyziu. Bardzo cię kocham”.

grudzień 2023

dla Oliwki napisała Ewa Damentka

Piękne popołudniowe słońce – 6

Piękne popołudniowe słońce zalewało okolicę liściastym potokiem promieni, podczas gdy miś Dyzio dumnie wkro­czył z Oliwką na trawnik pełen pożółkłych liści. Niespo­dziewanie poczuli mokro w nogach. Pod dywanem liści znajdowała się woda. Dyzio poprosił Oliwkę, aby usiadła na jego grzbiecie. Gdy to zrobiła, przeniósł ją na suchy teren.

grudzień 2023

dla Oliwki napisał Sokolik